Menu

ocochodziwbiegu

Drink, Sex and Run For Fun!Go hard or chlej in home!

Rebus.

k2bell

Kura + ziarna czekolada =...

Ręka trenera zapewne rwie z głowy resztki włosów widząc na jaką próbę wystawiam nasz związek. Z nieukrywaną radością choć i obawą napiszę- wróciłem! Wróciłem z miejsca oblepionego aż do wrzenia słońcem, suchością nie tylko z powodu wieczornych debat, oblanego lekko słonym morzem bogatym w mieszkańców w barwach nie z tej ziemi. Z miejsca, gdzie realizowałem krok za krokiem człapiąc wraz z potem kolejne treningi. Tam pamięć nie była utopiona w tym co niektórzy wylewają za kołnierz (choć ja nie wylewałem) tam pamięć chłonęła wrażenia. Cieszę się z powrotu. Zmęczony przede wszystkim brakiem snu- w obcych miejscach nie sypiam zbyt dobrze. Chyba, że zaleję się w trupa, co nie miało miejsca. Zmęczony różnicą temperatury pomiędzy ostatnim treningiem w macierzy a pierwszym na obczyźnie- 45 stopni. 

Nagle ktoś zgasił słońce i zacząłem narzekać! 

Nic z tego. Wspaniały czas lecz powieki zdecydowanie zdeterminują ten odcinek. Naładowałem baterie i kolejne treningi przede mną. Jutro spokojny bieg. W rzeczywistości, zapewne bliskiej zera. Zatem zapraszam na kilka wrażeń:

(miały być dwa krótkie filmy ale jest problem z głosem, dobranoc)

SAM_5606

 SAM_56081

 

 IMG_20160108_152048

IMG_20160107_072538

SAM_5530

 IMG_20160108_1432141

IMG_20160108_174615

Komentarze (48)

Dodaj komentarz
  • podopieczny_bartek

    ciśnie mi się jedno słowo na usta - zayeahbiście!!!!:)

  • Gość: [michal_obozowicz] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Curacao :) Rzeczywiście zajebiste miejsce i zdjęcia!

  • mirjur

    Karaiby. Super miejsce - jeszcze przede mną.
    No i te ryby - chętnie bym połowił...

    Treningowo to tej pory super.
    niestety wczoraj pierwszy raz w obecnym planie nie wyszedłem na trening.
    Pojawił się ból prawej łydki. Mam nadzieję , że chwilowy.
    Mirek

  • pil00

    na moje oko to ty masz klasyczny jet-lag po prostu :) Mam znajomego, który po przylocie ze stanów (ok. 8h różnicy czasowej) chodzi struty i nie śpi cały tydzień jeśli kurczowo nie trzyma się swojej strefy czasowej - podobno są jeszcze inne sposoby :)

    trener powinien być zadowolony, przecież w tych warunkach nie da się biegać ;-)

    Michał

  • pil00

    jeszcze wracam do dnia wczorajszego, bo sam czułem się "struty" tym co się stało. Piękny tribute zrobiła Trójka dla Davida Bowiego - mało w której audycji nie było jego muzyki (Ptaszyn Wróblewski się wyłamał ;-) ) co mnie autentycznie wzruszyło. A w GH+ kawałki chronologicznie prawie z każdej płyty (zabrakło min. Heathen) Nie ma drugiego takiego artysty, tak jak nie ma drugiej takiej stacji, respekt :)

    Michał

  • kamilmnch1

    Michał, niestety nie mam. Gdziekolwiek bym nie był, w Polsce czy poza, mam tak samo. Czyli po 3-5 godzinach przebudzenie i potem nawet liczenie owiec nie pomaga.

  • kamilmnch1

    Bowie. Znam ale tylko fragmentarycznie twórczość. Przyjdzie czas na głębsze poznanie.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Kamil, mam to samo, lekarz mi ostatnio powiedział ze to depresja:)

  • kamilmnch1

    Serio?

  • beztlen

    To jest nas trzech.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Atos, Portos i Aramis;)

  • Gość: [Rob] *.dynamic.chello.pl

    Hmmmm też ostatnio beznadziejnie sypiam :/

  • kamilmnch1

    Ja właściwie od zawsze poza domem. Wyjątek to u teściów.
    Idę zaraz spać bo tradycyjnie o piątej pobudka.
    Oby samochód jutro odpalił, dzisiaj miał reaktywację kablami. Muszę dojechać w pobliże podbiegów!

    P.S. Kupiłem sobie opaskę na oczy. W nocy był pierwszy test. Dzisiaj drugi.

  • biegofanka

    Też poza domem nie sypiam dobrze, nawet alkohol nie pomaga;-) dlatego na zawody biegowe wyjazdowe stawialam się zupełnie niewyspana;-) u siebie śpię bardzo dobrze ale krótko, po 5 do 6 godz.

  • biegofanka

    Ryby jak sztuczne wyglądają;-) w ogóle miejsce bajkowe, takie słodkie i sztuczne ze zdjęć się wydaje ale zazdroszczę:-)

  • biegofanka

    Dobre whisky właśnie w barze hotelowym pilam:-)

  • biegofanka

    Davida tez wczoraj przezywalam...

  • biegofanka

    Mirek, nie forsuj się za bardzo;-)

  • biegofanka

    Co do odejścia Davida... myślimy, są wśród nas ci, którzy są niesmiertelni... powinni być... czyżby jego życie dobiegło? Nie... jego

  • biegofanka

    Jego twórczość, jego osobowość jest nieśmiertelna... on będzie zawsze wśród żywych... jest i zostanie.

  • pict

    Sen - mam to samo i 8 na 10 osób, z którymi rozmawiam. Może PiS nawet to spierd..... ;-) w każdym razie wczoraj zrobiłem forsowny trening 8x1,5min pod górkę, wypiłem 2 piwa i jakoś lepiej poszło ze spaniem.

    D.Bowie - przesłuchałem 2 razy na Spotify tą świeżą płytę. Kawałek Lazarus miażdży.

  • fajka

    Lazarus miażdży w pierwszej kolejności. Słuchałem w niedzielę, jakże inaczej wybrzmiewały słowa tego utworu w poniedziałek. Niesamowite. Jednak po kolejnych przesłuchaniach każdy kawałek na swój sposób wgniata w fotel. Od rwanego i niepokojącego Black Star, poprzez wspomnianego wielkiego Lazarusa, napierającą Sue, aż po wpadające w ucho Dollar Days i fantastyczny finał I Can't Give Everything Away. Trzeba tę płytę rozbierać powoli, aczkolwiek nie wymaga aż takiej cierpliwości o jakiej piszą i mówią. Fakt, to nie muzyka dla Radia Bzdet czy RMF, ale nie wymagajmy za dużo. No i ekipa jazzowych muzyków, którzy tworzą niesamowite klimaty. Dla mnie bajka.

  • pict

    Podejrzewam też, że słuchanie tego w laptopie jak to zrobiłem mija się z celem i trzeba jednak kupić CD i zasiąść przed stereo.
    Póki co dziś znajdę w końcu czas i robię pierwszy (po kinowym) domowy odsłuch The Wall Watersa na blu ray - kupiłem kilka dni temu, ale nie miałem na razie czas na nic poza kilkoma fragmentami. Dziś wódeczka i całość... Przedtem trochę potruchtam ;-)

  • kamilmnch1

    Nadal czekam na naprawę amplitunera. W poniedziałek (chyba) mija termin. Wtedy wrócę do muzyki. Może zacznę od Bowi. Wychodzi na to, że warto głębiej go poznać. Niż tylko Space Oddity i kilka innych.
    Spędziłem ponad siedem godzin w łóżku. Dzisiaj ten sam trening. Chciałbym wreszcie się móc wyspać...

  • kamilmnch1

    Nie spałem tak długo jakbym sobie życzył ale tym razem biegło mi się dobrze. Spokojny trening przed jutrzejszą wisieńką.
    Regeneracja Panowie i Panie!!! Tylko ona nas uratuje!!!

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Ja dziś wreszcie przespałem całą noc, ale dzisiaj dzień wolny od biegania. Za to wczoraj na porannym truchtaniu wyjeb...m się na zakręcie; na szczęście puchnie i boli tylko nadgarstek.
    Wisienka na torcie - w niedzielę - 15km BC2

  • fajka

    Bartek - piątka :) Ja też się wyje...m na środowym anglosasie w górach. Kolano na szczęście tylko zdarte, popiekło ale całe, za to prawy nadgarstek jeszcze boli. Dobrze żem mańkut :) Niemniej trening kontynuowałem z wzmożoną zaciętością ! Houk !

  • beztlen

    Ja dzisiaj również o maly wlos (oczywiście nie wlasny), ale jakoś sie wyratowalem (musialem wygladac komicznie), mam nadzieję, że w niedziele trasa bedzie dobrze przygotowana - zamierzam powalczyc z mlodzieżą na 5k a do tego potrzebne jest grzebniecie;)
    Cross 8km po 4;15 (sr 144) +1km szosa w 3;30 (168)+schlodzenie 1km.

  • kamilmnch1

    Fajka, Podopieczny, pora popracować nad stabilizacją. Nie powinniście się w Waszym wieku przywracać, już nie to zdrowie starsi panowie dwaj.
    Od wczoraj po poprawiła mi się przemiana materii od powrotu z kakao. Pozdrowienia ze stanowiska nr 2.

  • kamilmnch1

    Odpowiadam min za zakupy w firmie w której pracuję. Część transakcji dokonuję w euro. Teraz mam twardy orzech do zgryzienia.
    Vitargo elektrolity wypite.
    Vitargo węglowodany w trakcie.
    Makaron z sosem za mną.
    Jutro 20 km BNP.

  • beztlen

    Kamil - pełen profesjonalizm - brawo!

  • podopieczny_bartek

    Kamil, ale z Ciebie lizus

  • kamilmnch1

    A jutro wieczorem wypiję wino z którym do mnie przyjedziesz :)

    Trenerze, dlaczego te treningi są coraz trudniejsze?
    Na szczęście w wadze wyczerpana bateria :)

  • beztlen

    Kamil, by maraton był łatwy. Bartek, nie przeszkadzaj w lekcji:)

  • podopieczny_bartek

    już się wyłączam z głupimi pomysłami; odstawiam winko i w niedzielę pokażę jak się biega II zakres;)

  • fajka

    Dla mnie treningi są łatwe. Pikuś. Pestka. Bułka z masłem :) Nie mogę się doczekać 30 km BNP. Może wreszcie trochę się zmęczę ? Trener reglamentuje te kilometry, sknera :)
    Jutro 30'E + 15 km BNP. Może być fajnie, bo właśnie naje..ło śniegu po pachy :)
    Houk !

  • podopieczny_bartek

    OGŁOSZENIE: poszukuję pakietu na chomiczówkę, jeśli ktoś chce zrezygnować, to chętnie odkupię!!:)

  • pict

    Ja dziś zwyczajowe sobotnie 2h easy. Ale śniegu sporo, ciężko się biega. Do tego oczywiście wiatr...

  • kamilmnch1

    20 km BNP już za mną. Odkryłem dobre miejsce na bieganie- zawsze odśnieżone na czas. BPPT- Bydgoski Park Przemysłowo Technologiczny. Prawie cała trasa płaska. Ponad 5 km w jedną stronę. Trasa "atestowana" trochę pod wiatr, trochę z wiatrem.
    Śniadanie własnie skończyłem.
    Dzisiaj dzieci zatańczą i zaśpiewają podczas koncertu Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Bydgoskiej w Filharmonii, która posiada jedną z najlepszych (akustyka) sal w Europie. Pierwszy koncert kolęd był w grudniu, udało mi się na nim być rzutem na taśmę.

    bydgoszcz.tvp.pl/23327977/swiateczne-nastroje-z-ziemia-bydgoska

  • kamilmnch1

    Rob, przesłałem film na YT i vimeo ale straciłem na nim głos. Masz jakiś pomysł na to?

  • podopieczny_bartek

    Kamil, idealnie! zazdroszczę Ci tej trasy, przydałoby mi się coś takiego gdzieś tu niedaleko

  • podopieczny_bartek

    Pakiet na jutro zdobyty. Jeśli pogoda będzie podobna do dzisiejszej, a do tego organizatorzy przygotują dobrze trasę, to będą idealne warunki. Mój plan na jutro to 15km bieg ciągły w 2 zakresie, tempo ok 4'20"/km, co oznacza, że na mecie powinienem zameldować się po upływie ok 65':)

  • Gość: [rob] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Kamil wg mnie to raczej kwestia kodowania dźwięku. Możesz mi link przesłać na maila? Zerknę na to.
    r.

  • kamilmnch1

    Dzięki Rob.

  • 1.marsz

    fajko, jak treningi idą łatwo, to dobrze wróży na przyszłość

    marsz

  • Gość: [johnson.wp] *.tor-exit.network

    Ja śpię z przerwami nawet we własnym łóżku, bo budzi mnie najmniejszy szmer. Znakomicie pomagają stopery do uszu :)

    W sobotę wreszcie wybieganie w górach i liczę na to, że nie będą odśnieżone :)

    PS. wysłane z przeglądarki Tor, zapewnia anonimowość na nowy wspaniały czas w internecie dla strachliwych myszek i zajęcy, do których się zaliczam

  • kamilmnch1

    CHodzi o ten Tor:
    www.torproject.org/
    ?

  • pict

    Jak poszedł bieg?
    Ja dziś 70'E + 6km po 4:08 wyszło. Ciężko i za wolno, ale w tych warunkach, w tym ubraniu itd. chyba na razie nie jestem w stanie wiele szybciej.

    @johnson - też od kilku dni zastanawiam się jakie ruchy zrobić żeby czuć się w miarę bezpieczny. Zgłębić temat Vpn muszę i szyfrowanych kont email

Dodaj komentarz

© ocochodziwbiegu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci