Menu

ocochodziwbiegu

Drink, Sex and Run For Fun!Go hard or chlej in home!

Zdrowie! Na zdrowie! Po zdrowie!

k2bell

O której trzeba biegać, żeby miało to sens?  Zimą nie mam takich dylematów, które w ostatnich dniach urastają do  narodowego znaku zapytania piętrzącego się i przed organizatorami i przed startującymi, przed trenerami i przed trenowanymi. W... więcej

Polak potrafi.

k2bell

              Tegoroczny Chudy Wawrzyniec rozpoczął się od wparcia projektu Pies Komandos na portalu Polak Potrafi. Eto  Projektu zakończonego sukcesem tzn udało się w określonym czasie... więcej

Jak zostałem łysym hipisem.

k2bell

  Od co najmniej dwóch lat wybierałem się na spacer z plecakiem w doborowym towarzystwie. Zazwyczaj magiczne irytujące „coś” stawało na przeszkodzie. Tym razem wszystkie mniejsze i większe „cosie” poukrywały się przed moi... więcej

Żar czy żal?

k2bell

            Spodziewałem się w tej części sezonu pustki i samotności ultrasa zagryzanej ogórkiem z pola, a tymczasem pod blogiem jak wściekłe trzmiele chłodzące ul, szumi od Waszych ataków i na z... więcej

Pustynia informacji.

k2bell

              Ktokolwiek jakkolwiek by nie narzekał na FB, to prawdopodobnie przyzna rację, że jest to miejsce ułatwiające kontakt oraz wymianę informacji. Niejednokrotnie nieobecnych na dominujących portalach infor... więcej

Jak Kubol poskromił I Bieg Rzeźnika Ultra!

k2bell

Godzina 22.00. start. Wydaje mi się, że pomyliłem bieg. Po starcie wszyscy wokół ruszyli z kopyta i tak bylo przez pierwszych 14km. Ja tu przyjechałem sprawdzać wyposażenie, patenty i strategię przed UTMB, więc się ścigać nie zamierzam. Przynajmniej ... więcej

Dla nieobecnych.

k2bell

Dzisiejszy odcinek to wspomnienie drugiego Biegu Fajki, na który nie udało nam się dotrzeć ale do trzech razy sztuka. Tym bardziej żal, że spotkałem go przed Rzeźnikiem i wiedziałem że warto zasiąść z nim przy ognisku. Zatem niech nie spełnią się sło... więcej

Przerwa

k2bell

Biegowo miała być "wiosna nasza". Ale to nie była wiosna biegowych sukcesów. Bardziej oceniłbym ją jako czas ciężkiej, wytrwałej, rzemieślniczej pracy. I takie też były wyniki. Zabrakło w tym wszystkim tego ostatecznego błysku, polotu i co za tym idz... więcej

Marzenia...

k2bell

Owego jesiennego popołudnia, wiatr przeszył do szpiku kości siejąc niepokój w niepokornym sercu. W pustej ciemności coś zabłysnęło. Było jedno słowo, które po siedmiu latach miało stać się ciałem, dyszącym ciałem. Tak poczęło się marzenie, którego ow... więcej

Marzenie.

k2bell

            W piątek za długo chłonęliśmy bieszczadzkie hale, więc i dzisiaj będzie zamieniając ciała w słowa ciut za dużo. Ale jakże mogło być inaczej skoro i dystans ciut dłuższy niż zazwyczaj.... więcej

© ocochodziwbiegu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci