Menu

ocochodziwbiegu

Drink, Sex and Run For Fun!Go hard or chlej in home!

Co może…

k2bell

 

Co może przynieść nowy dzień?

Boże wiedzieć chcę

Czy wszystko ma na pewno sens

Ty jedyny wiesz

Co komu z nas pisane jest

IMG_0975

Tydzień pełen emocji już za mną, ale wciąż we mnie. W przeciągu kilku ostatnich dni, prawie trzydzieści lat uniżonego milczenia poleciało zamiast jak rzewniej wraz z uryną do ustępu, prosto bitnie zapisane bajtami przez zmęczonego bitnika do dawcy płci. Mam swoje granice, które przełamuję i te zdecydowanie hołubię nad te, poza które gdy inni wypychają mnie, ostrzę pazur rozdrapując wroga. Lepiej, że został w sieci ślad, do którego będę mógł wrócić gdy kurz przygasi emocje. To co zostało wykrzyczane w e-mailach (takie czasy, choć gdyby nie ta forma to prawdopodobnie bym chwycił za kartkę i pióro i posłał jak dawniej, tak mi łatwiej) czekało już od dawna tłumione. To jest moje. Moje gaszenie negatywnych emocji wierząc, że zostaną zneutralizowane nim dojdzie do wybuchu. Nie tym razem… Więc teraz musi upłynąć czas. Również by oheblować te emocje w prostą, gładką półkę na którą odłożę złość. Na którą dawca płci odłoży złość i niezrozumienie. Pamiętacie ile przyjemności daje zgniatanie folii pęcherzykowej? Gdybym ją miał kilkanaście dni temu to może by do tego nie doszło (nienawidzę gdybać). Z pewnością by doszło do rozpakowania „Rattle That Lock”, które dopiero dzisiaj dostałem- zamówione w przedsprzedaży. Paczka rozdarta, ale celebrowanie nowego wydawnictwa Davida Gilmour’a będzie po napisaniu odcinka. Zaskakująca niespodzianka jako wierzchołek góry szczęścia z powodu naszego zwycięstwa.

Nie, nie będzie tutaj o wyniku wczorajszego głosowania w którym wzięło udział ponownie niewielu nad czym ubolewam. Nie będzie z powodu preferencji ale z niezrozumienia dlaczego w społeczeństwie pragnącym wolności jak Calineczka, jest ogrom ludzi o rozumie kreta. Choć czuję się niczym Jarosław miażdżący PO gdy patrzę na ilość i jakość komentarzy pod tym blogiem versus Wojtka. 71 vs 23. Zwycięstwo w kujawsko-pomorskim, wielkopolskim, mazowieckim, dolnośląskim, lubelskim, cała Polska nasza! Oby nie podzielona mocniej niż nasza prawa i lewa strona jak śpiewał Kazik. Cała Polska nasza, biegowa, rześka, współdziałająca! Nazbyt patetycznie? To przez Was. Dziękuję!

 IMG_0737

W sobotę była moja i JWŻ- nasz żelazna hartowana rocznica, którą wypadło nam obchodzić na weselu Tomka triatlonisty oraz Marty tancerki z Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Bydgoskiej. Tak bardzo trzeba stalowych płuc by dmieć niczym miech na żar by żaden troll go nie zżarł.  Jeśli nie we wspólnym bieganiu to chociaż we wspólnym tańcu. A że jestem jak zbłąkana kłoda wśród wierzbowych witek to niezdarnym krokiem świętowaliśmy póki wino nie nadało lekkości. Nogi całe, chyba nie było tak źle. Nie zasnąłem w połowie wesela, to nietypowe.  Dla równowagi dokładałem kilogramów kolejnych kalorii zbieranych pomiędzy potokiem słów, dla których niebawem uruchomię piec. Zaczyna brakować na nie miejsca.

 IMG_09961

Z ogłoszeń:

Tak jak zapowiadałem, od dzisiaj zmiana przede wszystkim w ilości przyjmowanych pokarmów.

Niebawem wybiorę się po nowe buty.

Kolega Jarek M. pięknym wynikiem 2:44:38 zakończył sezon we Frankfurcie.

Bartek tym razem gorzej niż Lech, choć może to Lech tym razem lepiej niż Bartek.

6% to mało. Chyba, że to piwo to w sam raz.

…co może przynieść nowy dzień…

 IMG_9771

Komentarze (90)

Dodaj komentarz
  • Gość: [johnson.wp] *.icpnet.pl

    Czasem ostre słowa są konieczne dla obrony. Ja swoje kłótnie zostawiłem też mniej więcej po 30 latach. Przestały mi być potrzebne, ale też nic nie zmieniały. To nie jest akceptacja, ale jednak coś z wdzięczności. Na pewno dał coś więcej niż płeć...

  • kamilmnch1

    Pokłóciliśmy się ale mam wrażenie, że w tacie bardziej gorąca niż moja krew. Może dlatego nie rozmawia z moimi siostrami a one z nim. Teraz kolej na mnie. Może będzie żałował za pisanie że nie ma "już syna". Może nie. Pomimo, że im bardziej piszę o swoich intymnych sprawach to bardziej nieczytelnie; to jeszcze nie raz do tego wrócę... Wreszcie odważyłem się do niego napisać prosto z mostu a on podpalił most...

  • biegofanka

    to może sloganem pojadę... samo życie...
    a zdjęcia ładne:)

  • biegofanka

    Kamil - czyli jedenasta...?;) to jeszcze młodziutka rocznica:) wszystkiego dobrego na dalsze...:))

  • biegofanka

    odnośnie butów... muszę kupić nowe buty do biegów górskich, bo dotychczasowe prawie się rozleciały... nie mam pojęcia, jakie wybrać... może macie jakieś dobre, sprawdzone propozycje?;)

  • kamilmnch1

    Biegofanko, szóstą- napisali, że to cukrowa lub żelazna, wolę to drugie określenie.

    Po moje buty biegowe pojadę do Warszawy, do Ergo sklepu, do Janga.

    Teraz oglądam dodatki na płycie. Po pierwszym odsłuchaniu jestem ukontentowany.

  • biegofanka

    to wam dodałam wspólnych latek...;) młodziutkim małżeństwem jesteście:) żelazna rocznica jest też 65...;)

  • pict

    Sun is the same in a relative way but you older....
    Ja ze swoim staruszkiem kłócę się często, intensywnie, ale krótko - nauczyłem się dzwonić potem i nawet jak wiem, że miałem rację to przepraszam ;-) on mnie i wszyscy się lepiej czujemy.
    Pobiegałem w niedzielę - tak około 50 min - fajnie. w tym tygodniu zaplanowałem 3x - przede wszystkim, żeby pilnować wagi, bo tak idzie do góry z każdym dniem.

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    a ja dałbym wiele, żeby móc się pokłócić ze swoim....
    Nie warto nosić urazy. Lepiej nie powiedzieć czegoś i żałować niż kiedyś później żałować, że się powiedziało.

  • kamilmnch1

    Rob, piękna ripostą u Wojtka pod blogiem.

    Macie rację co do kłótni. Choć póki co czuję, że potrzeba mi złapać oddech w relacjach z ojcem.

  • Gość: [Beztlen] 80.51.0.*

    Marsz - podzielam Twoje obawy polityczne. Tętno przy ZB nie ma najmniejszego znaczenia. Co innego maraton czy nawet połówka - tutaj należy je kontrolować co najmniej do 2/3 dystansu. Sądzę, że masz dobrze ustalony hrmax a odczucie "umierania" to raczej efekt problemów jelitowo-żołądkowych. Próbowałeś pić Smektę tuż przed treningiem?

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Rob rządzisz:)

  • kamilmnch1

    Fajka również pokazał klasę.
    Wierzę w ludzi i w ich niejednorodne i niejednoznaczne myśli i zachowanie. Nie każdemu zawierzę ale wielu dam szansę na poznanie. Niestety, za często ujawniają się Ci, którzy tylko mięchem i błotem rzucają. Szufladkują oraz szafują oskarżeniami, szczególnie w "internecie".

    Powoli schodzi opuchlizna po weselna z brzucha.
    Nie ćwiczyłem. Za to byłem w przedszkolu na zajęciach z tworzeniu postaci z warzyw i owoców.

  • 1.marsz

    nie próbowałem smecty ale spróbuję ją gdzieś pomiędzy rozliczne krople i pastylki wcisnąć, dzięki
    marsz

  • kamilmnch1

    Co Wy na to?

    www.rollingstone.com/music/lists/50-greatest-prog-rock-albums-of-all-time-20150617

    P.S. Nie przemawiają do mnie rankingi ale z ciekawości zajrzałem zważając czego nie znam.

  • kamilmnch1

    Podczas ćwiczeń- kółko, pompki, itp słuchałem Rush 2112 na Spotify. Wykupiłem na trzy miesiące na próbę. Dźwięk przez amplituner i głośniki a sterowanie telefonem.

  • kamilmnch1

    P.S. Piwo już czeka.

  • pjachu1

    Biego - pytałaś o buty. Wybierz najlepszą promocję (znaczy najtańsze) i jeśli kolor będzie pasował, to je kup. Serio. Biegam wyłacznie w butach nabywanych w ten sposób - czasem "second hand" i nie spotkała mnie żadna nieprzyjemność. Co do rozmiaru buta trailowego, to też mam nietypowe zdanie: nie może być za duży. Powinien ciasno opinać stopę. Rzeźnika i MGS przebiegłem w butach 40,5 choć noszę 41. Teraz biegam w Panterach Dynafita - pierwsze wrażenie, to strasznie toporne i twarde buciory. Ale świetnie się w nich "pomyka" Mocno trzymają kostkę. Bardzo przyczepne, na sucho i mokro, ale nie trzymają "w bok" na błocie.
    Mam jeszcze Cascadie 8 - poczciwe człapaki. Ponoć nowsze modele są mniej trwałe. I NB 610. W tych butach naklepałem po 3-4 tyś km i to nie koniec naszej przyjaźni.
    O łemkowynie napiszę jak dostanę zdjęcia :-)
    Zdrówko!

  • kamilmnch1

    Drogi Pjachu, oddam odcinek, a nawet dwa. Nieważne na kogo głosowałeś. To nieistotne.

  • fajka

    Ja tam bym odpytał Pjacha o preferencje, a co ?? :)

    Kamil - jak Rush? Weszło coś?

  • kamilmnch1

    Rush 2112 weszło. Do Moving Pictures jeszcze muszę wrócić. Płytę kupię, jednak muszę mieć w ręce, obejrzeć książeczkę, włożyć do odtwarzacza.

  • pict

    Im bardziej do góry listy tym więcej znam - dziwi mnie nieobecność pewnych albumów (np. Sierżanta Pieprza), ale to pewnie kwestia tego co rozumiemy przez "rock progresywny". Z miejscem 1, 2 i 4 w pełni się zgadzam, a miejsce 3 muszę nadrobić ;-)

  • pjachu1

    Szczęść Boże Bracia i Siostry w Bieganiu
    Głos swój oddałem w ostatniej chwili zamroczony jeszcze barwami Beskidu Niskiego i zmęczeniem. Zagłosowałem niepoprawnie, ale na znane mi osobiście osoby. Obie dostały się do Sejmu i Senatu.
    Boję się urzędniczej poprawności zaprezentowanej w wymienieniu paragrafów. Bardziej się tego boję niż obrzucania kogoś epitetem "debil". Boję się zwycięstwa zasady, że postępując zgodnie z obowiązującymi procedurami i przestrzegając obowiązującego prawa mogę zrobić wszystko. To oczywiście ponadpartyjne spoiwo pewnej grupy - kasty urzędniczo-korporacyjno-administracyjnej. W przeciwieństwie do nich jest społeczeństwo obywatelskie ( w tym wszelkie "kółka rózańcowe") raczkujące niestety w naszym pięknym jesiennokolorowym kraju.
    Ufff...
    To mogę dalej?


  • pil00

    ciekawa lista, z mniej znanych mogę na pewno polecić CAN który w PL jest mało popularny nawet w środowisku tzw. art rocka. Z nowych miłe zaskoczenie w wyborze płyty Tool "Lateralus" - który może niektórym nie pasować do listy, a jest to jedna z ciekawszych pozycji w tym zestawieniu.

    W zasadzie znam większość tych albumów z lat licealnych. Teraz z perspektywy lat uważam, że dużo z nich ma trochę na siłę przylepioną łatkę "prog rock" i często jest bardzo wtórna w porównaniu do tego co działo się na drugim biegunie w tym samym czasie ( płyty Briana Eno, Steve Reich + cała masa bardzo rozbudowanego free jazzu z Ornette Colemanem na czele itd.) no ale za młody wtedy byłem :) Oczywiście można porzucić założenia gatunku i po prostu słuchać ładnych melodii, ale w środowisku chyba zawsze były spory co jest "prog" a co tylko ładnymi, rozbudowanymi melodiami - koniec końców nazwa bardziej określała pewien nastrój kompozycji, niż odkrywała "nowe horyzonty"- zęby kiedyś na tym zjadłem i jeśli mam być szczery to obecnie wracam tylko do albumów King Crimson, którzy niezmiennie robią na mnie duże wrażenie w budowaniu kompozycji. Czasem właśnie do Rush (środkowy okres), bo to dobrzy instrumentaliści, a przy tym mają pewien luz i nie zamykają się w gatunku który na ironie powinien być "otwarty" właśnie ;-) Trochę do Yesów (Fragile), troche do PF (wczesny okres) i czasem do Camel (do okresu Stationary Traveller) Mam w domu dużo płyt z tego okresu, niektóre się kurzą, trzymam z sentymentu i audycji Piotra Kosińskiego w Trójce która trwała od północy do 6 rano! Może ktoś z was kojarzy? Wiele nt. muzyki się wtedy nauczyłem, małe sklepy z płytami/kasetami gdzie zawsze można było pogadać ze sprzedawcą, fajny okres i dużo nieprzespanych nocy :)

    Michał

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    @Marsz,
    Jeśli to jeszcze aktualne to z całą odpowiedzialnością mogę polecić Ci 920-kę. Zupełnie nieoczekiwanie sprawiłem sobie jakieś 10 dni temu i z perspektywy tych kilku treningów mogę powiedzieć, że daje radę. Przede wszystkim są funkcje, których brakowało w 620-ce plus kilka ciekawych możliwości - min. instalowania na zegarku zewnętrznych apek co robi z niego coś w rodzaju smartłocza.
    Początkowo miałem trochę trudności z przyzwyczajeniem się do układu klawiszy- bo 620-ka obsługiwana jest dotykowo, ale szybko się przyzwyczaiłem. Nawet rozmiar już mnie nie drażni.
    No jak by się okazało, że pójdziesz w triathlony to oczywiście ma funkcje pływackie- zarówno open water jak i basen.
    r.

  • gepaard

    Widzę tutaj mniej polityki, a więcej poważnych spraw.
    Piszecie o swoich ojcach, chciałem się z Wami podzielić wydarzeniem rodzinnym z ostatniej chwili. Właśnie wróciłem z Bieszczadów, z trzydniowego pobytu w zacnym gronie - mój tata i jego dwaj synowie. Zabraliśmy z bratem tatę, z okazji jego 70-tych urodzin, do Wetliny, pokazać mu Bieszczady. Pokazać aktywnie. Pogadać, pobyć ze sobą, tak po prostu. Tata dziarsko wszedł na Tarnicę, potem Halicz i Rozsypaniec. Drugiego dnia zaliczył Połoninę Wetlińską, od Puchatka po Smerek. Jestem z niego dumny! :)
    Myślę, że spędzony razem czas, będę wraz z upływem czasu, doceniał coraz bardziej. A już czuję, że był to ważny, niezapomniany czas.
    A jako wisienka na torcie, do cudownej atmosfery i pogody, poszczęściło nam się zobaczyć Tatry z Połonin. Takie cuda tylko kilka razy w roku...

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    Gepaard a jak książka? Udało się?

  • 1.marsz

    dzięki rob - na razie kupiłem rower (ale nie do thr, turystyczny) i nowy pasek do starego garmina, który jednak coraz częściej odmawia posłuszeństwa - teraz przestał się łączyć ze stikiem/komputerem - więc muszę pomyśleć o modelu 920, choć z drugiej strony, moje bieganie "w ruinie" więc po co mu/mi zegarek?

    piękna wyprawa gepaard - niewiele mam takich wspomnień wspólnych z ojcem aktywności, jedno ledwie...
    marsz

  • gepaard

    @Rob, ostatecznie staliśmy się współwłaścicielami książki znalezionej przez znajomą (której córka też startuje w konkursie) w jakiejś małej księgarence w Lublinie.
    A już umawialiśmy się w księgarni na przeczytanie, wygodniej jednak na spokojnie przeczytać w domu.
    @Marsz, ja szczęśliwie wspomnień mam mnóstwo, z dzieciństwa. Tata pokazywał mi turystykę rowerową, za czasów późnej komuny. Taką kilku lub kilkunastodniową. Z kubełkami mocowanymi do bagażnika, zamiast sakw :)

  • fajka

    Kilku tytułów z tej listy nie znam, przyznaję bez bicia. Dla mnie niespodzianką i pozytywnym zaskoczeniem jest obecność "Fear of Blank Planet" Porcupine Tree, mojego ulubionego zespołu neo-progresywnego, czy jak go tam zwał. Jeśli nie znacie - polecam. Fani Floydów powinni polubić.

    Pil00 - też miło wspominam Noce Muzycznych Pejzaży. To była kopalnia dobrej muzyki, co tam te nieprzespane noce. Na strychu mam kilka pudeł kaset C-60 i C-90 z zarejestrowanymi audycjami. Na emeryturze będzie co słuchać. Swego czasu brałem aktywny udział w audycjach, niejednokrotnie byłem nawet cytowany :) Łezka się kręci. Magia radia, magia eteru.

  • kamilmnch1

    Kontynuując wątek spotkań pragnę zaproponować nasze spotkanie powiązane z konsumpcją. Bez biegania. W grudniu. W Warszawie(?)
    Chętni proszeni o zgłoszenie na kamilmnch1@gmail

    Cztery serie z kettelbell za mną.

    Gepaard, zazdroszczę. Może do 70 urodzin że swoim się wyrobię. Oby wcześniej.

    Słucham Rush Live in Cleveland z 2001 Moving Pictures. Dzisiaj brzmią zdecydowanie lepiej.

  • pict

    Po kolei:
    @pil00 - Noc Muzycznych Pejzaży. Czasem tęsknię za czasami radia - załapałem się na ich końcówkę.

    @fajka - uwielbiam Porków. Widziałem ich już ze 3 lub 4 razy na żywo. Dla mnie mistrzostwem świata jest ich ostatnia płyta, chociaż "Fear..." również lubię. A tak się składa, że przez ostatnie dni katuję w samochodzie "Vouage 34".

    @kamilmnch1 - u mnie wchodzi w grę w zasadzie tylko jedna grudniowa data - wieczór z 12 na 13 grudnia.

  • biegofanka

    Pjachu - z rozmiarem buta zgadzam się z Tobą:) jak biegłam górski półmaraton i maraton w o pół rozmiaru większych, to się potknęłam i niestety upadłam. Jak biegałam w tych dopasowanych, które właśnie kończą swój "żywot", nie miałam ani jednego potknięcia. Jedyny problem, który się pojawił przy stromych zbiegach, to z palcami... bolały;) szukam więc innych, niż dotychczasowe...

  • biegofanka

    Do zainteresowanych: Fajka, Johnson, Pjachu i kto miałby czas i ochotę... pojawił się zimowy górski maraton ślężański, organizowany 16 stycznia 2016. Analizuję właśnie trasę. Pjachu, Fajka, może mielibyście ochotę w któryś weekend, żeby zrobić trening tą trasą?

  • biegofanka

    Gepaard - to wspaniale, kiedy ma się tak świetny kontakt i z rodzicami i rodzeństwem jednocześnie:)) niestety, wielu Ci zazdrości...

  • biegofanka

    Dzwoniła koleżanka biegaczka, która pamięta, że wspomniałam, iż mogłybyśmy razem 65 km na przyszłorocznym dfbg przebiec, żebym się sama nocą nie bała biec... powiedziała, że niedługo ruszają zapisy i oczekuje mnie razem z nią na trasie;) cóż mi pozostaje, powiedziałam A, to trzeba powiedzieć B... zapiszę się chyba... sama tego chciałam;)

  • kamilmnch1

    Znając mój los to w Warszawie spotkam się z mieszkańcami, w Świdniku (?) też, we Wrocławiu lub w okolicach też. Oraz w Poznaniu też. OcoBus wyruszy w trasę.
    W skrócie O.B. O.K

    Skończyłem ćwiczyć. Brzuszki, pompki itp. 3 x po 15 brzuszki, pompki, 3 x 20 grzbiety, 3 x 10 kołko, 3 x 30 hantle; w czwartej serii po 20, 20, 30, 15, 40.
    Leci pot. Są chęci.
    Może lampka lub dwie wina?

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Dziękuję, dziś detoks; nadal biegam, uparłem się dociągnąć do Biegu Niepodległości
    Potem solidna przerwa i powolne ponowne wejście w trening. Jest już diagnoza i jest pomysł na zmiany. Jest też optymizm i nowa motywacja:)

  • kamilmnch1

    A ja sobie radzę.
    Ciekawe czy mój trener mnie zaakceptuje...
    Trenerze?

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    trochę zmieniając temat... nie jestem w stanie czytać i komentować tych bredni, komunałów i tego jadu, który wylewa się pod blogiem Wojtka. Quo vadis Polsko...?

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Kamil, widzę, że Ciebie mocniej ruszyło...

  • kamilmnch1

    Ruszyło zakłamanie w rozumowaniu kolegów z koleżeńskiego bloga.Ponieważ uważają się za świątynię tolerancji ale jak ktoś ma odmienne zdanie to już "hejt"

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    to prawda niestety...

  • fajka

    Houk !
    A ja się z nimi spieram, fajna zabawa :)
    Kamil, mógłbyś pomóc, sam jestem na polu walki. Amunicja mi się kończy. Ale z Ciebie kumpel, ja jebię! Jak ja mam się z Tobą napić? :)

    Ostatnio sporo przeklinam, a ja jebie to moje ulubione. Chyba się wyłączę z tej całej dyskusji i polityki, bo to niczemu dobremu nie służy. Zastanawiam się czy warto artykułować swoje opinie, bo potem będą mnie postrzegać przez pryzmat poglądów. Z drugiej strony siedzieć jak mysz pod miotłą, kiedy jadą pod Tobie i napierdalają z ostrej amunicji? Ja jebię, sam już nie wiem. Człowiek chce zakopać podziały i dostaje kopa w dupę. Czym sobie na to zasłużyłem? Moim życiem? Prawym i uczciwym, choć trochę zwariowanym? Czasem myślę, że chciałbym zamieszkać gdzieś z dala od tego kraju. Idea w głowie kiełkuje, a to już dużo..
    Kamil: she loves you, help, help, help...

    Biego - zrobię z Wami ten trening, daj znać kiedy, o ile jeszcze nie postrzegacie mnie przez pryzmat moich wpisów na alternatywnym blogu.

  • 1.marsz

    bartek- napisz więcej o diagnozie i zmianach:)
    biego - to nie jest ta sama trasa, co wiosną?
    marsz

  • kamilmnch1

    Nie zostawię Ciebie w potrzebie!

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Fajka, nie wiem czy jesteś, ale weź napisz, ze jesteś wierzący i za religia w szkole albo za ochrona życia poczętego, to dopiero wtedy Cie zniszcza

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Marsz, w wolnej chwili podsumuje sezon i wrzucę wtedy wszystko

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od tego, że zwróciłem uwagę debilowi (ups pardą - frajerowi czy tam jak woli przedstawicielowi ciemnego ludu), że Polaków pisze się z wielkiej litery (tym bardziej, że Austria napisał z wielkiej).
    Ja jestem osobą wierzącą i jak na polskie standardy praktykującą. Tzn. uczęszczam co niedzielę na Mszę i jak to tylko jest możliwe to korzystam z sakramentów. Z okazji 20 rocznicy ślubu pojechałem z żoną i córką do Rzymu bo wydawało mi się, że to najodpowiedniejsze miejsce do świętowania takiego wydarzenia.
    Nie przeszkadza mi to jednak całkiem dobrze dogadywać się z Ateistą Pictem czy Buddystą Marszem. O co cho!!! Skąd ten jad.. ???

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    I, żeby była jasność - zagłosowałem na .Nowoczesną :)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Rob ja mam bardzo podobnie z ta różnica, ze nie głosowałem, bo wypadły mi wyjazdy, ale zagłosowałbym tez na nowoczesna mimo, ze jestem tzw "Katolem";)

  • Gość: [Beztlen] 80.51.0.*

    Kamil - zaakceptuje ...ale będziesz musiał niestety biegać.
    Marsz - zmiana polega na: rozdzieleniu wytrzymałości i wytrzymałości specjalnej (do tej pory Bartek realizował to w ramach jednej jednostki treningowej); oparciu siły biegowej prawie wyłącznie o szybkie i nieco wydłużone podbiegi i odważniejszym wejściu w klasyczne interwały...i jeszcze na kilku innych niuansach.
    Nie głosowałem na PiS, staram się nie oglądać od tygodnia programów publicystycznych, jestem osobą wierzącą, rzadko chodzę do kościoła, modlę się głównie na treningach i bardzo mnie zasmuca to co się dzieje na blogu Wojtka...już chyba wolałem jak nic tam się nie działo.

  • Gość *.ibdim.edu.pl

    zasmuca to co się dzieje na blogu Wojtka...już chyba wolałem jak nic tam się nie działo
    podpisuję się wszystkimi pięcioma kończynami pod tą refleksją :)

  • biegofanka

    Fajka - co się wygłupiasz i zadajesz pytanie retoryczne;) fajnie, jak pobiegniesz ze mną trening, tylko nie będziemy o polityce dyskutować;) to nie będziesz, mam nadzieję, przeklinał... myślę już o dacie:)
    Pjachu, Marsz - może też dołączycie?:)

  • biegofanka

    Marsz - a był wiosną maraton górski ślężański? Coś mnie ominęło?;) nie, to nie jest oczywiście trasa półmaratonu, który nie jest górskim. Bieg na pewno jest trudniejszy, ale z analizy trasy powinna być całkiem przyjemna dla lubiących lasy i pagórki:) To może zorganizujmy wspólny trening, chociaż częścią trasy, jeśli nie całość;)

  • pict

    A ja powiem Wam, że na chłodno to nic się nie dzieje strasznego. Ot ktoś komuś powie coś ostro. Czy ja uważam, że fajka jest zły? Nie uważam. Czy fajka uważa, że jestem zły? Nie sądzę - a przynajmniej tak nie odczuwam. Po prostu mamy inne wizje świata i każdy walczy o swoją. Mam masę kumpli, których uważam za prawicowych psychoili - oni o tym wiedzą,a mimo wszystko lubimy się, pomagamy sobie, za niektórych nawet poszedłbym na przeszczep wątroby bez mrugnięcia okiem. A że nie mają racji w opisie pewnego wycinka rzeczywistości. Cóż... Pamiętacie taki film W. Allena "Wszyscy mówią kocham Cię"? Jest tam taki motyw , że porządny, młody chłopak nagle staje się zwolennikiem Republikanów. Na koniec okazuje się, że wszystkiemu winny był guz uciskający tętnice i powodujący niedokrwienie mózgu. A niedokrwienie to i gorsze działanie....
    Nie przerażają mnie plemienne dyskusje - tak jest na całym świecie. W USA jest jeszcze gorzej. Takie czasy, taki poziom debaty.
    I jeszcze jedno - pisałem o tym nie raz nie dwa: gdybyśmy toczyli te debaty patrząc sobie w oczy to nie byłyby one tak zażarte. Coś jest takiego w spojrzeniu drugiego człowieka, że łagodzi. I tego nam w Sieci brakuje ;-)

  • pil00

    fajka! jaki ten świat mały, NMP miało też swój chat podczas audycji, fajnie tam wyglądało podsumowanie roku :] Też mam nagrane kasety z audycji, ale gdy je kiedyś próbowałem odsłuchać to mi się pozrywały :( W ogóle mam problem z wiekszością kaset które posiadam, kiepski format a miałem też nagranych kilka ciekawych audycji z innych rozgłośni, które już teraz nie istnieją - mam nadzieje, że Trójka jakoś się utrzyma na powierzchni, bo uwielbiam słuchać autorskich audycji, a w tej chwili to już chyba ostatni bastion...

    pjachu, biego: Zazdroszcze ludzią którzy magą biegać w czym popadnie - tylko raz tak kupiłem buty, myślałem że się dopasują ale nic z tego - jak na nie patrze to aż przestaje mi się chcieć biegąć ;-) Ja musze przymierzyć but, nieważne czy z wyższej, czy niżej pułki - czasem topowe modele zupełnie mi nie leżą. Ale też jestem za tym, aby specjalnie nie szaleć w tym temacie. Kupuje często stare, sprawdzone modele albo z drugiej ręki i nigdy nie żałowałem. A co do rozmiaru to zależy od modelu, ale jestem raczej za większymi. Raz miałem dopasowane i trochę bolały mnie achillesy, być może przy miękkim zapiętku nie byłoby tego problemu, ale warto zwracać na to uwagę.


    Michał

  • 1.marsz

    beztlen - ciekawsze niż polityka są te niuanse treningowe..., ja np. w tym tyg. ledwie
    37 km w tempie 5'-5'15, ale to powinno zaprocentować w najbliższych startach niepodległościowych, zobaczymy...

    biego - pjachu - fajko - to może 14 lub 15.11?

    rob - ciągle mnie zaskakujesz:), buddystę, traktuję jako komplement, na który nie zasługuję
    marsz

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    @Marsz
    Nie chciałem Cię urazić - wydawało mi się, że tak właśnie mówiłeś.

  • 1.marsz

    ależ rob, nie dość, że mnie nie uraziłeś, to jeszcze sprawiłeś mi przyjemność:)
    (komunikacja nie jest łatwa, pisanie zwłaszcza, mnie jest bardzo trudno czasem sformułować to co myślę)

    biego, pjachu, fajko - muszę odszczekać ten termin, muszę być w pracy, jak coś ustalicie, to może uda mi się dołączyć
    marsz

  • biegofanka

    Termin treningu, który mi pasuje, to 08.11.15, czyli niedziela po sobotnim świdnickim półmaratonie, w którym startuję. Chętnie mogę się przebiec długim krosem w niedzielę:) jeśli Wam nie odpowiada, to mi ewentualnie 14.11.15, ale Tobie, Marsz, nie pasuje lub 28.11.15 albo następnie 05.12.15. Wybierajcie:))

  • Gość: [Beztlen] 80.51.0.*

    Marsz - po 5', ale na niskim tętnie...planujesz coś mocniejszego (mam na myśli wyłącznie bieganie), jakieś dwusetki, czterysetki, minutówki, tak by "rozgrzać silnik" przed biegami niepodległościowymi?....i masz racje niuanse treningowe w dużej stopniu decydują o wyniku...a na politykę patrzę od dawna jak na serial "P jak polityka" - bez żadnych emocji...co innego bieganie - na ME w la pojawi się półmaraton - to będzie świetne widowisko.

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    to będzie teatr jednego MOaktora :)

  • 1.marsz

    fajnie, że jest ten półmaraton, brakowało go, zdaje się, że amatorzy będą mogli też wystartować, chyba na 10 km..., kiedyś brałem udział w mś w półmaratonie (ulicznym w kopenhadze), duża frajda i choć sam bieg nie różnił od innych, to jednak wyzwalał większą motywację, bez której bym nie ukończył (pierwsze 5km poleciałem po 4'20 <zapomniałem zegarka> czyli zdecydowanie za szybko i potem już tylko ranga imprezy powstrzymywała mnie przed zejściem z trasy...

    nie znam jeszcze szczegółów treningu na przyszły tydz., sam jestem ciekaw (i chętnie się podzielę), bo jeszcze nigdy nie miałem zaplanowanych dwóch startów tak blisko siebie: 8.11 - 21,1km i 11.11 - 10km..., to niskie tętno, to może jest jakie światełko w tunelu, choć nadziei sobie zbyt wielkich nie robię: 4'40 i 4'30 to chyba tempa na jakie mnie w tej chwili stać - trochę "obciach" ale co zrobić:)
    marsz

  • kamilmnch1

    Kto chętny na spotkanie to zapraszam do kamilmnch1@gmail.com

    Ktoś chętny na maraton w Rotterdamie?

  • Gość: [beztlen] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Marsz - odważnie:)
    Rob - Mo postawi raczej na IO.

  • kamilmnch1

    Esmeralda

  • fajka

    Pict - piątka. Zgoda. Nie uważam, że jesteś zły. Uważam nawet, że za bardzo nawrzucałem Ci na blogu Wojtka. Kto jak kto, ale Ty na to nie zasłużyłeś. Wiele nas różni, a jeszcze więcej łączy, miłość do Pink Floyd. Shine on you crazy Pict,..fajka :)

    Ps. Właśnie wróciłem z 70-lecia powstania/istnienia mojej "fabryki". Wszystkie moje dziewczyny śnią jak anioły, a ja błąkam się po chałupie i nie chcę spać. Sobota spisana na straty, będzie kac. Ugotuję obiad i popracuję w ogrodzie, tyle liści na łące. Pobiegam w niedzielę, z samego rana, potem odwiedzę groby. Pozdrawiam Was, fajka z Pieszyce.

  • kamilmnch1

    Fajka, gdyby nie to że dzisiaj zdecydowanie więcej samochodów na drodze to bym ruszył do Pieszyc. Serio!

    JWŻ w pracy. Dzieci ze mną.
    Z głośników H to He Who am the Only One. Van Der Graaf Generator The fusion of Hydrogen nuclei to form Helium is the basic exotermic reaction in the sun and stars, and bence is the prime energy source in the universe
    www.allmusic.com/album/h-to-he-who-am-the-only-one-mw0000308665

    Do ręki już prawie biorę kettelbell.

  • Gość: [pjachu] *.centertel.pl

    Nie odzywałem się ostatnio z nadmiaru galopu i awarii komputera.
    Muzycznie: raczej jazzowe klimaty, ostatnio - Eliza Serce z ostatniej płyty bez Joe Dobrej Wagi. Spokojniej bez tej szalonej gitary...
    Biegowo: koniec restu po łemkowynie... piszę się na bieganie po Ślęży. Dzwońcie
    Łazi z mną pewien biegowy pomysł: równolegle do GSB od Ożennego wiedzie słowacki graniczny szlak. Też czerwony. Kończymy w Ustrzykach ok 200 km 7500 m w górę. I zero ZERO!!! schronisk i miejscowości po drodze. Jedyna możliwość kupna coli, to stacja benzynowa na Przełęczy Dukielskiej po 90 km.
    Łazi za mną!!! Zainfekuję kogoś?
    Zdrówko!

  • pict

    Wracam do regularnego treningu. Pobiegłem w tym tygodniu trzy razy, jutro rano będzie czwarty. Odpocznę po drodze,a póki co potrzebuję tej regularności. To jednak układa życie, pomaga.
    Słuchałem dziś podczas biegu tej płyty Rush Moving coś tam... Wiece o którą chodzi. Fajna, ale w tym rankingu zdecydowanie zbyt wysoko. Dla mnie przebijają w tej muzyce jakieś nutki country,a ja zdecydowanie wolę dłuższe pociągnięcia gitary.

  • Gość: [rob] *.dynamic.chello.pl

    to trochę zmieniając temat
    U mnie dzisiaj chyba ostatni akcent przed 11.11 - tysiące po 4:10. Wyszło zgodnie z założeniami i z zaskakującą rezerwą tempa. Tempo na wykresie trochę przekłamane bo na bieżni lapowałem równo po 2 i pół okrążenia z kontrolą tempa co 200 m (50") - więc kilometry równiutkie.
    connect.garmin.com/modern/activity/943394892
    Niestety jeszcze nie przyzwyczaiłem się do nowego zegarka i znów pomyliłem przyciski na przy lapowaniu 3 i 4 tysiąca. Na trzecim zorientowałem się po 10s (stąd czas 4:20) a na czwartym wcisnąłem reset lap zamiast podświetlenia i musiałem trochę pokombinować później :) Ogólnie wyszło całkiem równo - tempo poszczególnych: (4:09;4:10;4:10;4:10;4:10;4:10;4:10;4:09;4:10;4:07)
    Na papierze wygląda, że 41:30 powinno być do zrobienia 11.11, ale na papierze to i maraton powinien być w 3:25 a nie w 3:37 :) Nie chciałby ktoś pozającować na BN?
    r.

  • kamilmnch1

    Rob, weź telefon i słuchawki to będę przez te czterdzieści minut z okładem dopingował!

  • gepaard

    @Pjachu - podoba mi się to. A w jakiej formule, w sensie, czy z noclegami (namiot / krzaki), czy na raz?
    @Rob, no fajnie to wygląda. Będę trzymał kciuki. Niestety BN nie biegnę i nawet prawdopodobnie nie będzie mnie w Warszawie w tym czasie. Inaczej bym pomyślał nad zającowaniem. W obecnej formie to pewnie prędzej pół dystansu :)

  • Gość: [beztlen] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Rob - jedzie tramwaj po 4:06 -4:08/km w zależności od tego jak pasażerowie będą znosić podróż (Tomik, Zbyszek) ja będę motorniczym - zapraszamy.

  • biegofanka

    Pjachu - zdzwonimy się zatem:)

  • pict

    Ja dziś kolejny bieg z cyklu roztrenowanie. 15,5km po 4:57. Fajnie, takie pierwsze zakresy lubię. O 15:30 oglądam maraton w NY jak co roku, a dziś zdecydowałem się wrzucić swój los na przyszłoroczny Berlin. To jest jednak świetna trasa na życiówki, a w moim wieku niedługo okno się zamknie...

  • biegofanka

    Agnieszka - królowa!!!:)) super! musieliśmy to oglądnąć:))

  • biegofanka

    Też zrobiłam wczoraj (11 km) i dzisiaj (szybsza piątka) przed sobotnim półmaratonem. Pogoda dopisuje w trenowaniu:)

  • pjachu1

    Wczoraj pierwsze bieganie po łemkowynie. Piąteczka z córką. Klimatycznie we mgle.
    Szlak graniczny: Obručné Krzemieniec. Z kilkoma skrótami wygląda to tak:
    55:17 h 186.9 km +6962 m -6451 m czyli wyjdzie ok 200 km
    Start 27.11.
    Żarcie w plecaku, woda w proszku :-) i jeśli będzie wsparcie (raczej powinna być ekipa), to spanko na Przełęczy Dukielskiej. Podwiozą śpiwory.
    Wg lokalsa, to najdziksze miejsca Beskidów.

  • kamilmnch1

    Pjachu, chciałbym :) Byle rodzinne i komercyjne życie pozwoliło.

    www.allmusic.com/album/future-days-mw0000653738]

    oraz pompki, brzuszki itp tak jak ostatnio ze zwiększona ilością powtórzeń w ostatniej serii.
    Rano spacer, niecałe 6 km. Po prostu spacer. Przez ostatnie tygodnie spasłem się, jestem gruby, ponad 90 kg czasem stawiam na wadze. Poprzedniej jesieni ok 88-88,5 kg. Przy 183 (85?) cm wzrostu. Teraz dwa tygodnie spacerów. Potem truchtanie.

    Po południu odwiedziliśmy mamę, dziadka oraz pozostałych, dla których ziemia lekką się stała.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Bliscy odwiedzeni. Dzis bez biegania, ale udało sie zaliczyć 50' spacer po lesie z dzieciństwa. Piekna pogoda

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    A ja nie byłam u Ojca. Znając Jego, pewnie by zrozumiał, choć.. Pomodliłam się, pobiegałam w lesie (dziś było magicznie!), uczę się, dogrzewam czerwonym.
    Przez cały tydzień mogę odmieniać słowa: praca, dłużej, work, job, exhausted, meeting, business dinner i parę innych kolokacji.
    We wtorek Mama w Waw, ale nie uda się zobaczyć się. Pewnie dopiero na Święta.
    Słabo generalnie:(

  • kamilmnch1

    Czas na spacer.

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Wczoraj był spacer zamiast biegania, a dzisiaj nie mogłem się zebrać do wyjścia bo bałem się zimna. Złamałem się tuż przed 7 i zaliczyłem zaległe 80' - 16,5km bardzo spokojnie. Było ciepło mimo wiatru:)

  • kubol7b

    chetnie sie do tego tramwaju podlacze, jesli mozna. z forma u mnie kiepsko, w zasadzie wracam do biegania po 3 miesiacach przymusowego roztrenowania z powodu kolana biegacza. przez te 3 miesiace mialem tylko drobny epizod powrotu do biegania na 170km wokol blanca.
    rok temu na BN bylem w swietnej formie i na mega-kacu po 40tce przyjaciela zrobilem potezna zyciowke (ponad 1 minute), ale teraz pewnie zakrece sie jakies 2 minuty wolniej. licze na to ze jazda tramwajem spowoduje, ze wynik nie bedzie strasznie zenujacy.

    z glupia frant zapisalem sie na Lavaredo Ultra Trail i zostalem wylosowany!!! spodziewalem sie, ze jak w przypadku UTMB bede musial czekac kilka lat, a tu taka niespodzianka.
    jest wiec cel, trzeba sie zabrac do pracy

  • kubol7b

    jest termin biegu kreta. fajka, pope, biego, marsz - biegniecie??? to Wasze tereny!

    jest i termin biegu kubola - 9 sty 2016. wiadomo, ze miejsce to kampinos. prosze rezerwowac terminy, trasa pojawi sie na dniach. komitet organizacyjny omowil wczoraj w drodze z gdyni jadlospis na mete. tradycyjnie bedzie wegetariansko, wiec wszyscy powinni byc zadowoleni. moze nawet uda sie zadbac o wegan. etatowi miesozercy musza zadbac o posilek regeneracyjny z wkladka we wlasnym zakresie.
    cdn

  • 1.marsz

    kubolu - cieszę się, że kolano w końcu opuściło:) 110 km jak na krecie, to nie dla mnie, nie wiem czy "energetycznie" dałbym radę 42:(
    to się niezły pociąg niepodległości szykuje, może nie shinkansen ale pendolino na pewno, zazdroszczę:)

    dziś w planie 10 km + sb: 20 m skip, 20 m wyskok, 20m wieloskok w jednej serii x 8 czyli raczej lajtowo
    marsz

  • Gość: [Kubol7b] *.opera-mini.net

    Marsz, czy kolano opuściło to się okaże jak zacznę biegać treningi powyżej 60 minut.na razie nie próbowałem bo wolę nie drażnić rekina

  • 1.marsz

    no to nie wiem kubolu czy powinieneś wsiąść do pociągu, bo to nie będzie byle jaki pociąg- co prawda czas przejazdu poniżej 60min ale bardzo szybki skład:)

    rob- fajnie ci te kilometrówki poszły, moja życiowka to 41'32, zachęcam do pobicia:)

    mój trening nie był lajtowy: najpierw po 6/7km kłopoty jelitowe i przerwa, po której nie chciało mi się wracać do biegania, chciało mi się rzucić je w diabły; później, po wielu skokach odnowił się ból achillesa, chłodzę
    marsz

Dodaj komentarz

© ocochodziwbiegu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci