Menu

ocochodziwbiegu

Drink, Sex and Run For Fun!Go hard or chlej in home!

Zmęczyłem się.

k2bell

Nie, nie tak jesiennie.  Na wstępie wolę uprzedzić, że nie dopadła wraz z uderzeniem w pysk żółtym liściem, czy zlaniem przyprawiającym o dreszcze oczywistym deszczem; jesienna szaruga i nicość fachowo nazywana depresją. Nie tym razem, a może wystarczająco cicho, że jej jęki zostały stłumione przez wyrazisty odpływ energii, na własne życzenie. Jak już wpadłem w rytm Gonna Fly Now to zapragnąłem poczuć w każdym mięśniu palącą krew i w każdym gruczole potowym wulkan tryskający dla ochłody. Codzienne spacery (za wyjątkiem wtorku, po poniedziałkowej imprezie ledwie kilkanaście minut oglądałem Toruńską starówkę) większość po piątej minut dwadzieścia. W większości mizerne przez pryzmat przeszłości ale znaczące powrót do przyszłości. Łącznie ponad 45 km. Krok za krokiem. Z wyczuwalnym napięciem w prawym kolanie i prawej stopie. (To by znaczyło, ze jestem prawym człowiekiem...). Odnoszę wrażenie, że tak jak w całym wszechświecie nawet najmniejszy byt i największy absolut, ja także dążę do równowagi pomimo asymetrii. Nie, nie jest to najlepszy z najlepszych wzorzec metra rodem z Sèvres (choć i on nie był doskonały) to codzienne problemy i szukanie drogi do równowagi dla ich rozwiązania. Jedną z nich są moje dwa zestawy ćwiczeń. Z kettelbell jednego dnia oraz z ciałem i przyrządami drugiego. Odbierające chęci i wykrzywiające członki w ostatnich seriach. Proste środki powoli przynoszące efekt. Póki co chowany zazdrośnie przez natrętny tłuszcz, który walczy o status quo. Nie jest Ani łatwo, Basi lekko zbudować podstawę do szybkiego biegania bez biegania. Ciężary ciężą, skracają oddech, pompują mięśnie, a ściany bez zmian. Nuda. Przeplatana dźwiękami muzyki by nie upuścić ziewając kettla czy hantli. Czarne płyty, nie tylko te jasne, żebym nie był posądzony o rasizm czy dyskryminację. Teraz w tle Wishbone Ash- Argus, do ćwiczeń jeszcze nie wybrałem, ale prawdopodobnie końcówka będzie wraz z Rocky. 

Podpowiecie ciekawą płytę? Fajka, Ty lepiej nie bo jeszcze nie skończyłem dyskografii Rush. Po Moving Pictures i 2112 dzisiaj na A Farewell to Kings nadszedł czas. 

Ostatnie zdjęcia z wczoraj. W lesie robi się ponuro.

IMG_20151114_111311IMG_20151114_111236IMG_20151114_111148IMG_20151114_111205IMG_20151114_111157IMG_20151114_112917IMG_20151114_111321

Komentarze (129)

Dodaj komentarz
  • kamilmnch1

    Waga 89,7 kg. Jeden mniej.

  • fajka

    Waga 77,5 kg.
    Grace Under Pressure, Power Windows, Counterparts - do biegania i ćwiczenia.
    Abnormally Atracted To Sin, Boys For Pele, Scarlet's Walk - na samotny wieczór.
    Signify, Stupid Dream, Fear Of A Blank Planet - podładować baterie i pomyśleć.
    Enima, Lateralus, 1000 Days - zdołować się.
    Judgement, A Fine Day To Exit, A Natural Disaster - zdołować się part two.
    Deserter's Song, Al Is Dream, The Secret Migration - celem odkrycia.
    Yoshimi Battles Of The Pink Robots, Embryonic, The Terror - mozaika emocji/wariactwa.
    Returning Jesus, Together We Are Stranger, Schoolyard Ghosts - pokomtemplować.
    Brilliant Trees, Gone To Earth, Dead Bees on a Cake - wyciszyć się, odlecieć w kosmos.

    Wczoraj 60 min po górach.
    Dziś wieje tak, że pies nie chce wyjść.
    Waga 78 kg.

  • podopieczny_bartek

    Mija 4 dzień roztrenowania. 3 dni bez ruchu, dziś chwila ćwiczeń siłowo-stabilizacyjnych - 3 serie.
    Po 2 libacjach na zakończenie sezonu, przez ostatnie 3 dni odstawiłem wszelkie używki.
    Jutro podam wagę - obstawiam coś w okolicach Fajki:)

  • biegofanka

    Czecza - poukładany kraj. Podobało mi się szczególnie w mniejszych miejscowościach, nad samym jeziorem B. lub w okolicach gór... miałam okazję swego czasu zamieszkać na kontrakcie, ale... podjęliśmy inną decyzję... korzystaj z uroków:)

  • biegofanka

    Kamil - podoba mi się to ostatnie zdjęcie na dole

  • biegofanka

    Fajka - masz czas za 3 tygodnie na Ślężę? Najbliższe 2 weekendy niestety mam zajęte. Przyszły zwiedzam dalsze okolice w Niemczech. Raz w roku jedziemy na zaproszenie na weekend zwiedzając i ukulturalniając się w kolejnych miastach u naszych zachodnich sąsiadów. Za dwa tygodnie muszę być na uczelni.

  • biegofanka

    A ja wagowo cały czas tak samo...

  • fajka

    Biego - znajdzie się czas :) Pobiegamy.

  • biegofanka

    Fajka - trzymam za słowo:) wstępnie sobota, 5 grudnia w godz. rannych oczywiście:)

  • Gość: [Andrzej z lasu] *.adsl.inetia.pl

    Kamilu, jestem.
    Odbudowuję motywację, formę, internetowe znajomości i sympatie osobiste.
    Początek sezonu: 1 grudnia 2015!

  • kamilmnch1

    Zaraz wychodzę. Słabo spałem. Ostatni dzień pracy przed urlopem i jak zwykle sporo do zrobienia. Zatem spacer dla orzeźwienia.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Info prosto z wagi: 76,9kg... Kto gra grubo, wygrać musi!;)

  • Gość: [rob] *.greendata.pl

    Ma ktoś może adres @ do geeparda?

  • pict

    Ja wczoraj dość ciekawy trening - spotkałem się z moim dawnym sparingpartnerem bardem Janem Ko i biegliśmy godzinę jego tempem czyli w okolicach 5:40 min/km, następnie miałem plan pobiec 4km po 4:00 min/km, czyli moje tempo maratońskie z marzeń. Nie udało się. Po walce, dość dużej walce udało się pobiec po 4:03 min/km. To dopiero początek. W tym tygodniu wchodzą interwały i w niedzielę pierwszy start sezonu - 10km z cyklu Grand Prix Lublina.
    Z wagą słabo nadal, ale lekko w dół - okolice 74kg.

  • 1.marsz

    no dobra, odważę się, blog przyjazny więc hejtu nie będzie:
    bony m, bee gees, abba...
    black sabbth, ac/dc, deep purple - tak mi już zostało z dzieciństwa:)
    marsz
    ps. rob ja powinienem gdzieś mieć adres gepaard, jutro ci wyślę jak nie zapomnę:)

  • kamilmnch1

    Z Gepaardem już załatwione.

    Marsz Ty @! Czego Ty słuchasz same i {)(}

    Fajka, litości, za dużo tego. Muszę do Ciebie przyjechać z flaszką...na długie nocne słuchanie płyt...

  • 1.marsz

    nie słucham muzyki kamilu od czasów kiedy słuchałem moich ulubieńców czyli od bardzo dawna, chyba z braku czasu- oczywiście coś tam czasem słucham w samochodzie jak każdy...
    marsz

  • 1.marsz

    a ostatnią płytą jaką sobie kupiłem (ze dwa lata) temu to venezuelskie cosmic disco z lat 75-85, fajne:)
    m

  • kamilmnch1

    Oczywiście Marszu akceptowalna muzyka, tak jak (mam nadzieję) mój dowcip.
    Byłem w Spodku na Deep Purple. Z Black Sabath lubię Bark at the Moon (?).
    A Bee Gees jak popiję ;)

  • 1.marsz

    nie kojarzę takiego kawałka black s..., moje, dość kiczowate przyznaję, gusta muzyczne muszą być efektem silnych związków okresu dorastania, podobnie jest zresztą z filmem, choć tu na szczęście obok bonanzy, świętego czy siedmiu wspaniałych poznałem też kurosawę, feliniego, bergmama, antononiego, bunuela, allena...lucky boy, mało który film zrobił później na mnie równie duże wrażenie jak tamte wtedy
    marsz

  • kamilmnch1

    Mój ulubiony film to Ojciec Chrzestny i The Wall.

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    No to i ja robię coming out - 80.8 kg. Tragedii nie ma choć mogło by być lepiej.

  • kubol7b

    a ja stracilem motywacje do biegania.
    niby przerwa 3 miesiace byla (z malymi przerwami) i niby mi sie zrobil glod biegania. i niby mam fajny cel, czyli lavaredo ultra trail. i wszystko niby niby powinno mi sie chciec.

    ale mi sie koszmarnie nie chce. no po prostu nie mam ochoty ani motywacji. chodze na te treningi, bo trzeba jakos na biegu kubola wygladac, ale serca w tym nie ma.

    mysle ze chodzi o to ze troche sie boje, ze jak docisne z treningiem to mi znowu wyjdzie kontuzja kolana i znowu fajne zawody bede musial przeczolgac. caly czas podswiadomie sie zastanawiam czy kolano juz mnie boli czy jeszcze nie.

    tak czy siak szukam motywacji i inspiracji. moze przyjdzie

  • kamilmnch1

    Wujek dobra rada radzi:
    Napij się, najedz się, spotkaj z dawno nie widzianymi, pójdź do kina czy na koncert, nic nie ćwicz, zmień otoczenie. Wrócisz psychicznie i fizycznie wypoczęty. Wtedy powinno się zachcieć.

    Wróciłem z ponad 11 km spaceru przeplatanego truchtam. Jak tętno spadło na 130 to truchtałem do 158-160 i potem spacer. I tak wkoło. Teraz czas na jajka i kiełbasę.

  • kamilmnch1

    Fajka, wreszcie sprawdziłem Twoje albumy. Rush, Tori, Purcupine, Anathema, coś mi podpowiadają. Reszta nic a nic. Dałeś do szukania.

  • kubol7b

    wuju, rada jest dobra, ale od czerwca ja stosuje, a efekty mierne.
    jak zyc?

  • kamilmnch1

    Wujek dobra rada zaprosi na sesję.

  • johnson.wp

    Fajka I'm going with you :), zacząłem od ostatniej pozycji, gra teraz :)
    Marsz - ABBA zawsze genialna, najlepiej w wykonaniu Sinead O'Connor www.youtube.com/watch?v=iE3meFEZEyI

  • johnson.wp

    Kubol, dawać rady Tobie, to zawsze wyjdzie żenada, ale... na chęć do biegania najbardziej pomaga brak biegania :) Wtedy człowiek startuje z tak niskiego poziomu, że znowu cieszą postępy :) Obecnie moja motywacja to też Bieg Kubola :)

  • johnson.wp

    Obecnie uprawiam bieganie "z doopy" jak to niegdyś zalecał Bas :) czyli każdy bieg to ma być frajda. Jak nie ma frajdy to mi się nie chce. Plany biegowe są zawsze ambitne więc frajda się łatwo gubi, bo nie mam mentalności stachanowca. Teraz frajda to pobiec w dobrym tempie od 15km do 21km w terenie. Ostatnio udało się dobić do poziomu sprzed lat czyli po 5:30. Dłuższych kilometraży nie przewiduję dopóki nie osiągnę "płynności" na 21km. Nie chce mi się biegać mniej niż 15, ale zacznę wykorzystywać nową ścieżkę na wiadukcie do mocnych podbiegów 2-3 minutowych, ile powtórzeń to się okaże. Hal Koerner zaleca takie jako trening silowy jak nie ma pagorków w pobliżu. Jego "przewodnik po bieganiu ultra" to nie jest wielka rewelacja ale miejscami są smaczki :)

  • johnson.wp

    Wczoraj, po raz pierwszy od dawna, biegłem powoli :), czyli dla rozluźnienia bez zegarka, wyszło 15km po ok 6:30, ale to był powrót do domu po ostrym treningu funkcjonalnym (dopiero drugi poniedziałek ćwiczę). Dzisiaj dupsko bolało ale już czuje regenerację :) Energetycznie OK, bo pomogłem sobie bananem, więc chyba nie robie sobie krzywdy, jak sądzicie?

  • 1.marsz

    tak, kubolowi trudno coś poradzić - kubolu czekamy aż odnajdziesz motywację i napiszesz nam jak to zrobiłeś:)
    johnsonie - bieg regeneracyjny nigdy cię nie skrzywdzi:)
    marsz
    ps. łysą sined na koncercie (w tv) mnie zafascynowała, do tej pory gdzieś mam płytę "the lion and the cobra" czy jokoś tak ale abby w jej wykoniu, przyznam, nie słyszałem

  • johnson.wp

    Marsz, Łysa to dla mnie najbardziej energetyczna muzyka do biegania, bo na mnie działa tekst i interpretacja :) Natomiast do biegania refleksyjnego zaopatrzyłem się ostatnio w liczne godziny dźwięków (z koniecznym wokalem na pierwszym planie) spod znaku indie folk. Są gotowe kompilacje do pobiegania za pomocą FreeYouTubeToMP3Converter :)

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Siódmy dzień roztrenowania. Błyskawicznie mija ten czas. Na razie w ogóle mnie nie ciągnie do biegania, ale też nie czuję jakiejś szczególnej odrazy... Waga dziś rano 76,4kg, czyli 0,5kg mniej niż w weekend. Zapewne w wyniku braku treningu zaczyna spadać masa mięśniowa

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    ha.. rano jadąc do pracy miałem dokładnie taką samą refleksję. W ogóle nie ciągnie mnie do biegania choć wiem, że za tydzień, półtora ten głód znów przyjdzie. Natomiast od dzisiaj biorę się na poważnie za ćwiczenia. Byłem też u fizjo i jest nad czym popracować.

  • kamilmnch1

    Koledzy, niech Wam głowa odpocznie, wtedy się zachce.

    Pozdrawiam. Vicky, Christina... :)))

  • Gość: [Beztlen] 80.51.0.*

    Bieganie jest po to by głowa odpoczywała:) Powinno być czynnością naturalną... jak mycie zębów. Nie wolno stresować się bieganiem, realizacją planów treningowych
    i wynikowych. Trzeba bawić się bieganiem, traktować bieganie jak nagrodę.

  • 1.marsz

    ale jak beztlenie, no jak?
    udawało ci się to kiedy byłeś zawodowcem?
    marsz

  • podopieczny_bartek

    Beztlen, co do zasady to ja się z Tobą zgadzam, ale sam wiesz, że bez stresujących treningów nie da się rozwijać sportowo:)
    Idealny cytat na dziś:
    "mają rozmach skurwisyny..."
    siara;)

  • Gość: [beztlen] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Tak...przez 18 lat...a później przestalo. Skonczylem "karierę" w wieku 32 lat. Dzisiaj wiem jak mógłbym ją przedłużyć o dwie olimpiady:) Związek z bieganiem (ze sportem) to sztuka kompromisu:)

  • Gość: [beztlen] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Idealnie to spletowales Bartek:)
    Putin, Łukaszenka: "No Andrzej - szacun"

  • kamilmnch1

    Patrzę na palmy, wącham ale nie tylko Rioja, staram się nie spiesznie choć jeszcze nie do końca potrafię. Dystans ma dać relaks. Wiele godzin na nogach, pomimo rano pójdę sam na rekonesans a później z rodziną.
    Co ma być to będzie. No Andrzej szacun. Nudno nie będzie.

  • kamilmnch1

    Tak z innej beczki. U Wojtka taka cisza w komentarzach, zapewne przed burzą. Choć ta cisza trwa od tygodni, to i burza szykuje się iście zwrotnikowa. Oby nie zwróciła wnętrzności.
    P.S. Nie wiedziałem, że w hostelach nie można pić w pokojach.

  • Gość: [beztlen] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Stresujące treningi to wisienka na torcie. Tort musi być przyjemnością.

  • biegofanka

    A ja mam dylemat... zapisać się na przyszłoroczny dfbg na ok. 70 km czy 110?

  • biegofanka

    Kamil - udanego urlopu wam życzę:-)

  • kamilmnch1

    Dziękuję.

    Weź 70 km a 110 zostaw na starość. Szanuj szybkość, podobno tak szybko odchodzi.

  • johnson.wp

    Biego - 110 startuje o 20 więc większość biegniesz w nocy ale po polach, więc dość wygodnie, a 70 biegnie w dzień, więc wybierz czy wolisz widoki czy kilometry :)

  • johnson.wp

    Beztlen, a jak d.. boli trzy dni to jest wisienka czy usiadłem na orzechach? :)

  • johnson.wp

    czekam aż zejdą zakwasy z bioder, podobno u początkujących to normalne po gimnastyce...

  • Gość: [Beztlen] 80.51.0.*

    Johnson - jak coś boli w naszym wieku tzn, że żyjemy ...i niech to będzie moja dzisiejsza puenta:)
    We wtorek był trening na sali z piłkami lekarskimi - przypomniałem sobie boleśnie o istnieniu niektórych mięśni.
    W weekend być może pierwsza w tym sezonie Falenica (BNP) - kocham tę wydmę
    i nienawidzę.

  • kubol7b

    a u mnie brak motywacji biegowej pieknie sie przeklada na moc wspinaczkowa - wczoraj siekalem przystawki, o jakich moglem pomarzyc jeszcze miesiac temu

  • kamilmnch1

    Jak nie biegałem i nie biegam z powodu rozcięgna to kettelbell i ćwiczenia z ciałem dawały i dają satysfakcję. Bieganie to nie tylko bieganie.

    Beztlen, jak chodzić żeby było szybciej niż trucht 5min/km?

  • Gość: [Beztlen] 80.51.0.*

    Kamil - przepraszam, ale nie zrozumiałem pytania?

  • kamilmnch1

    Beztlenie, chodziarze mają taką nietypową technikę, dzięki której chodzą szybciej niż niektórzy biegają. W ile minut przechodziłeś jeden kilometr? Jak tak chodzić? Jakoś z biodra czy po prostu szybko nogami przebierać?

    Dzisiaj intensywny dzień. Rano mój spacer. Później niejednokrotnie z obciążeniem kilkunastokilogramowym na barkach. Siła "biegowa"?

  • johnson.wp

    Kamil, Oco mnie kiedys uczył, to nie jest taka prosta sprawa bez trenera ;)

  • kamilmnch1

    Kilometr spaceru, 5,5km truchtu. Mam wrażenie, że mięśnie pamiętają wcześniejsze tempa ale reszta ciała niezbyt. Krok po kroku.

  • Gość: [Beztlen] 80.51.0.*

    Kamil - to proste, trzeba tylko "siadając na biodrze" zrobić miejsce drugiej nodze by mogła po najkrótszej drodze zostać wyrzucona do przodu:)
    www.youtube.com/watch?v=F_K1FQqZjsQ
    ... a tak na serio Kamil to proszę nie eksperymentuj ponieważ łatwo zrobić sobie krzywdę. Poza tym zaraz rozpoczynasz najbardziej intensywny w życiu cykl przygotowań do wiosennego maratonu...cała społeczność blogowa będzie śledzić Twoje postępy...musisz być zdrowy, zmotywowany i dobrze odżywiony (o to ostatnie jestem spokojny).
    Mam taką umowę z samym sobą, że sezon który zakończę wynikiem gorszym na 10km od mojej chodziarskiej życiówki (39:56) będzie moim ostatnim sezonem na szosie:)

  • pict

    @beztlen - starsznie nisko postawiłeś sobie poprzeczkę, nie wyobrażam sobie co by się mogło stać... ;-)

  • biegofanka

    Kamil, Johnson - dzięki, że mam ułatwiony wybór...;)

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    musisz być zdrowy, zmotywowany i dobrze odżywiony

    no to Kamil
    www.youtube.com/watch?v=V3xdjdAdpUw
    :)

  • kamilmnch1

    Jest presja, jest motywacją. Jest trener, który nie boi się związku ze mną. (Chyba).
    Biegofanko- de nada- czy jakoś tak.
    Rob, w wąskim gronie kumpli w firmie "puszczaliśmy" sobie wiosną na motywację. "A teraz spier..." ;)

  • fajka

    natemat.pl/162449,jestem-rasista-i-ksenofobem-czego-mozna-sie-o-sobie-dowiedziec

    Kamil, coś w burzliwym temacie, który jeszcze nie tak dawno wałkowany był na alternatywnym blogu. Dziwię się jedynie, że w tym portalu coś takiego zamieścili. Chciałem podrzucić na alternatywny, ale nie ma co kija w mrowisko wkładać. Niech panuje tam jednomyślność, a odszczepieńcom wara.

  • kamilmnch1

    Udostępniłem na fb. Kusiło mnie by dopisać huj wam w dupę jebane prawicowo liberalne lewicowe skurwysyny ale to oznaczało by schylenie się do ich poziomu. Ból w krzyżu mi nie pozwala. No i na urlopie w słońcu emocje kipią od miłości. Tekst dobry.
    P.S. Jutro będę chciał wybiegać muzeum czekolady.

  • podopieczny_bartek

    Szanowni Państwo, przyjmujemy zakłady, kto wygra: Beztlen czy biała kiełbasa....;)

  • Gość: [beztlen] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Kamil - mam nadzieję, że tego nie schrzanisz!:)

  • kamilmnch1

    Rozłożyłeś mnie na łopatki :)))

  • podopieczny_bartek

    Mija 10 dzień. Być może jutro skuszę się na trucht

  • Gość: [Czecza] *.centertel.pl

    Odwyk normlnie

    Może skuszę się na trucht 10/12. Na razie od kul bolą mnie ręce. Słabo :(

  • kamilmnch1

    Valencia vs Las Palmas
    1:1

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    11 dzien roztrenowania, 3 dzien od powrotu do ćwiczeń stabilizacyjnych, do których dołożyłem polprzysiady; dodatkowo skusiłem sie dzis na 40' truchciku, pogoda idealna do biegania, mogłoby tak byc przez cała zimę...
    Waga 76,8

  • Gość: [czcz] *.centertel.pl

    zazdroszczę

    próbowałam zrobić grzbiety, nawet przy tym ciągnie głupie kolano

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Kamil, grali Polacy?;)

  • kamilmnch1

    W pociąg...

  • kamilmnch1

    1 km spaceru, 13,5 km truchtu. Ze 140 na ok 155 skoczyło tętno. Czasem więcej. Tempo ok 5:50-6:10
    D...y nie urywa. Kolana trochę.
    Sporo ludzi, piękny park, szybkie zwiedzanie.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Marsz, do ktorej wydajecie pierogi??:)

  • Gość: [Czecza] *.centertel.pl

    Kamil plis nie żartuj z urwanych kolan :))

    Ps: jak już urwiesz to d. urywa :) zadziwiające :)))

  • kamilmnch1

    Hiszpański łącznik w akcji.
    Marsz, dobrze było Ciebie usłyszeć. Bartek, również.
    P.S. Proszę przysłać pieniądze bo nie mam za co wrócić.

  • 1.marsz

    zbieraj pomarańcze kamilu:)

  • Gość: [johnson.wp] *.icpnet.pl

    W niedzielę 24km biegania w terenie przy księżycu, bo zapomniałem latarki :) Było w tym parę km po krzakach nad Wartą i pomogłem sobie wtedy lampką z mojego wszystkomającego smartfona biegowego, tzn podawał światło, muzyczkę i wysyłał ślad z aplikacji RunCalc na mapkę w portalu :) Pjachu sprawdź tutaj runcalc.byledobiec.pl/ To jest produkt Roberta Celińskiego, apka trochę zagmatwana ale darmowa i przeznaczona do sledzenia biegacza na żywo. Wygląda na oszczędną dla baterii, więc będziemy mogli Ciebie śledzić jak pobiegniesz w noc za tydzień :)

  • Gość: [johnson.wp] *.icpnet.pl

    Pytanie do trenujących :) Czy trening funkcjonalny moze mieć efekt rozciągający po trudnym bieganiu dzień wczesniej? Pani nam zadaje ostro i chociaż w niedzielę naprawdę się zmęczyłem w terenie, to po funkcjonalnym w poniedziałek zeszła mi blokada z przywodzicieli (mój główny problem). Czy to typowe?

  • Gość: [Beztlen] 80.51.0.*

    Johnson - typowe. Im człowiek dojrzalszy:) tym trening funkcjonalny staje się ważniejszy w procesie treningowym ponieważ zmniejsza ryzyko urazów i poprawia gibkość. Mam co jakiś czas problemy z odcinkiem lędźwiowym kręgosłupa, rwą kulszową, dwugłowymi i gdyby nie funkcjonalny już bym pewnie nie mógł biegać.

  • pil00

    Johnson - nie wiem co ty tam "pozorujesz" na tych ćwiczeniach(elementy pilatesu?), ale jeśli po treningu robicie rozciąganie to oczywiście tak :) Ja po ciężkim treningu, na następny dzień wychodzę na krótki bieg nie tylko po to, aby pobudzić krążenie, ale właśnie po to aby zrobić potem długą sesje rozciągania.

    Nie znam się na treningu funkcjonalnym, podchodzę do tego trochę jak do jeża, ale jeśli są tam elementy pilatesu, to może być to - ważne że pomaga :)

    Swoją drogą, może poprawiłeś postawę ciała - wbrew pozorom bardzo istotna kwestia mająca wpływ min. na bóle kolan a i przywodzicielom pewnie też pomaga - może nieświadomie przez całe życie przenosiłeś ciężar ciała bardziej na jedną stronę?

    marsz - wracając do poprzedniego odcinka i mindfullnes - poszukam książki, nie znałem tego, a coraz więcej szukam w tym temacie. Na razie próbuje z jogą, lepiej mi się skupić, gdy jestem w ruchu ;-)

    biego - mnie po Rzeźniku trzymało chyba ze 2-3 tygodnie :) W sumie dla mnie bieganie to taki powrót do dzieciństwa, gdzie większość czasu spędzałem na zabawach w okolicznym lesie :-)

    Michał

  • 1.marsz

    niby trenujący jestem ale też za bardzo nie wiem jaki to funkcjonalny ?
    michał nowe wersje książki zawierają ponoć dvd, chyba warto chyba warto takiej poszukać właśnie ze względu na ćwiczenia jogi, które są jedną z proponowanych tam metod
    marsz

  • biegofanka

    Johnson - na pewno różnego rodzaju dodatkowe ćwiczenia, czyli także trening funkcjonalny, jak napisał Beztlen, pomagają nam:)

  • biegofanka

    Osobiście próbowałam różnych form ćwiczeń, w zeszłym roku grupowe: extra workout, wcześniej więcej z piłką, a od kilku miesięcy indywidualne treningi, głównie są to elementy cross fit. Po takich treningach dodatkowo się rozciągam, więc na pewno pomaga. Ogólnie czuję, że bardziej się wzmocniłam, nie dokucza mi też odcinek lędźwiowy, co miało miejsce przez kilka miesięcy od zeszłego lata i ustąpiło właśnie po włączeniu aktualnych ćwiczeń. Myślę jednak, że każdy z nas jest indywidualnością, która musi znaleźć ten "swój" najlepszy sposób na wzmocnienie się i poprawę kondycji:)

  • biegofanka

    Michał - to chyba wybiorę ten dłuższy bieg w dfbg;)

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    lekkie wychylenie wagi na 76,6kg, ale tym razem tłumaczę sobie masą mięśniową- od 5 dni robię siłowo-stabilizacyjne obwody; jedzenie ograniczam do minimum, niestety rytm dnia (w zasadzie 1 duży posiłek dziennie, do tego wieczorem) nie sprzyja zrzucaniu wagi... Poza niedzielnym, 40' wybrykiem nie biegałem. Jak się wszystko uda to od poniedziałku, przez 2 tygodnie codziennie krioterapia + 30' na bieżni stacjonarnej, a potem się zobaczy co dalej

  • kamilmnch1

    Po plaży 1 km spaceru + 13 km truchtu. Tętno wysokie od 130 do 165 a tempo od poniżej 6 do powyżej. Wiało ale w słońcu.
    Waga? Czeka w domu.

  • biegofanka

    Ogłoszenie: planujemy z Fajką trening w rejonie Ślęży w sobotę za tydzień, czyli 05.12.15, start: godz. 09.00 rano, do uzgodnienia jeszcze, z przełęczy Tąpadła. Fajka mówi, że szykujemy się na 20 km, chociaż osobiście chciałam trochę dłuższy, ale biegniemy te dwie dyszki:) Kto ma czas i ochotę się przyłączyć?

  • kamilmnch1

    Trochę mi smutno z powodu Waszych ogłoszeń. Z powodu rozjazdów nie pasują mi terminy. Ale wierzę, że jeszcze przyjdzie pora.
    Dziś udało mi się zsynchronizować bieganie z zegarka poprzez telefon na garmin Connect. Jutro pociąg a za trzy dni powrót.

  • biegofanka

    Kamil - jeszcze nie raz będą ogłoszenia biegowe;) na pewno w którymś momencie będziemy mieli okazję razem pobiec długie górskie wybieganie;)

  • biegofanka

    Na dfbg zapisuję się jednak na 110 km;) jak powiedziałam to koleżance, która ze mną pobiegnie, to się jeszcze bardziej ucieszyła, że dłuższy dystans wybrałam. Teraz to już muszę się wziąć za treningi biegowe... czyli biorę się w garść... nie samą pracą człowiek żyje, choć ostatnio za dużo czasu mi zajmuje, ale... będzie lepiej...;) tak myślę:)

  • biegofanka

    Następny trening biegowy po górach możemy 27 grudnia, w niedzielę np. zorganizować. Przynajmniej tak mi pasuje;) moglibyśmy wówczas np. w Górach Sowich albo też w okolicy Ślęży pobiegać... po obżarstwie świątecznym przydałoby się długie wybieganie...

  • pjachu1

    www.facebook.com/events/923621244397106/923679691057928/

    Zapraszam do obserwowania wiadomości z trasy.
    W ferworze codziennej walki udało się chociaż zrobić taki sposób informacji.
    Johnson - mam zwykły telefon nie ajfona ;-)
    Zdrówko!!!

  • kamilmnch1

    Zdówko po dwóch ostatnich butelkach wina w Walencji i cygarze. Beztlen nie czytaj.
    Biegam z buffą uciekającą szyję żeby było bieganie na beztlenie ;)

  • kamilmnch1

    Miało być uciskającą szyję.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Kamil, za duzo było wczoraj. Niepotrzebnie sie odbijaliśmy (w barze i w kuchni):)

  • kamilmnch1

    Oj tam oj tam. Raz nie zawsze
    To pod powodzenie wyprawy Pjacha i kilka jeszcze okazji.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    No dobrze niech bedzie, ciesze sie, ze nasz trud nie pójdzie na marne:)

  • Gość: [beztlen] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Nie trudzcie się tak chłopaki. Naprawde nie warto. Bardzo ulatwilibyscie mi zadanie.

  • Gość: [rob] *.greendata.pl

    Dzisiaj i ja powoli wracam do aktywności. Póki co baaardzo delikatnie. Raport wagowy - 80.8 kg. Nie ma tragedii.
    r.

  • fajka

    Kamil - słyszałeś o koncertowych zapowiedziach na 2016 rok ? Zabrze i Wrocław. Dla mnie bomba !

    Ostatni tydzień luzu, od poniedziałku orka zimowa na serio. Nawet się chce, mało biegania ostatnio, prawie jak na odwyku. Człowiek miejsca sobie nie może znaleźć :) Co to za życie, bez przebierania nogami jak należy ?

    Kamil - słyszałeś czy nie ? Dlaczego milczysz ?

  • kamilmnch1

    Słyszałem :)))
    Wybieram Wrocław.
    A Ty?
    Kiedy?

  • fajka

    Kamil - to dobrze, że słyszałeś. Nad Wrocławiem to się zastanów, bo jeśli to będzie w Hali Orbita - odradzam. To nie jest dobre miejsce na coś takiego. Natomiast Dom Pieśni i Tańca w Zabrzu jest w porządku, o ile to będzie tam. Zabrze jest z kolei koło Katowic, a Wrocław niedaleko mnie, mógłbyś przy okazji zajrzeć do mnie, bo wcześniej pewnie nie będziesz miał okazji. Houk Kamil.

  • kamilmnch1

    To mi pomogłeś jak my wtedy gdy Biegofanka radziła nad wyborem dystansu :)

  • pict

    A ja nie słyszałem - napiszcie kto przyjeżdża grać?
    Waga delikatnie do dołu, biegam, i niestety zaczyna się straszny okres wódeczek, śledzików, spotkań - bardzo nie lubię, a części z nich służbowo nie uniknę...

  • kamilmnch1

    King Crimson!!!
    Fripp, Levin,...

    Prawie 10 km za mną. Chyba ostatnie bieganie tutaj. Następne będzie już w mrozie? Śniegu?

  • kamilmnch1

    Wybrałem Zabrze 17.09.2016
    Mój przyjaciel nie odpisał więc szybko sam kupiłem. Nie chcę przegapić takiego wydarzenia.

  • Gość: [rob] *.greendata.pl

    Wczoraj pierwszy trening - jeśli można to tak ująć - po 2 tygodniach nicnierobienia. Trochę biegania po taśmie, później godzina solidnego wpier.....lu od trenera personalnego. Już wiem co miał na myśli Johnson pisząc o tych piłkach lekarskich :) Później rozciąganie jakiego jeszcze nie doświadczyłem w życiu i lekkie schłodzenie na taśmie. Wyszedłem uśmiechnięty :) Jak się uda to do wiosny chciałbym tak 3x w tygodniu. Waga 81.0 - plan na wiosnę 78kg lub mniej.
    Zweryfikowały mi się też plany startowe. Miał być Orlen 24.04, ale nie będzie bo mi to koliduje z planami zawodowymi. Z tego samego powodu odpada Łódź 17.04 i Wiedeń 10.4. Jeśli w ogóle podejmę temat maratonu wiosną to 15.05 w Krakowie. Będzie to miłe uczczenie 42 km w dniu 42 urodzin. Póki co start docelowy to Półmaraton Warszawski. W orlenie pobiegnę może 10km a może pozającuję komuś na końcowych kilometrach.
    r.

  • Gość: [johnson.wp] *.icpnet.pl

    Szczegóły o wyczynie Pjacha na fejsie. Moeldunek sprzed chwili: chłopaki otrzymali wsparcie od straży granicznej :) Pozwolili posiedzieć chwilkę w samochodzie, porozmawiali. Nie pomnę na jakiej przełęczy to było, sprawdzę na mapie

  • kamilmnch1

    Fajka, jadę do Wrocławia.
    Jeśli są chętni to odsprzedam bilet do Zabrza.

  • Gość: [johnson.wp] *.icpnet.pl

    To było na przełęczy Dujawa :)

    Rob, piłka to była chwila wytchnienia :) Też wyszedłem usmiechnięty, ale 3xtydz nie dałbym rady :) Podkurczenie przywodzicieli odtworzyło się po dwóch dniach siedzenia za biurkiem, tak że wczoraj odpuściłem pomysł powrotu biegiem z pracy (15km), ale obiecałem sobie aktywny wieczór z podbiegami na nie bieganym jeszcze długim wiadukcie koło domu. Pętla rozgrzewkowa wyszła na 7km, a wiadukt (zwany przez miejscowych slimakiem, bo przed remontem przejazd pod nim trwał do 10min) dołozył dalsze 6km w rytmie 6x2min podbiegu ostro i w dół spokojnie. Po tym wszystkim przywodziciele znów nie bolą. Ciekawe, tak bardzo, że znów zapytam, czy to typowe? :)

  • fajka

    Kamil - za ile ? :)
    To może zajrzysz do mnie przy okazji ? Z Wrocławia masz 50 km, ósemką do Łagiewnik (uważaj, wypadki, raz na tydzień ktoś ginie), tam w prawo i już widzisz Sowie i mnie, siądziemy pod pruskim murem (jak będzie ciepło), wyniosę z domu głośniki i wzmacniacz i zrobimy karmazynową rozpierduchę, a zaczniemy od Epitaph lub Im a Dinosaur, doprawimy Flaming Lips, żeby Pieszyce nie zasnęły, a na koniec przyśniemy przy Gone to Earth Davida Sylviana. Rano wstaniemy i pobiegniemy na Samotne Drzewo (ok 30 km w dwie strony), gdzie czeka nas 5 - kilometrowy podbieg, nie licz, że moja żona nas podwiezie, żeby było mniej, bo nie lubi pijaków, zrobimy to zatem sami, bez pomocy osób trzecich, a na Samotnym odprawimy rytuał, wszak to ważne miejsce w Sowich, samotne i kontemplacji sprzyjające, a że przy okazji wymagające, ale to już inna sprawa. Jeśli ta perspektywa obcowania z Sowimi, ze mną, z Karmazynowymi i Ponętnymi rajcuje Ciebie, zapraszam serdecznie. Houk Kamil.
    Ps. Zapomniałem wspomnieć o JD, który trwale wpisał się w naszą pieszycką codzienność.

  • kamilmnch1

    Fajka, po kosztach.
    Co do spotkania to namówiłeś mnie.
    Poproszę jeszcze Elephant talk :)

  • kamilmnch1

    Rozmawiałem z Pjachem. Napierają jak Gwiazdor przed świętami.

  • Gość: [rob] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Marsz, powodzenia jutro na tej włoskiej ziemi. Niech jutro z dupy bedzie tylko ogień :)

  • kamilmnch1

    Gdzie Marsz biegnie?

  • podopieczny_bartek

    Właśnie gdzie?;
    Gdzie byś nie biegł Marszu, powodzenia życzę - niech Ci żołądek lekkim będzie, a noga podaje jak nigdy!
    Za chwilę wychodzę potruchtać i tym samym zaczynam mozolny powrót. Minęło 17dni odpoczynku z jednym wybrykiem biegowym i dużą ilością stabilizacji w ostatnim tygodniu.
    Rob, chyba też się będę ustawiał pod półmaraton Warszawski, ale to jeszcze do uzgodnienia z Trenerem, pod warunkiem, że wybaczy mi iż nie dotarłem w czwartek na spotkanie śródsezonowe:)
    Zupełnie nie wiem, jak się ubrać na tą pogodę

  • podopieczny_bartek

    sorry, nie śródsezonowe tylko międzysezonowe...

  • podopieczny_bartek

    Wagę zapodam po treningu, teraz boję się, że zabraknie skali;)

  • Gość: [johnson.wp] *.icpnet.pl

    Drobna chwila odpoczynku po porannym błądzeniu na wertepach. Realny cel to na razie Komańcza, bo mocno wieje i Połoniny raczej nierealne. Gdy spytałem o przewidywane tempo, to Paweł opowiedział o pokonywaniu rowów przeciwczolgowych, na któreych tempo się nie liczy :) Mokry śnieg i woda w koleinach, czyli ocieplenie :)

  • 1.marsz

    florencja:)
    pogoda zapowiada się idealnie, jeszcze takiej nie miałem, szkoda, że jej nie wykorzystam -niestety nie ma żadnych, najmniejszych nawet przesłanek na życiowkę: po nieudanych startach było kilka treningów, które dawały nadzieję, że coś się zazębia ale wkrótce wróciły torsje i niemoc, a teraz moim jedynym zwiastunem formy ( ja tego tak nie odbieram ale tak było to interpretowane na blogu) jest przeziębienie...
    nie bardzo umiem wyznaczać jakieś cele pośrednie więc chyba za radą żony wyruszę bez garmina, bez celu, bez spinki i zrobię bardzo długie, mam nadzieję, przyjemne wybieganie...
    to nowe doświadczenie, nie wiem jak będę się z nim czuł, bo o ile szukanie przyjemności w istocie biegania wydaje mi się sensowne, o tyle są chyba do tego lepsze miejsca i okoliczności niż maraton:)

    pjachu jest mocniejszy od gustlika i pokona wszystkie rowy i zasieki - respect piachu!
    marsz

  • podopieczny_bartek

    tętno vs tempo - totalna masakra, jakbym pierwszy raz w życiu wyszedł na bieganie...:(
    chyba proces powrotu będzie dłuższy niż przypuszczałem...
    Waga 76kg, tragedii nie ma

  • kamilmnch1

    Wylądowaliśmy. Od poniedziałku zacznę treningi. Po raz pierwszy pod opieką trenerską. Co to będzie ;)
    Jutro chwilę potruchtam aby wyczuć temperatury.

    Pjachu, oby szczęścia i rozsądku nie zabrakło.

    Marszu, baw się tym biegiem i daj znać!

  • kamilmnch1

    Rozmawiałem z Pjachem. Wracają, w głosie radość, w głowie doświadczenie.
    Piękna wyprawa.

  • 1.marsz

    długo się nie pobawiłem kamilu, zszedłem w połowie nie wiem właściwie z jakiego powodu- jak mnie o to spytał pewien biegacz z niemiec na słonecznym brzegu rzeki arno, który zszedł z powodu bólu biodra, i który pokonał 3 tyg. wcześniej trudny maraton ateński- odpowiedziałem, że z powodu permanentnej kontuzji głowy, chyba mnie zrozumiał:)
    o tyle to wszystko dziwne, że na rozgrzewce czułem się rewelacyjnie, jak nigdy wcześniej, byłem przekonany, że to będzie udany bieg i nawet wizyty w toi, nie zmieniły mojego optymistycznego nastawienia, zweryfikowały je dopiero kolejne km...
    marsz

  • kamilmnch1

    Przykro mi Marszu, że tyle razy już coś przeszkadzało Tobie zrealizować cel. To coś może wreszcie zniknie.
    Tak grubo żartując to PiS też wreszcie wygrał.
    Z drugiej strony Twoje objawy są niespotykane, niepopularne więc z pewnością jesteś wyjątkowy!
    Wypij dobre winko i ciesz się zapewne dobrą pogodą!

  • 1.marsz

    obym tylko nie musiał czekać aż 8 lat kamilu:)
    marsz

Dodaj komentarz

© ocochodziwbiegu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci