Menu

ocochodziwbiegu

Drink, Sex and Run For Fun!Go hard or chlej in home!

W grzechu.

k2bell

Trzy tygodnie treningu za mną. Za Fajką chyba też? Ktoś jeszcze skończył roztrenowanie i zaczął trenować by zbliżyć się do wyznaczonego celu? Wybrał plan, a może trenera lub tylko uzbrojony w fantazję pokonuje ograniczenia i czas. 

Trzy tygodnie za mną i szesnaście przede mną. Gdybym był swoim trenerem to po tych kilkunastu treningach załamał bym się i puknął ze dwa razy w czoło pamiętając o 3:30 które mam zamiar złamać. Oczywiście szczęśliwie mam garść wymówek dlaczego tak a nie inaczej się dzieje. Wyjazdy, brak snu, alkohol, tytoń- nie na bramce. Teraz osłabienie "chorobą" to wszystko ma wpływ. Niecierpliwie czekam na tydzień w którym będę zdrowy, lekki i rześki w kroku.

SAM_5392

Cześć zmian wprowadziłem. Tytoń, przede wszystkim w postaci cygar był tylko "wakacyjnym grzechem". Alkohol, który rozgrzewał członki i poszerzał źrenice czy to przesycony chmielem, czy uderzający w nozdrza dębową beczką rodem z Irlandii lub w patriotycznych barwach z całego świata płynące morze win. Przesyciłem się, straciłem smak. Czego dowodem jest piątek, podczas którego każda kropla odstraszała niczym wenecki zaułek. Nie miałem ochoty na więcej. Nie to co ze snem. Tu na pozór łatwo mogę konsumować go w wystarczających ilościach. Ale nie w tym życiu. Choć próbuję znaleźć siedem godzin  to wybudzam się, kotłuję, walczę o spokój. Oblany strugami potu.

Nasilenie grzechów przyniosło osłabienie choć i przy okazji spadek wagi. Kilogram na każdy tydzień treningu. Może za szybko. Nie dbam o to. Ponieważ niebawem przyjdzie dzień w którym wyjdę na trening i zrobię go w strugach potu ale na mocy do której dążę. 

 SAM_53621

Dzisiejsza godzina TM nie lekka ale nie taka żebym musiał gryźć asfalt. Jutro godzina spokoju. Chciałbym po lesie. Jeśli czołówka da radę to tam znajdę ukojenie. 

Trenowanie. 

Nie mam miejsca na wymówki.

 

Komentarze (72)

Dodaj komentarz
  • fajka

    Houk !
    Trzeci tydzień TM.
    Pon. 60'E + trening ogólnorozwojowy (TO).
    Wt. Szkoła tańca towarzyskiego.
    Śr. 60' Anglosas + 30" TO.
    Czw. 80"E + 30' TO.
    Piąt. 30' TO.
    Sob. 40'E + R + 30' TO.
    Niedz. 120' bieg górski (regel Pieszyce - Bielawa, Trzy Buki, Samotne Drzewo, regel Pieszyce - Bielawa).

    Waga: 78,6.
    Cel: Dębno. Wynik: 3:18. Jeśli się nie uda porzucę asfalt na zawsze.

    Houk, fajka.

  • kamilmnch1

    88,1 kg przed treningiem
    77,5 kg po- jednak trochę wypociłem mimo godziny luzu.
    Fsjka, asfalt zapuka do Twych drzwi.

    Bartek, amputacja?

  • Gość *.static.ip.netia.com.pl

    @kamil - 11kg? ;-) ja mimo ogromnej ilości jedzenia i picia w tym tygodniu zszedłem już poniżej 74kg (a ważę się w ubraniu, bo taki punkt odniesienia wybrałem, żeby mieć 71,9kg w ubraniu, więc ok. 2kg mi brakuje). Z bieganiem gorzej - tzn. ostro biegam i w pierwszym zakresie wychodzi to świetnie, bo poniżej 5:00 min/km potrafię i 2 godziny na luzie biegać. Ale już mój trening niedzielny na zasadzie 1h easy + maratońskie 4 kilometry (czyli po 4:00 min/km) wychodzi bardzo ciężko - a to biegnę pod wiatr i nie daję rady, a to mam trasę pagórkowatą i pod wiatr i też nie daję rady. Ostatnio czułem się jak w tunelu aerodynamicznym. I wychodzi potem 4:06, 4:07 min/km. W najbliższą niedzielę mam 1h easy + 6km i chyba stworzę sobie optymalne warunki i zrobię końcówkę treningu na bieżni.

  • pil00

    Kamil, u mnie normą po dłuższym treningu jest strata ok. 0,5-1kg wagi.
    Nie oglądaj się za siebie tylko odhaczaj kolejne treningi, z taką objętością zrobisz na luzie 3:30 - mi to się udało przy ledwo 60 km w tygodniu w najlepszym okresie - teraz przy niewiele większym kilometrażu chcę zrobić 3:20 - może się uda :-P

    przy okazji, widzę że biegasz już na początku TM (tempo maraton)- dlaczego tak? Nie spotkałem się z tym ani u JS, ani u Danielsa -chociaż jego książki nie mam na półce, więc nie potwierdzę. Co daje bieganie tempem maratońskim na początku planu, nie jest to zbyt obciążające jak na wprowadzenie? Fajka leci na lepszy czas, a nie widziałem u niego tego typu treningu (chyba), WTF? ;-)

    Michał

  • johnson.wp

    Odpowiadając na pytanie główne - roztrenowanie od biegania było długie, z rok chyba, ale nie trenuję teraz tylko biegam sobie, więc za każdym razem realizuję jakiś spontaniczny cel, bo nie lubię już tak biegać z wyrachowania :) Fascynujące są takie biegi bez kartki... Wczoraj realizowałem bieg ku słońcu, włączyłem długo nie słuchanych Zeppelinów i poszło! Bez rozgrzewki i bez schłodzenia :)
    Ogólny plan taki, że co miesiąc jakiś start docelowy, grudniowy już zrealizowany, na słynnej trasie Popellusa, bardzo udany :) W styczniu na słynnej trasie Kubola, w lutym na słynnej trasie Johnsona :), w marcu jeszcze nie wiem, a potem wiosna :)

  • Gość: [rob] *.dynamic.chello.pl

    @Michał,
    Tym się właśnie różni plan treningowy z książki czy z internetów od spersonalizowanego treningu napisanego przez trenera dla zawodnika. Taki plan nie jest szablonowy. Poprzedzony jest dokładnym wywiadem na temat pracy, trybu życia, jakości odżywiania, poziomu stresu, terenu i rodzaju nawierzchni jakie masz do dyspozycji aż po rodzaj butów w których biegasz (poważnie - ja tak miałem). Trener na tej podstawie układa pod zawodnika spersonalizowany plan - dlatego tak się właśnie zdarza, że jednego dnia zawodnik A lata rytmy czy cross a zawodnik B w tym samym czasie TM - choć są zawodnikami z tej samej "stajni". Nie wystarczy co tydzień kopiować do swojego dzienniczka treningu, który wkleja Fajka i realizować go z tygodniowym opóźnieniem bo choć jest to jak rozumiem trening pod 3:18 w Dębnie to innemu zawodnikowi może nie dać nawet 3:30 :)
    Poza tym Kamil - i może od tego powinienem zacząć - z natury jest antysystemowy :)

    a u mnie zbita dupa. Zwolnienie lekarskie i antybiotyk.
    r.

  • kamilmnch1

    Przepraszam, co za "cwaniaczek" to pisał Gość *.static.ip.netia.com.pl ;)
    Bo jak na Roba to coś za mało kg i tempa trochę za mocne. Czyżby trener? Ale chyba masa za wysoka. Zgoda 87,5 kg po bieganiu.
    Przed chwilą zaliczyłem energetyczny zjazd. Złożony z braku snu, pokarmu, choroby.
    Ale czuję, że już coraz lepiej. Nawet po przyjściu z pracy nabrałem ochotę na jutrzejsze bieganie, a tymczasem jutro wolne. Może i lepiej. Wykorzystam (oby) na regenerację.

    Michał, trener jest od myślenia, ja od biegania. Widocznie wie że trafił na konia którego trzeba wychować; na diament, który trzeba oszlifować twardym ostrzem ;)
    Fajka widocznie powiedział trenerowi, że nie rzuci fajek i whisky i mam inny plan.
    A może trener chce mnie przygotować na konfrontację z Ziggym w Rotterdamie? ;) Niezbadane są dłonie trenera, co lepią z gliny tej ziemi.

    Johnsonie, która płyta?
    Kolejny raz słuchałem Nude zespołu Camel:
    Nude album koncepcyjny brytyjskiej grupy Camel wydany w 1981 roku. Opowiada o Hiroo Onodzie, japońskim żołnierzu porzuconym na wyspie podczas II wojny światowej, który nie wie, że wojna się skończyła.

    Rob, biję pokłony :))) Antysystemowy :))) Ładnie to zabrzmiało :)))
    Czy Ty też trenujesz na 3:30? Zdrowia!!!

    Biegofanko, jeśli jesteś jeszcze w pobliżu to poproszę zdjęcia z Twoich tras.

  • Gość: [rob] *.dynamic.chello.pl

    Po mojemu ten "gość" to Pict :)

    Kamil, nie jest żadną tajemnicą, że robiłem już 2 nieudane podejścia do 3:30. 15 maja robię kolejne :)
    r.

  • pil00

    @rob - oczywiście zgadzam się z tobą, kombinacji jest pewnie tyle co zawodników, ale jeśli Kamil publikuje jednostki to byłem po prostu ciekawy metody. Poza tym jako były partner zacząłem się po prostu trochę martwić ;-)

    w głośnikach jedyny w swoim rodzaju J.Lennon "Plastic Ono Band"
    www.youtube.com/watch?v=zLOTD7wrbtQ

    Michał

  • biegofanka

    Kamil - jestem:-) czytam Was i zazdroszczę. Lecę w pracy na oparach już;-) i imprezy firmowe do tego... nareszcie po...;-) cos biegam, ale chciałabym więcej;-) zdjęcia z lasu dostarcze, jak w końcu przerwa świąteczna będzie:-)

  • biegofanka

    Na noc lampka wina i dla rozluznienia muzyka elektroniczna. Taki mam teraz nastrój i kaprys;-)

  • 1.marsz

    tylko pict i bartek mogą latać końcówki po 4', ale bartek teraz nie może - co z łyżką? trzymam kciuki, żeby nic poważnego...
    rób- gdzie kłamiesz te 3'30, bo w tym terminie pogoda może być niefartowna, chyba że w skandynawii?
    marsz

  • 1.marsz

    łydką! cholery może dostać z tymi słownikami
    m

  • Gość: [rob] *.dynamic.chello.pl

    Marsz, będę kłamał w Krakowie ;) i liczę na zimną Zośkę :)

  • pict

    Tak tak to ja pisałem ;-) zupełnie nie wiem dlaczego się nie zalogowałem - nawet tego nie zauważyłem. Ale rzecz w tym, że właśnie ledwo mogę. Ku....a zdaje mi się, że ostatnio każdy mój trening sponsoruje słówko "watr" lub 2 słowa "tunel aerodynamiczny". Dziś na podbiegach miał tak bardzo pod wiatr, że prawie stawałem na zakończenie. Po prostu marzy mi się trening, na który wyjdę i nie będzie mi wiało w ryj.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Marsz, wyglada na to, ze Kamil trafił w sedno - najprawdopodobniej jakiś gwałtowny przykurcz; nie ma opuchlizny ani siniaka, bol zelżał, dzisiaj byłem u fizjoterapeuty i po oględzinach potwierdził werdykt-brak ostrego urazu. Rozmasowane i potruchtane przed chwila. Boli ale juz bez tego ostrego ukłucia wiec chyba skończy sie na strachu
    Ciekawostka - najbardziej prawdopodobna przyczyna tego zdarzenia to fakt ze zacząłem w tym sezonie biegać agresywnie ze śródstopia - diagnoza Trenera potwierdzona przez fizjoterapeutę, także ostroznie z tym śródstopiem

  • biegofanka

    Bartek - dobrze, że tylko na strachu się kończy;)

  • kamilmnch1

    Stawiam kolejną diagnozę (aż się boję)- wypłukałesz alkoholem z organizmu magnez itp i teraz masz efekt.

  • podopieczny_bartek

    chyba też inne minerały, dzisiaj tragiczne tętno vs tempo, ale trzymam się niskich zakresów za wszelką cenę, nawet za cenę tempa

  • kamilmnch1

    Jeszcze patrzę z ciekawości na tempo ale już bez ciśnienia.
    60'E + 10*100m podbiegi za mną.
    +10 °C

  • biegofanka

    Fajka, Mirek, Marsz - może wspólne bieganie poświąteczne w niedzielę?:) Ślęża albo Wielka Sowa? Wiem, że Wam niedziela na takie wybiegania najlepiej pasuje;) może uzbiera się ekipa? Czekam na odzew:)

  • biegofanka

    Pjachu - może też miałbyś czas?:)

  • biegofanka

    Dzięki Marsz za szybką odpowiedź na tel. kom. i za chęć wspólnego biegania:) To może w niedzielę o 09.00 rano na przełęczy Tąpadła przy Ślęży? Fajka, Mirek, Pjachu?

  • kamilmnch1

    Biegofanko, weź chłopaków przeciągnij po górach. Najlepiej o 6:30 ;) życzliwy.

  • biegofanka

    Dobry pomysł, czołówkę wypróbuję;-)

  • biegofanka

    Fajka mocny akcent treningowy robi, więc nie będzie z nami biegał, ale Marsz biegniesz?:-)

  • biegofanka

    Z Fajka

  • biegofanka

    Ogłoszenie następne: Fajka ma czas i chęć pobiec za tydzień w niedzielę. Chętnie też znowu pobiegam. Organizujemy więc też wspólne bieganie 3 stycznia:-)

  • biegofanka

    Piszę z komy, więc czasem za szybko niedokonczony tekst wyjdzie;-)

  • kamilmnch1

    Pieróg mówi do pieroga- co tak leżysz? - Trawię nadzienie, gówno zjedzą.
    Taki obrazek widziałem.

  • podopieczny_bartek

    dzisiaj jadłem... i myslałem, że to grzyby...

  • fajka

    Biego - 3 stycznia jak najbardziej. 150' spokojnego biegu po górach. Jak lepiej z samego rana uczcić kolejny rok życia ? :)

  • fajka

    Życzę Wam wszystkim spokojnych świąt. Refleksji i spojrzenia wgłąb siebie, choć wiem, że i tak jesteście do tego zdolni. Żebyśmy skupiali się na tym co łączy, a z rezerwą podchodzili do tego co dzieli. Szukajmy radości życia starając się zrozumieć odmienność innych, widząc w każdym człowieka, tak jak widział Jan Góra. Biegajmy dla siebie i dla innych, bijmy osobiste rekordy, ale nie przeceniajmy ich, żeby nie przesłoniły istoty rzeczy. Nie ziejmy nienawiścią, rozmawiajmy, nie stygmatyzujmy. Wiem, że łatwo o takie słowa w święta, że później trudniej wdrażać je w życie, że to może nazbyt pompatyczne i wydumane, niemniej pozdrawiam Was serdecznie i Wesołych Świąt.
    fajka z pieszyc :)

    Ps. Święta w Pieszycach za pasem. Pachnie bigosem, pachnie choinką, jeszcze rozgardiasz, ale tuż, tuż...

  • fajka

    Jedzie sobie facet autem osobowym. Nagle zachciało mu się lać. Stanął zatem w jakimś lasku i leje. Leje, leje, patrzy na swoje przyrodzenie, podtrzymuje je prawą dłonią żeby zadbać o właściwy kąt oddawania moczu, po czym z wielkim żalem w głosie, z autentycznym smutkiem, z nieukrywaną szczerością mówi: "Widzisz ? Ja to Tobie zawsze staję".

  • biegofanka

    Fajka - świetnie, do zobaczenia zatem za tydzień, w nowym roku już:-)
    Czy Ty już świętujesz?;-)

  • podopieczny_bartek

    Ale się dzieje w senacie:) to jest jak dramat, komedia, horror, science fiction i przygoda w jednym:)

  • biegofanka

    Przyjemnych i słonecznych Świąt Wam życzę:)

  • biegofanka

    Dzisiaj biegałam w promieniach słońca i już nie było dużego wiatru, choć na otwartej przestrzeni trenowałam:)

  • Gość: [Czcz] *.centertel.pl

    Zastanawiam się co oni brali..
    Pierwszy raz odkąd biegam jadę do domu bez biegowych rzeczy (rekompensuję winem). Pobiegam w poniedziałek, ale tylko dla lepszego obrazu wtorkowego usg.
    Długą droga przede mną, za to z przyjemnością robię core, w tym Tomkowe brzuchy (czyli jest bardzo źle ;))

    Zdrowych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, pokoju i radości dla Was

  • kamilmnch1

    Po tak pięknych życzeniach pragnę przede wszystkim dodać- ZDROWIA!!! Spędźcie ten czas w magii i miłości!

    Dotarłem po północy. Od razu zasnąłem że zmęczenia i pozostałem w łóżku do dwunastej. A spałem z przerwami do prawie jedenastej.
    Nic nie jem, poszczę co w moim przypadku jest wskazane. Jutro trening.
    O której zasiądziecie do stołu?

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    O 18. Pięknych świat wszystkim zycze!

  • kamilmnch1

    My czekamy na pozostałą część rodziny. Może o 18 ale realniej około 19.

  • biegofanka

    Celem zmotywowania niezmotywowanych;):
    jestem już po treningu dzisiaj (biegałam z młodszym synem). Zrobiłam już miejsce pod dzisiejsze biesiadowanie za suto zastawionym stołem;) zrobię tylko teraz sałatkę na imprezę i idziemy siedzieć, jeść i pić... jak większość rodaków;)

  • biegofanka

    W ogóle zaskoczona jestem, że udało mi się w tym tygodniu już 3 treningi biegowe zrobić, ale to dzięki temu, że od dnia wigilii mam wolne, w poniedziałek i wtorek zdążyłam też z rana przed pracą w siłowni być:)
    Zaplanowany jest jeszcze jeden trening na Ślężę. Marsz potwierdził udział, Pjachu myśli intensywnie;)

  • kamilmnch1

    U mnie lipa, może właściwie lepiej napiszę brzoza. Wczoraj pościłem, później zjadłem umiarkowanie, wypiłem podobnie ale od rana czuję się jakbym miał mac i ere wicza w żołądku. Przed biegiem zjadłem żel, na pusty żołądek- nie przyjął się i uciekł. Byłem wstanie tylko na 40 min luzu ale niestety bez rytmów. Teraz zjem, sporo bo jutro BNP. Muszę mieć energię.

  • kamilmnch1

    Ostatnia wizyta w toalecie.
    Majtki przeciw wiatrowe ubrane. Reszta za chwilę i czas na BNP.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Kamil, przekonałeś mnie. Jak bnp to bnp! Ide!!!

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    bnp, czyli bieg "na pałę":)

  • pict

    Ja już po dzisiejszym dłuższym. Wiatr w mordę przez większą część mojego wybiegania. Wyszło około 22,5km w 2h, czyli dość wolno, ale z kolegą leciałem. Jutro 1h easy + 6km w maratońskim (sądząc po sile wiatru dziś wyjdzie znów powyżej 4:00 min/km).

  • kamilmnch1

    Już po. Podczas biegu myślałem o Tobie Pict, wiało w mordę, wiało w bok, wiało i grzało.
    Szczegóły później, teraz prysznic i śniadanie.

  • kamilmnch1

    Bieg Na Pałę.
    Od 5:55 do 4:55, 16 km
    Podzieliłem na cztery odcinki po cztery km.
    4km 5:55
    4km 5:35
    4 km 5:15
    4 km 4:55
    Choć ostatni był szybszy ok 4:38 chciałem trochę przyspieszyć mimo tego p...o wiatru.
    Samopoczucie jak w Różowej Panterze, którą właśnie oglądam na TVN 7 (HD) ;)

  • Gość: [beztlen] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Panowie, dużo pracy przed Wami, ale to dobrze ponieważ jest jeszcze dużo czasu. Najgorzej mieć formę w grudniu...

  • podopieczny_bartek

    chu...o, ale bojowo...

  • kamilmnch1

    Wojtek by tak nie napisał ;)

    Bartek, chu...o, ale bojowo...!!!

  • fajka

    Beztlen ! Ja pracę wykonuję jak należy :) Formy jeszcze nie ma, a zazwyczaj pod koniec grudnia miałem (ech te kilometrówki po 3:50 każda). Wlokę się i przetaczam po tych treningach jak w czasach kiedy ważyłem 96. Niemniej mam czas na rozmyślania, i coraz to nowe pomysły przychodzą do głowy. Biegaj z głową - to moje motto. Biegaj i rozmyślaj, bo nic innego się nie da na tych przebiegach :) Tak czy inaczej, nie ma tego złego.. !
    Wy już po świętach ??
    Ja po, wreszcie !
    Ps. Dostałem od Gwiazdora "Hidden Power" Richy (toczącego) Rolla. Zaczytałem się, tak wiele odnajduję tam z siebie. A to dopiero 80 strona.

  • kamilmnch1

    Co to za książka?

  • kamilmnch1

    Spać nie mogę. To pójdę potruchtać.

  • kamilmnch1

    6:51i po bieganiu. Dzień będzie dłuższy.

  • biegofanka

    Kamil - nie mogłeś spać, bo się przejadłeś, przepiłeś?;)

  • biegofanka

    My z Marszem też już po dzisiejszym wspólnym treningu na Ślężę:) dzięki Marsz, mam nadzieję, nie zanudziłam Cię i nie zakłóciłam przebywania z naturą;) choć tłumy ludzi już od rana na szlakach były:)

  • biegofanka

    Ogłoszenie:
    Kolejny trening na Ślężę za tydzień w niedzielę, czyli 3 stycznia, spotkanie o godz. 09.00 na przełęczy Tąpadła. Marszu mówił, że chyba będzie.
    Fajka - też mi dawałeś znać, że Ci pasuje termin.
    Pjachu - mam nadzieję, że tym razem Ci się uda być:) wiem, że chciałeś...
    Może ktoś jeszcze chce dołączyć?:)

  • biegofanka

    Marsz - kurcze...:(

  • kamilmnch1

    Marsz?

  • fajka

    4 tydzień TM zrealizowany (pomimo świąt).
    Waga: bez zmian.
    5 aktywności, 54 km. Luźniejszy tydzień. Tylko dzisiejsze 75' Anglosasa zapadnie w pamięci :) Samopoczucie dobre.

    Biego: piszę się na wspólne bieganie, za tydzień mam 150' po górach, ale może jednak dla odmiany w Sowich ??

  • 1.marsz

    wróciłem cało kamilu -za to samochód na lawecie więc nie wiem czym dam radę za tydzień przyjechać ale przyjemność biegania w towarzystwie renaty jest tak duża, że nawet na rower jestem gotów wsiąść - przynajmniej zapali, nie zawiedzie jak wysłużone auto:)
    marsz

  • biegofanka

    Marsz - odetchnelam po Twoich słowach;-) myślałam, że stwierdzisz, że po tym zdarzeniu z czarownica nie biegasz;-)

  • Gość: [biegofanka] *.ssp.dialog.net.pl

    Fajka - super, do miejsca, to zdzwonimy się i ustalimy w takim razie.

  • biegofanka

    Marsz - mam nadzieję, że auto szybko będzie na chodzie:-)

  • biegofanka

    Teraz mam gwiezdne wojny przed oczami, bo godzinę temu z kina wyszłam;-) po okularach zawsze glowa mnie boli ale zdążyłam już środek (lampkę) wziąść;-) i jest ok:-)

  • kamilmnch1

    Odcinek przekładam na jutro. Od rana męczy mnie bigos. A już straciłem nadzieję na rozwiązanie tej zagadki. dlatego tak wcześnie się obudziłem.

  • pict

    Mnie dziś uratowała na treningu złota myśl Beztlena. Biegłem najpierw 1h easy po 5:00min/km, następnie miałem za zadanie pobiec 6km po ok. 4:00 min/km i oczywiście jak zwykle wiatr w mordę, jakieś górki. Ale przypomniałem sobie, że w grudniu mamy nie być w formie jeszcze co mnie uspokoiło i zmotywowało. I dociągnąłem trochę pod wiatr, trochę z wiatrem po 4:03 min/km. Tydzień i dwa tygodnie temu było o 2 km mniej i o 5-6sek/km wolniej. Nie ma się więc co spinać, co ma wejść z tych treningów to w końcu wejdzie.

  • johnson.wp

    W Poznaniu też "chu...o, ale bojowo": kibolsko-smoleńska impreza pod pomnikiem Powstańców Wielkopolskich, niektórzy się cieszą, dziwne...

Dodaj komentarz

© ocochodziwbiegu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci