Menu

ocochodziwbiegu

Drink, Sex and Run For Fun!Go hard or chlej in home!

Na wagę wyniku.

k2bell

Na wagę wyniku

Im mniej ważysz, tym szybciej biegasz. To oczywiście prawda, ale jak zazwyczaj, bywa diabeł tkwi w szczegółach.

Jaka jest więc optymalna masa ciała do biegania? Odpowiedz jest jedna – każdy musi ją odnaleźć sam. Wskaźnik BMI (są cztery poziomy, które określa ten wskaźnik: poniżej 18,5 - niedowaga, między 18,5 a 24,5 – prawidłowa waga, 24,5 - 30 – nadwaga, a powyżej 30 - otyłość) niewiele Wam w tym pomoże.

Ludzie różnią się od siebie składem ciała – niektórzy mają genetycznie cięższe mięśnie, inni bardziej gęste kości, które więcej ważą, jeszcze inni mają tendencję do magazynowania tkanki tłuszczowej. To wszystko powoduje, że porównywanie się do innych nie ma sensu.

Optymalna masa ciała, to taka, przy której biega Wam się najlepiej. Wychudzone ciało nie jest wcale gwarantem szybkiego biegania. Potrzebna jest jeszcze siła i dynamika, której wielu biegaczom, szczególnie amatorom  brakuje.

Ze skrajności w skrajność

Wielu popełnia wielki błąd – wzorując się na zawodowcach spróbuje osiągnąć jak najniższą wagę. Nie jest to jednak najlepsze rozwiązanie. Samo uzyskanie niskiej masy ciała nie sprawi, że zaczniecie szybciej biegać. Z dużą rezerwą należy podchodzić do różnego rodzaju przeliczników, dzięki którym rzekomo możemy sprawdzić, o ile lepszymi bylibyśmy biegaczami, gdybyśmy ważyli mniej.

Na drugim biegunie są biegacze, którzy nie przejmują się zupełnie swoją wagą. Uważają, że skoro biegają trzy razy w tygodniu po 30 minut to mogą jeść wszystko. Oczywiście tak nie jest. Przez ostatnią dekadę (próba 5000 osób) biegacze zyskali na wadze średnio 1,5 kilograma oraz dorobili się w obwodzie brzucha dodatkowych 2 cm. Dlatego warto przynajmniej raz na tydzień stawać na wadze: sprawdzać, czy udaje Wam się utrzymywać dobrą, zdrową masę ciała, taką, która jest dla Was "najszybsza".

Obie wyżej wymienione grupy mimo, że maja skrajnie rożne podejście do masy ciała, mają zbyt często jedną cechę wspólną - absolutny brak dynamiki w kroku biegowym. Oczywiście tak też można się przemieszczać, ale skoro zaczęło się już biegać, to czy nie warto pomyśleć o tym, by spróbować biegać lepiej jakościowo, a w konsekwencji szybciej?

 

W czym więc tkwi sekret?

Z pewnością w amatorskim bieganiu jest nim dbanie o zrównoważony rozwój mięśni. Przez cały sezon nie należy zapominać o ćwiczeniach uzupełniających, podczas których wykonuje się szybkie, dynamiczne serie. To będzie procentować lepszą techniką biegu umożliwi prawidłowe wykonanie trudniejszych jednostek treningowych (interwały, tempo, szybkość) oraz znacznie ograniczy ryzyko wystąpienia kontuzji.

waga_do_bloga

Dobrym przykładem jest Robert Celiński (na pierwszym planie), aktualny mistrz świata w kategorii M40 na dystansie 10 000m, który nie należy do zawodników najlżejszych, poświęca za to wiele czasu podczas swoich treningów na ćwiczenia dynamiki, siły biegowej oraz ogólnorozwojowe.

Wniosek jest zatem następujący: nie demonizujcie własnej masy ciała. Waga oczywiście jest ważna, ale nie najważniejsza. Jeśli chcecie biegać długo, bez kontuzji, za to z satysfakcjonującymi Was wynikami – nie zapominajcie o zrównoważonym rozwoju mięśni.

Poniżej zestaw niezwykle prostych pięciu ćwiczeń, które może wykonać wszędzie - w domu, hotelu czy na lotniskuJ

Ćwiczenia, wszędzie do zrobienia.

 na  podstawie: David E. Martin, Peter N. Coe; Better Training for Distance Runners

Beztlen.

 

Komentarze (135)

Dodaj komentarz
  • biegofanka

    Dlatego dzisiaj jestem już po ćwiczeniach w siłowni:) od kilku miesięcy systematycznie pracuję nad ogólnorozwojówką i wzmacniającymi ćwiczeniami.

  • podopieczny_bartek

    a ten czarny charakterek, za celińskim to kto...?;)
    ja jednak, mimo wszystko, bardzo chcę zrealizować cel - waga startowa maks 72kg i przekonać się organoleptycznie, jak to się przełoży na wyniki;
    też robię dużo (jak na mnie) ćwiczeń wzmacniających 3-4 razy w tygodniu po bieganiu lub w dni wolne od biegania

  • Gość: [Beztlen] *.play-internet.pl

    Z tyłu to oczywiście Jane Fonda:)
    Nie próbujcie robić liczby powtórzeń Sebastiana Coe (wystarczy 10x mniej)...on był małym kosmitą, na czysto pobiegł 800 m w 1'41"

  • podopieczny_bartek

    uffff, w samą porę, bo już chciałem jutro trzasnąć 1000 przysiadów i 500 brzuszków:)

  • kamilmnch1

    Przez urlop, wyjazd, osłabienie organizmu, zarzuciłem moje ćwiczenia i skupiłem się na bieganiu/truchtaniu. Gardło już prawie wyleczone. Teraz walczę z żołądkiem ale nie z powodu obżarstwa ale katowania go niedomiarem posiłków. Dodam szczyptę rozsądku i powinno być lepiej.
    W minionym tygodniu ok 56 km. Z wisienką w postaci wietrznego BNP.
    W tym tygodniu wisienką będzie 30' E + TM 60 (5:00/km) + 10'E. Czuję że plan mi pasuje.

  • kamilmnch1

    88 kg czyli bez zmian.
    Muszę się lepiej zorganizować i poprawić żywienie.
    Jest kwadrans po szóstej a ja po śniadaniu. Znowu bolał mnie brzuch. Wątpię że z przejedzenia.
    Wypróbuję przed porannym bieganiem jadać kulki ryżowe. Jako źródło zapłonu. Nie na głodnego jak do tej pory.

  • biegofanka

    Kamil - zmieniłeś, dodałeś coś nowego z produktów żywnościowych, że masz te bóle? Informuj, bo jestem ciekawa, co może być przyczyną? Oczywiście życzę Ci, abyś już nie musiał się z tym dyskomfortem zmagać.
    U mnie był ból ale to ewidentnie z przejedzenia kolacjami wigilijnymi (dwie musiałam zaliczyć) i pierwszym dniem świątecznym (nie pomogło popijanie brandy na lepsze trawienie);) po świętach wszystko już się unormowało;)

  • kamilmnch1

    Wydaje mi się, że kilka czynników. Ostatnio mało jadłem, żeby szybko (za) zrzucić wagę nie dostarczając potrzebnej energii. W wigilię ściśnięty żołądek, kolacja rozsądna. Podlana winem i vódką- rozsądnie. Na drugi dzień głód i żel na pusty żołądek, który został zwrócony. W sobotę bigos i woda ze studni. I chyba wtedy zaczęły się największe rewolucje. Ale dzisiaj ok szóstej (znowu po piątej się obudziłem, mój organizm zapomniał że dzisiaj nie biegam) ryż z mlekiem. W pracy już dwie kanapki. Obiad w domu. Ryż i jakieś mięso. Podwieczorek i kolacja.
    Trener też dał pstryczka żeby pamiętać o pięciu małych posiłkach. Wagę powinienem tracić rozsądnie. Rozsądek. Rozsądek. Rozsądek.
    W pracy słucham sobie kolejny raz "Amandla" Miles Davis. Kolejna ze zdobyczy poniżej 20 zł.

  • Gość: [Ewa] *.centertel.pl

    Mnie tez napieprza brzuch
    Zmieniłam żelazo (na tardyferon) i coś się popsuło :(

  • Gość: [Ewa] *.centertel.pl

    Choć Kamil dałeś do myślenia.. Zaczęło się w wigilie, a w wigilie pościłam do kolacji

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    Kamil - głodówka dla zbicia wagi to duży błąd. Nie idź tą drogą. W najlepszym wypadku skończy się to efektem jojo a w najgorszym jakimiś zaburzeniami.
    Zmień jakość pożywienia a nie objętość (choć tą pewnie też można). Dodaj do diety artykuły z dużą ilością błonnika, który ma pozytywny wpływ na perystaltykę jelit. Zamień czarną herbatę na zieloną, odstaw kawę, cukier czy pieczywo. Pij dużo wody.
    Efekty same przyjdą - szybciej niż Ci się wydaje.
    r.

  • Gość: [Beztlen] *.play-internet.pl

    Kamil - podpisuję się pod tym co napisał Rob. Dodawaj otręby np do jogurtu, jedz jabłka, buraki, pij dużo dobrej wody mineralnej, unikaj tłustych potraw. Rekomenduję również odstawienie cukru i soli (można je zastąpić miodem i ziołami). Kawa natomiast w rozsądnych ilościach (do trzech dziennie) sprzyja obniżaniu masy ciała.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Waga po świętach 75,4kg:) brawo ja!:)

  • kamilmnch1

    Taki stary a taki głupi.
    Dzięki.

  • pjachu1

    Kamil!!!!! - nie jedz jogurtu!!! To niezdrowe.
    Jedz co jadłeś. Jedz mniej ( a może tylko częściej) - biegaj więcej. Dietę zastosuj jak będziesz szykował się na łamanie trójki :-)
    Kanapki do pracy - boskie!!!

  • biegofanka

    Ilu nas, tyle diet;-) każdy powinien drogę zywieniowa najlepsza dla siebie znaleźć, co nie jest czasem proste i jak zwykle, wszystko zaczyna się w głowie;-)

  • biegofanka

    Porady też oczywiście wskazane:-) choć osobiście odporna jestem na niektóre sugestie... słucham organizmu i jak czegoś nie lubię, to nie zmusze się do jedzenia a jak na coś mam bardzo ochotę, to jem;-) ale ogólnie to tłustego faktycznie nie jadam, bo nie lubię:-)

  • biegofanka

    Ogólnie na moją dietę od dawna składają się glownie: ciemne pełnoziarniste pieczywo, płatki, owoce, które uwielbiam, warzywa, z których część głównie jadam, ryby, rzadko mięso drobiowe, wieprzowiny nie jem, oprócz dzika przyrzadzonego przez wujka, raz w roku:-)

  • biegofanka

    Z napojów: woda z miodem i cytryna codziennie na czczo, kawa z mlekiem bez cukru, tylko do 3 filizanek, herbata czasem, zielona niestety nie jest tolerowana przez mój żołądek i oczywiście woda. Alkohol od czasu do czasu też wchlaniany;-) (wino tylko białe wytrawne, czerwonego też nie toleruje żołądek, whisky, brandy)

  • biegofanka

    Zapomniałam o serze i twarogu, których też w mojej diecie nie brakuje;-)

  • biegofanka

    No to się wyspowiadalam;-)

  • podopieczny_bartek

    zjadłem tłuste, popiłem winem, teraz mi niedobrze, bleee.... właśnie wróciłem, a o piątej na lotnisko; może się spakuję, a może nie hehehe, na zdrowie!

  • kamilmnch1

    Mam dym ;)
    03:26

  • 1.marsz

    nie zawsze opłaca się być bardzo szczupłym - moja siatka wystawiona podczas zabiegu przepukliny nie jest tak elastyczna i tak zintegrowana jak powinna, ponoć z powodu małej ilości tłuszczu, więc uwiera, piecze, boli, zwłaszcza podczas zbiegu
    marsz

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    Kamil, to Twoja prognoza na Rotterdam?

  • kamilmnch1

    3:26 biorę w ciemno :)
    A o 3:26 wróciłem do domu. Dzisiaj i jutro urlop, opieka nad dziećmi. Po raz pierwszy w tej formie.
    Potruchtałem 80' po dziesiątej. Ok dwunastej śniadanie. Z brzuchem lepiej. Wieczorem podczas picia zjadłem kebaba :) Stare nawyki najlepsze ;)

  • pict

    I ja dziś musiałem wykorzystać opiekę nad dzieckiem

  • kamilmnch1

    Justyna poszła rano do pracy więc przed jej wyjściem podbiegi przy -6. Teraz ziewam i wygrzewam się w łóżku.

  • biegofanka

    Też dzisiaj robiłam podbiegi:) mam wolne:)

  • biegofanka

    Życzę wszystkim dobrego wejścia w Nowy Rok (najlepiej z lekkim zawrotem głowy, to nie będzie pesymistycznych myśli);)
    W Nowym Roku dużo optymizmu przechodzącego w realizację celów:) Oby Wam się w nadchodzącym roku pozytywnie darzyło:)

  • kamilmnch1

    Najchętniej by się zatrzasnęło drzwi za starym rokiem i przywitało z lekkim zawrotem głowy Nowy. Nie jest to możliwe ale życzę Wam, aby jak najwięcej z tego co przykre i złe zostało wygonione na mróz tuż przed północą a do ciepłego domu trafiło jak najwięcej nadziei, miłości oraz zdrowego codziennego chleba!
    Niech się darzy!

    P.S. Jutro mam dzień bez biegania. Jak żyć...

  • fajka

    Ja też mam jutro dzień bez biegania. Ciężko będzie. Od kiedy biegam Nowy Rok zawsze witałem jakimś biegiem. A to masz ci los, plan jakiś trzeba realizować, a w planie okienko. Chciałem oszukać i to co zrobiłem dziś miałem zrobić jutro, w myśl starego porzekadła, ale się opamiętałem, twardy jestem.

    Do Siego Roku !
    Ciekawego Roku.
    Zdrowego Roku.
    Choć to tylko umowna cezura czasowa.
    fajka

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.77.247.*

    Wspaniałego roku, lepszego od minionego. Niech nam wszystkim szczęście sprzyja! Najlepszego:)

  • kamilmnch1

    I jeszcze strzelają a wino w butelce ;)

  • Gość: [czcz] *.centertel.pl

    Najlepszego w 2016!

  • kamilmnch1

    Jak nie bieganie to zostaje książka.
    Nadal czytam Niezwykłe Liczby Fibonacciego.

  • fajka

    Ja tam słucham Topu Wszech.

  • Gość: [Kubol] *.opera-mini.net

    No raczej że dziś tylko top
    A jutro ostatni szlif przed biegiem lubiła, czyli 3h.zobaczymy czy dam radę. dawno tyle na raz nie biegałem

  • Gość: [Kubol] *.opera-mini.net

    Najlepszego wszystkim

  • Gość: [Kubol] *.opera-mini.net

    Lubiła= kubola, of korz

  • kamilmnch1

    Kubol, proszę przypomnij mi o której start?
    W niedzielę będę w Warszawie transportem publicznym w drodze na A whiter shade of pale ;) Po 15 w stolicy.

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.77.247.*

    Zaliczony bieg noworoczny, 7 rano, bez kaca, wolniutkie 15km

  • pict

    Ja dziś spokojne pół godziny. Jutro dwie, w niedzielę podobnie tylko szybciej.

  • 1.marsz


    na śniegu, z trójką na uszach, od białej flagi do paranoid było 14,3 km, schłodzenie przy shine on you...
    najlepszego
    marsz

  • fajka

    Marsz - słodzenie przy Shine on...bajka :)

    Top to Top, nie może być inaczej. Wiem, że połowa bloga słucha, tak trzymać !
    Jutro jakieś śmieszne 45'E + R (szkoda wychodzić z domu), w niedzielę 150' po górach. Dziś u nas spadł śnieg, będzie klimat.

  • fajka

    Schłodzenie a nie słodzenie, oczywiście :) Co ten bimber robi z człowiekiem ?

  • kamilmnch1

    Fajka, mam to samo jutro. O której zaczynasz?

    Open your eyes, look up to the skies and see.

  • Gość: [johnson.wp] *.icpnet.pl

    ciągi Fibonacciego - czułą strunę poruszyłeś Kamilu :) ja kończę czytać Mszę za miasto Arras i leczę gardło w łóżku przy dźwiękach Trójki (oby Rewolucja pozwoliła na jeszcze trochę)

    Zdrowych nóg i niepogubienia się w 2016 roku...

  • kamilmnch1

    Tak z innej beczki:
    www.youtube.com/watch?v=TER4Mc1tVzQ

  • kamilmnch1

    Ooh, it makes me wonder,
    Ooh, really makes me wonder.

  • kamilmnch1

    Co teraz???

  • fajka

    Kamil - nie wiem, raczej ok. południa.

    Top wyjaśniony. Bez niespodzianek.

    Johnson - a Ty pierwszy raz czytasz Mszę.. ?
    Ja skończyłem Richy Rolla Ukrytą Siłę (jednym tchem), a teraz Murakami Mężczyźni bez Kobiet (świetne). Gdzieś w międzyczasie Wajrak o Wilkach. Cała Polska czyta z nami. W międzyczasie biegamy i pijemy (trener nie czyta).

  • kamilmnch1

    Brothers in Arms.

    Dobry kawałek, ale jak zwykle nad pierwszym miejscem można by długo dyskutować przerzucając się utworami. To nie sport.
    Gitara rządzi, również cisza pomiędzy dźwiękami. Niekiedy ona jest potrzebna do piękna... muzyki i relacji...
    Nadal trwam w swojej...

  • kamilmnch1

    Fajka, polecasz? Ukrytą siłę?

  • fajka

    Kamil - polecam, mnie ujęła ta historia.

  • kamilmnch1

    Jak nie znajdę na lotnisku to kupie po powrocie.
    Dwa dni temu zamontowałem dwie polki więc zrobiłem więcej miejsca na płyty. Nieoczekiwanie mam już sześć płyt Camel.

  • Gość: [Beztlen] *.play-internet.pl

    Trener czyta:)...bloga oraz "Maraton zaawansowany" - bez rewelacji, ale jest kilka ciekawostek.

  • kamilmnch1

    Trenujący próbował z żona obejrzeć Ciało ale ostro przysypiali- ja z powodu alkoholu.
    Jutro powtórka :)

  • johnson.wp

    Fajka, tak, czytam pierwszy raz i ta historia jest szokującym przewodnikiem po dzisiejszych czasach, pozwala zobaczyć najbliższą przyszłość...

  • kamilmnch1

    Czy Trener pobiegnie dzisiaj po wydmach?

  • kamilmnch1

    Kolejna ważna kwestia, czy Johnson wie że ma dzisiaj urodziny? Nasz pierwszy tegoroczny solenizant.
    Zatem biegnij po marzenia! Bez zadyszki!

  • Gość: [beztlen] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Falenicę czas zacząć, -11 czyli twarda, szybka trasa, cel: wynik poniżej 39'. Dbajcie o końcówki na dzisiejszych treningach:)

  • 1.marsz

    fajka - przy shine on wszystko jest bajowo nierealne, nawet słodzenie...
    ja mam kłopot z czytaniem, coś tam kartuję, zwykle kilka naraz ale wszystko przez mnie przelatuje, nic nie zostaje, nic nie wydaje się ciekawe...mszę czytałem wieku temu ale nawet nie pamiętam autora - szczypiorski?- o zawartości nie mówiąc - ale tych tytułów fajki i kamila nie znam...
    idę się zmagać z zimowym krosem
    marsz

  • pict

    Właśnie wróciłem z 2h wybiegania. Nie spojrzałem na termometr przed wyjściem, obstawiałem, że pewnie jest około -12. Jak wróciłem o 9 było -16, więc podejrzewam, że biegałem w ok. -20, a pod wiat trochę zimniej. Tyłek mi zmarzł, czapka przykleiła się do włosów. Było fajnie, ale muszę zainwestować w jakąś porządną bieliznę termiczną.

    @johnson - wszystkiego najlepszego! Mszę muszę przeczytać - natknąłem się przypadkiem ostatnio w TVP Kultura na monodram Gajosa. Końcowe 20 min. Dobre.

    A ja dziś po raz drugi - tym razem z młodym i na wersję 2d dubbing - idę na Przebudzenie Mocy. Ciekawy jestem.

  • kamilmnch1

    -8 ale tylko rześkie pół godziny plus rytmy.
    Gwiezdnych Wojen nie oglądałem (jakieś fragmenty z przypadku). Penie dlatego, że nie widziałem w dzieciństwie Regana straszącego Imperium Zła. Za to byłem fanem Jamesa Bonda, z Connery i Moore.
    Może któregoś dnia obejrzę . Tylko w której kolejności? Tak jak powstawały czy wg numeracji?
    @Pict, u Was na wschodzie jeszcze bardziej p...i niż w kieleckim więc gatki z wełny na pewno się przydadzą. Mam Crafta ale nie pożyczam od Justyny Kowalczyk, zainwestowałem i nie narzekam. Mam jeszcze Brubecka ale preferuje skandynawską firmę. Polskich chyba nie ma w tej dziedzinie.
    @Trenerze, o końcówkę to zadbałem przed treningiem.

  • kamilmnch1

    Słucham teraz Ommadawn Mike Oldfield.

  • Gość: [Czcz] *.centertel.pl

    Craft po trzykroć:) maja świetne legginsy z 3 rodzajów materiału (pupa, uda z kolanami i lydki)
    Brubeck btw jest polski

    Jak Falenica?

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.77.247.*

    Brawo Trener!!!!! Szczeka mi opadła!!!!!

  • kamilmnch1

    Coś konkretniej?

  • Gość: [Czcz] *.centertel.pl

    Trener pokazał co to znaczy < 39'
    Brawo raz jeszcze!

  • Gość: [beztlen] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Johnson - jak najwięcej radość z biegania i dużo zdrowia!

  • Gość: [beztlen] *.dynamic.gprs.plus.pl

    36:57, VI miejsce open i rekord trasy w kat. M45:)

  • 1.marsz

    ja pierniczę, beztlen!
    marsz

  • kamilmnch1

    Beztlen, ten co zawstydził tlenowców.
    Beztlen, zawstydził zimę.

  • johnson.wp

    Ale smok!! Dobrze, że siedzę :) I to ten co ostrzega, żeby nie mieć formy zbyt wcześnie :)

    Johnson czuje że ma urodziny, ale w kościach już nie łupie, załatwiłem się w środę, stojąc cały dzień na zimnie. Dziękuję za pamięć :)

    Kamilu, z Gwiezdnymi Wojnami trzeba dorastać, nie wiem co Ci poradzić, chyba dawkować sobie po jednej części na rok, oczywiście wg chronologii kinowych wydań :)

    Pict, Marsz - monodram Gajosa obejrzałem szczęśliwie w całości w TVP Kultura (która idzie właśnie na przemiał, pod but "dobrej zmiany") i po prostu wgniotło mnie w fotel. Genialny tekst, genialny aktor, genialne wyczucie chwili, bo Gajos gra to w Teatrze Narodowym od końca maja, i przerażające poczucie, że ta sama gnostycka historia, która wysysa z ludzi sumienia i każe niszczyć w imię zbawienia, musi się znów przetoczyć kołem, popchnięta z pełną premedytacją przez kolejnego "nieskazitelnego", który myśli, że walczy z Demiurgiem. Ta tragiczna trajektoria sama nie wygaśnie, może zakończyć się jedynie zniszczeniem, chyba że odważymy się na zdecydowane starcie. Głównie o tym myślę ostatnio, nawet bieganie przestaje cieszyć.

  • pil00

    Johnson - zdrowia i pomysłów na długie lata :)

    Ja mimo moich problemów z bieganiem zimą, nasmarowałem się wazeliną i było dziś bardzo przyjemnie. Na dupie jednak 3 warstwy - Kamil podaj konkretny model tych gaci ;-)

    beztlen lepiej nie mogłeś zacząć tego roku, gratulacje!

    Rich Roll - polecam jego konto na facebook'u - bardzo pozytywny gość, widać jak zmiana diety i sport pomogły mu cieszyć się życiem - mam to samo od momentu, gdy zacząłem bardziej zawracać uwagę na żywienie :)

    u mnie z książek Tango Mrożka -też dziwnie aktualna i Zjadanie Zwierząt Foer'a.

    jeszcze co do Trójki - to tego obawiałem się najbardziej po zmianie władzy, niestety pamiętam jak to było kiedyś, to był okres w którym kompletnie przestałem słuchać tej stacji. Mam nadzieje, że chociaż program drugi będzie ok, bo szczerze mówiąc kompletnie nie trawie radia komercyjnego, wyjątkiem było radio PIN (już nieistniejące) i TOKFM. Trochę się łudzę, że chociaż muzycznie Trójka będzie taka jak teraz...

    Michał

  • pjachu1

    Johnson - spokojnego biegania. Bieganie krosów, to niezła zaprawa dla partyzantów.
    Beztlen jeszcze nie jest w "szczycie" formy. Szczyt nadejdzie!!!

    Polską firmą produkującą doskonałą odzież sportową jest nowotarskie Montano. Istnieją już kilkanaście lat. Właściciel się wspina. Jest ratownikiem TOPRu. Odzież niby dla wspinaczy, ale polecam do biegania. Te same materiały, co "topowych" marek, ale cenowo znaaaacznie przystępniejsze. I jest to odzież dla szczupłych, wysportowanych osób. Bielizna ( z dodatkiem merino) jest rewelacyjna.

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.77.247.*

    Johnson, duzo zdrowia, mnostwo szczęścia i pięknego roku!

  • kamilmnch1

    Michał, najpierw naturalna warstwa czyli tłuszcz- i tu mam nad Wami przewagę.
    Druga warstwa to na extremalna pogodę www.craft-poland.pl/craft-zero-extreme-windstopper-bielizna-termoaktywna-1900255-meskie-boxerki.html
    Brubeck ciepło też trzyma ale w legginsach się podwija. Lepsze w dotyku crafty.
    I jak jest poniżej -5 to legginsy mam. Dobsom'y, chyba te natural-born-runners.pl/product-pol-636-Zimowe-leginsy-do-biegania-Dobsom-WINTER-WIND.html
    Raz zainwestowane dbają o moje końcówki.

    Trener zapewne w Falenicy męczył się w zimnie, przy tej szybkości wiatr jeszcze bardziej chłodzi.

  • 1.marsz

    johnsonie - wszystkiego najlepszego: myślenia wolnego od trosk i politycznej konieczności, biegania swobodnego nieograniczonego nawet horyzontem i pięknych książek, które jak w dzieciństwie, pozwolą się w nich zatracić...

    pjachu, a gdzie to można we wrocławiu kupić?
    marsz

  • 1.marsz

    kamilu - w niedz.tvn emituje gw, chyba mają w planie całą sagę ale nie nastawiaj się za bardzo - to jest kultowa seria, ale nie wybitna, mnie podobały się tylko trzy pierwsze części i to głównie dlatego, że miałem wtedy jakieś 20 lat..., ten najnowszy film nie wydaje mi się udany, jest strasznie epigoński, "odgrzewany kotlet" mówiąc wprost:)
    marsz

  • pil00

    ja widziałem "stare" części jako nastolatek, więc mam sentyment od którego ciężko się uwolnić, ale ostatnio w ramach odświeżenia widziałem IV, V i VI i mogę z czystym sumieniem polecić część IV i V w wersji "zremasterowanej"- nadal jest to świetne kino nie tylko dla dzieciaków, dużo tam fajnych dialogów, plenerów i oczywiście postaci. Cześć VI jako dopełnienie, a co do I, II i III to już niekoniecznie. Wczoraj widziałem ten najnowszy i mam podobne zdanie co marsz - przede wszystkim słaby scenariusz. Inna sprawa, że nie przepadam za filmami które mają za dużo tzw. "green screenów" - brakuje im szczegółów i głębi kamery, która wydobywa ten specyficzny, filmowy obraz (perfekcyjnie robił to Kubrick) chociaż oczywiście można to symulować w programach 3d. Moim zdaniem problem z nowymi częściami leży w przeładowaniu ich efektami i silenie się na akcje. Ta najnowsza ma świetne momenty (sceny na pustyni), ale tak poza tym to kolejna wydmuszka- niestety. W pamięci pozostaje mi jednak główna bohaterka - była naprawdę świetna - a tak poza tym to już chyba bardziej podobało mi się Mroczne Widmo nawet pomimo Jar Jar'a ;-)

    Michał

  • fajka

    Johnson - urodziny i znowu minął rok, życia mniej, życia więcej...i tak dalej :) Nie bardzo jest się z czego cieszyć druhu :) A może wręcz przeciwnie ? Wszystkiego dobrego. I nie zagłębiaj się aż tak bardzo w polityczne rozmyślania, nie warto, szkoda życia :)

    Przebiegły jest trener. Każe biegać, człapać, pilnować tempa, mierzyć tętno, żeby formy nie złapać za szybko, a sam zapitala w tym mrozie, że hu hu. My mu jeszcze pokażemy, ten się śmieje kto się śmieje ostatni :)

  • fajka

    Jak jutro zrobić w górach 150' w tym mrozie ? Kiedy dziś 45'+R były wyzwaniem, a tylko w polach. Może wyżej nie będzie wiatru ?

  • kamilmnch1

    Jutrzejsza wyprawa i związana z nią logistyka, nakazuje wstać o 7 i wybiec pół godziny później.
    Co ma być to będzie.
    Wczoraj makaron raz a dzisiaj dwa razy. Tylko jutrzejszego picia w trakcie treningu żal. Nie mam termosu biegowego.

  • biegofanka

    Johnson - przyłączam się do życzeń:)) zdrowia i powodzenia zawodowo i biegowo:))

  • biegofanka

    Fajka już wie, że wymiękłam;) biegałam dzisiaj, 40 min. i nie było tak źle, ale nie czuję się przygotowana, żeby rano zmierzyć się z tą temperaturą kilkanaście kilometrów, nie zdążyłam się zaadoptować;) pobiegnę u siebie w lesie ok. 10 km.

  • Gość: [Beztlen] *.play-internet.pl

    Wojtek - ja jestem pilot oblatywacz, do niczego się nie szykuję, testuje mikrocykle:)
    Kamil - letnie leginsy na dół, góra-termiczna, dwie warstwy, z krótkim i z długim, czapka i rękawice bardzo zimowe...w ogole nie myslałem o termice, ale o tym by nie runąć na zbiegach ponieważ zakwaszenie bylo progowe:)

  • biegofanka

    Beztlen - gratuluje tak szybkiego oblatywania:-) czyli najlepiej nie szykować się...;-)

  • biegofanka

    Miało być "zaadaptowac". Piszę za szybko, ciągle się spieszę;-) brakuje mi czasu a do tego przemęczenie. Miałam mieć wolne a nawet w domu pracuję, zamiast relaksu zażywać;-)

  • kamilmnch1

    Biegofanko, regeneracja!!!
    Biegofanko, regeneracja!!!
    Biegofanko, regeneracja!!!

    Spojrzałem na termometr. Za jakie grzechy. Waham się nad przełożeniem treningu o godzinę. Żeby chociaż więcej w słońcu pobiec. Zimna samego w sobie się nie boję, tylko o gardło.

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.77.247.*

    U mnie w tej chwili plus 18. Ruszam na mała wycieczkę biegowa. Szacun dla twardzieli, widzę, ze dobrze wybrałem termin wakacji...

  • pjachu1

    Marsz - zakupy via sklep montano.pl lub na miejscu w Nowym Targu.

  • kamilmnch1

    Podopieczny, p...#$@^&*!
    Wyszedłem z domu z kilkunastominutowym opóźnieniem, jak teraz termometr pokazał nie byłoby sensu odwlekać. Przed wyjściem pod blokiem było -16 teraz jest -15. Uwierzcie, ten stopień nie robi różnicy. Zaliczyłem też wiatr ale tylko w części trasy.
    30 E' + 60 TM (5:00) + 10' E idzie przeżyć.
    Dobrze, ze się najadłem wczoraj. Przed wyjściem wypiłem 0,5L...ciepłego izotonika oraz zjadłem małą kromkę białego chleba.

    P.S. W poniedziałek przebiję Podopiecznego :)

  • kamilmnch1

    @Pjachu, zerknąłem na stronę. Wybór jest. Teraz tylko szybko zniszczyć, zajechać stary sprzęt ;) i na zakupy.

  • biegofanka

    Zregenerowałam się;)
    O 10.25 wyszłam z małżonkiem do samochodu, żeby przejechać do naszego lasu modliszowskiego, gdzie zaplanowałam ok. 10 km. W tym czasie koło auta przebiegała Halinka (informacja dla tych, co nie wiedzą: nasza świdnicka maratonka, która ma złamane 3 godz. w zeszłym roku a w wiosennym maratonie biegnie na 02:45) i stwierdziła, że w takim razie będzie raźniej, biegnie z nami, bo ma do zrobienia lajtowe 12 km. No i zrobiliśmy dzisiaj krosowe 12 km:) Myślałam, że będzie zimniej, ale już nie wiało i jak wychodziliśmy, to padał śnieg, a w lesie wyszło już słońce. Było pięknie:))

  • biegofanka

    Fajka - niepotrzebnie się bałam tej pogody. Fakt, że trening był później, niż gdybyśmy razem biegali i musiałabym rano przebijać się do Ciebie po śliskich drogach;)
    Na pewno jeszcze nie raz pobiegniemy razem. Za dwa tygodnie mi pasuje:)

  • biegofanka

    Dzisiaj więc była pełna regeneracja:) to, co lubię: łono natury, cisza, słońce, dziś jeszcze skrzypiący śnieg pod stopami i ta nierówność terenu...:)

  • biegofanka

    Teraz znowu trochę popracuję, bo obiad w międzyczasie chłopakom zrobiłam.

  • pil00

    Kamil, prędzej złapiesz chorobę pijać zimne piwo w knajpie, niż biegając na mrozie. Najwięcej bakterii i wirusów jest w zamkniętych pomieszczeniach, a nie na dworze więc spokojna głowa - ja nigdy nie złapałem choroby biegając na mrozie, chociaż inna sprawa że odkąd biegam to w zasadzie nie choruje :) Ważne aby nie łapać głębokich haustów które wychładzają płuca - najlepiej to w ogóle łapać oddech przez nos tak jak S.Jurek :)

    Od 2-3 lat widzę że wiele osób zakrywa sobie usta kominiarkami, czy buffem - a z tego co wiem, może to bardziej zaszkodzić niż pomóc. Zwiększamy ciepło i wilgotność w tych okolicach i chyba łatwiej wtedy o chorobę - poprawcie mnie jeśli się mylę...

    biegofanko - słońce dużo daje w takie dni, ja miałem rano trening w lesie przez pierwszą godzinę i ręce mi tradycyjnie zgrabiały, a wystarczyło wybiec na otwartą przestrzeń i od razu cieplej, nawet pomimo wiatru :) My w mieszkaniu, gdy jest takie słońce mamy grzejniki na minimum, a temp. utrzymuje się na 21 stopni, więc jest moc od słońca :)

    Michał

  • fajka

    Tak czy inaczej 150' po górach, w tej temperaturze i po śniegu było wyzwaniem i próbą charakteru. Daliśmy z Mirkiem radę, choć były chwile zwątpienia i pokusa żeby skrócić trening. Woda zamarzła nam po godzinie, z batonów zrobiły się kamienie, Mirek już po 40 minutach wyglądał jak Dziadek Mróz (ja podobno też). Końcówka rewelacyjna, ostatnie 30' w transie, po uzupełnieniu płynów mógłbym jeszcze biec, biec, biec. Organizm ewidentnie przestawił się na pobieranie energii z tłuszczu. Fajny stan, szkoda że trener rozpisuje w takich warunkach takie krótkie treningi. Napomknę jeszcze o stadzie muflonów, które są wizytówką naszych gór, a które spotkaliśmy w małym zagajniku i słońcu, które nam towarzyszyło w drugiej części trasy posyłając promienie ku pokrzepieniu. Po powrocie do domu odtajałem przy kominku, lubię to ciepło prosto z ognia, a teraz napawam się naszym małym sukcesem.
    Pozdrowienia dla wszystkich biegaczy z nizin, co Wy tam możecie wiedzieć o mrozie :)
    fajka

  • fajka

    Tydzień 5
    Waga 88,6.
    5 treningów (E, TM, E, E+R, Góry).
    Dystans: 69,5 km.
    Dieta - wegetariańska (z jednym wyjątkiem).
    Sylwester - w domu, z żoną, psem i kotami (córki na szczęści poza).
    Alkohol - dawniej o tej porze przełomu roku bywało znacznie, znacznie gorzej.
    Samo (poczucie) - bardzo dobre.
    Refleksje w trakcie E - zbaczają na niebezpieczne tory :)
    Muzycznie - dziś dostałem w prezencie nowego Bowiego (bardzo oryginalna okładka).
    I tak to toczy się życie w Pieszycach.
    pozdrawiam, fajka

  • pil00

    fajka, jest coś na rzeczy - w takie warunki niby potrzebujemy więcej energii, a ja też daje rade dłuższe treningi wykonać na znacznie mniejszym zapasie glikogenu... może ma to związek z temperaturą ciała?

    ja w takie dni batony mam blisko ciała zamiast w plecaku, czy w kurtce ale chyba sobie nawet nie wyobrażam takich warunków jakie wy dziś mieliście w górach.

    dobrze, że nic wam nie jest, w radiu cały dzień informacje o wypadkach w tatrach...

    Michał

  • fajka

    Michał - nasz góry to nie Tatry, raczej łagodne szlaki, trudno o wypadek. Za mojego życia nikt tu nie zginął. Takie tam górki do lub ciut ponad 1000 m.n.p.m.

  • fajka

    Waga oczywiście 78,6 (błąd się wkradł, Mirek od razu posłał wiadomość i cieszył pałę, że waży mniej :)

  • pjachu1

    Michał - trudno nie łapać głębokich oddechów na podbiegu czy podejściu.
    Najważniejsze jest hartowanie - zimne napoje - zimne piwo w knajpie :-), lody i bieganie! Cała Skandynawia pije zimne mleko i napoje z lodówki.
    Co do zasłaniania ust - myślę, że warto. Oczywiście robimy, to gdy czujemy dyskomfort. Dla mnie odkryciem jest kaptur bon bon w bluzie do biegania. Na dłuższą metę wdychanie zimnego powietrza waży na bilansie energetycznym organizmu.

  • kamilmnch1

    Fajka, też mnie Twoja waga ucieszyła ale tylko do kolejnego komentarza.
    Co do Twojego wyimigowanego przyjaciela Mirka, to masz niezły trans. Ja mam opcję w Garminie virtual partner ale nie wymyśliłem jeszcze imienia. Może też Mirek?

  • kamilmnch1

    Waga podobna do Twojej. Ale prawie plus dziesięć kg. Kilometrów ok 56-57.

  • 1.marsz

    w taki mróz pijecie podczas treningu jak ci pieszyccy górale?
    ja chyba za mało piję, bo nawet w ciepłe nie lubię nosić ze sobą wody...
    dziś 22 km/5'23/128 bpm + 1 km schłodzenia, co wydaje się pewną ekstrawagancją przy tym mroźnym wietrze, przez który straciłem czucie w palcach dłoni i policzkach
    marsz
    ps. właśnie leci nowy bowie w trójce
    strasznie mnie przed, w trakcie i po biegu napiernicza łydka, albo ją sobie nadwyrężyłem wczorajszym krosem albo ćwiczeniami z gwiazdkowej książki, na którą rzuciłem się niczym tonący na szalupę ratunkową
    m

  • mirjur

    Cześć Kamil - zupełnie realny przyjaciel Fajki
    Pozdrawiam Blogowiczów - niektórych z nich mam przyjemność znać osobiście: Fajka, Biegofanka , Marszu , Johnson , Piachu.
    Z Tobą Kamilu tylko minęliśmy się na Rzeżniku.

    Czytam Twojego bloga od jakiegoś czasu , ale jakoś nie do tej pory nie pisałem.
    Mam nadzieję na wymianę doświadczeń treningowych ( i nie tylko) - co może być ciekawe , mamy tego samego trenera Beztlena , podobne gabaryty , podobne cele
    ( na razie masz wyżej podniesioną poprzeczkę z tego co wiem 3,30) , ale myślę , że doskoczę.
    pozdrawiam Mirek

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    no to jest nas już trzech z podobnymi celami i gabarytami :)
    r.

  • kubol7b

    witajcie biegacze,
    dluzej juz nie moglem zwlekac z informacjami logistycznymi, bo bieg kubola juz w najblizsza sobote (9 stycznia 2016). ale opoznienie odzwierciedla stan mojego zaangazowania w bieganie ostatnimi czasy.

    tym razem startujemy z parkingu na skraju wsi Palmiry, na granicy parku narodowego. czyli NIE kolo cmentarza, tylko ze wsi palmiry, skad startuja szlaki zolty i czarny.

    grupa na 50km startuje o godz 7.30, grupa na 20km startuje o 10.15 i spotykamy sie na skrzyzowaniu szlaku zielonego z czerwonym na stoku Cwikowej gory. ostatnie 8-9km pokonamy wspolnie.

    jest to bieg towarzyski, wiec zalozenie jest ze biegniemy wspolnie tempem najwolniejszego uczestnika (pewnie okolo 6/km), ale jesli ktos chce biegac szybciej moze leciec przodem wlasnym tempem.

    na mecie bedzie jakis skromny poczestunek (i browar), mozemy tez rozpalic ognisko. po biegu, pewnie okolo godziny 14-15 mozemy wzorem lat poprzednich zjesc wspolnie obiad w pizzerii peperoni na zoliborzu (lub gdzies indziej, jestem otwarty na propozycje).

    prosze o maila na biegkubola@gmail.com, w ktorej grupie planujecie biec i czy jestescie chetni na wspolne wyjscie do pizzerii, zebym wiedzial czego sie spodziewac i na ile osob zrobic rezerwacje w pepperoni.
    jesli ktos potrzebuje noclegu lub transportu z warszawy do palmir to tez prosze zaznaczcie to w mailu.

    pozdrawiam
    kuba

  • kamilmnch1

    Cześć Mirek, czy to Ty znasz Alinę B?

    Jestem teraz gdzieś w świecie i chyba nie uda mi się wstawić odcinek, chyba. Jest 18:52 i ok 40 stopni różnicy w porównaniu z moim niedzielnym treningiem.
    Niebawem odezwę się na dłużej.

  • Gość *.internetdsl.tpnet.pl

    Tak.
    Z Aliną "biegliśmy" Rzeżnika i tam się widzieliśmy.
    Niestety dzięki moim namowom wyleczyłem dziewczynę z biegania.
    Twierdzi , że nic dłuższego od półmaratonu już nie pobiegnie.
    Jakoś w to nie wierzę.

  • kubol7b

    tutaj mapka trzeciego biegu kubola:

    plus.google.com/112480314316329837703/posts/j59NahrXifa

  • kamilmnch1

    Kubol, niestety jeszcze nie tym razem. Żywię nadzieję, że kolejne edycje już niebawem.
    Dobrej pogody!

  • kamilmnch1

    Dzisiaj czeka mnie kolejny ciekawy trening. Ale rano odpuściłem bo jednak tradycyjnie w nowym miejscu słabo sypiam. Teraz czas na aktywności w grupie i potem bieganie.

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.77.247.*

    Ja juz po bieganiu. Dzisiaj zakończylem 7dniowy mikrooboz biegowy, jutro pierwszy dzien wolny od biegania. Jestem bardzo zadowolony z wykonanej pracy. Łącznie nabiegalem 101km w tym dużo pracy tlenowej plus 2 małe i jeden poważniejszy akcent na zakończenie - bnp 15km. Tempo od 4'50" do 3'48", wreszcie zaczyna to przypominać dobre bieganie:) do tego niezłe parametry, średnie hr 156, maks 177
    Pozdrowienia i niech mróz odpuszcza, bo czas wracać.... :)

  • kamilmnch1

    Pobiegałem w ciemnym, dusznym miejscu. Pagórki przeplatane płaskim. Teraz pływam we własnym sosie.
    Zapewne nie będę zwolennikiem ścigania się latem.

  • pict

    Polecam: www.facebook.com/pbwolf/videos/10153817519594166/

  • podopieczny_bartek

    Niejaki Gareth Heath, amerykanin, wygrał przed chwilą z Mo Farahem 7km kros w Edynburgu z czasem 25'29". Mo popełnił klasyczny (podobno) błąd w wyścigu krosowym - dał odejść Heath'owi na ostatnim podbiegu, potem nie było już praktycznie szans na odrobienie strat.
    Dla porównania - Trener Beztlen, wygrał dziś mocno obsadzony kros Wesołe Biegi Górskie również na 7km (choć podobno było trochę mniej) z czasem24'40"!!! Brawo, duma, szacunek i trochę zazdrości;) jest chyba życiowa forma (przynajmniej jeśli chodzi o bieganie).
    Po uwzględnieniu różnic w dystansie, w Edynburgu, Beztlen byłby dziś w czołówce:)

  • beztlen

    ...w czołówce, ale w kategorii masters:) Szacuje, że Mo przeleciał dzis 8800m po 2:53/km a trener 6800m po 3:37/km. Spokojnie poczekam po ile Mo będzie biegał crossy w wieku 45 lat:)

  • podopieczny_bartek

    było wolniej, naprawdę, pierwsze 3 km jechali równiótko po 3'11", no chyba, że tam rzeczywiście było więcej niż podali oficjalnie

  • kamilmnch1

    Wow. Mikrocykle dają efekt.

    Jutro mam ostatni trening w upale. Potem już tylko rzemiosło, mniej fantazji.

  • podopieczny_bartek

    ociepliło się, możesz wracać;)
    Są i takie przypadki miłości do biegania...
    www.magazynbieganie.pl/kokichi-tsubaraya-biegowy-samobojca/

  • 1.marsz

    smutne..., mnie najbardziej uderzyła informacja, że po operacji przepukliny "jego forma uleciała bezpowrotnie", mam nadzieję, że moja kiedyś wróci

    beztlenie jak ty to robisz?!
    marsz

  • podopieczny_bartek

    Marsz, na pewno wróci, Ty nie jesteś tak wyeksploatowany jak ten gość:)

  • 1.marsz

    :)

  • pict

    Ale mam kryzys woli. Dawno czego takiego nie przechodziłem. To chyba jest tak, że jak zaczyna się trudno w różnych sferach, to i ciężko utrzymać dyscyplinę w sporcie.

  • podopieczny_bartek

    Waga 74,8kg - do wymarzonej startowej jeszcze daleko, ale jak na tą porę roku i bezpośrednio po wakacjach, to jest całkiem przyzwoicie.
    Dzisiaj 90' biegania na rolce, straszna nuda, ale na ost 30' miała być zabawa biegowa, czego nie dałoby się zrobić w tych warunkach na zewnątrz. Razem 18km. Czuję, że nadal potrzebuję tlenu. Dużo tlenu...:)

  • kamilmnch1

    @Pict, na kryzys potrzebne są zmiany.

    Ostatni trening na obczyźnie. 120'E + 5 × 200/200
    Czuję w nogach. Znowu mało spałem, od rana rozwolnienie. Ale już w trakcie było ok.

  • beztlen

    Bartek - cieszy mnie Twoja waga i łaknienie tleniu;
    Kamil - jestem dumny z Twojej samodyscypliny;
    Marsz - wszystko zaczyna się od głowy.

  • pil00

    dawno mnie tak nie zasmuciła wiadomość o śmierci muzyka - jedyny taki artysta, David Bowie RiP :.(


    Michał

  • fajka

    W sobotę dostałem Black Star od starszej córki. Wczoraj kilka razy przesłuchałem. Łatwo teraz pisać, że wgniotło mnie w fotel, ale tak było. Szok, jak teraz słuchać tej płyty ?

  • pict

    Nie będę udawał, że jestem wielkim fanem Bowiego. Nie jestem. Ale lubię to co stworzył. Ostatnio kiedy z kumplami przy wódeczce oglądaliśmy pewien koncert uderzyło nas jak bardzo do niego pasuje ten cover: www.youtube.com/watch?v=nk2tY1w4kTk
    Odpuściłem niedzielny trening - i chyba tego potrzebowałem. Za duży reżim - ja w sumie przez wiele miesięcy w zasadzie nic nie odpuszczałem - wstawałem, wychodziłem, biegałem. Czasami trzeba odpuścić.

Dodaj komentarz

© ocochodziwbiegu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci