Menu

ocochodziwbiegu

Drink, Sex and Run For Fun!Go hard or chlej in home!

Marzenia...

k2bell

Owego jesiennego popołudnia, wiatr przeszył do szpiku kości siejąc niepokój w niepokornym sercu. W pustej ciemności coś zabłysnęło. Było jedno słowo, które po siedmiu latach miało stać się ciałem, dyszącym ciałem. Tak poczęło się marzenie, którego owoc jako żywo stoi jeszcze przed oczami. Najpierw przeraźliwie pożądany a teraz z tęsknotą wspominany. Rzeźnik, wskroś przez Bieszczady rozebrał ciało i umysł by poskładać w wyjątkowe wspomnienia.

Pytacie dlaczego jechałem prawie siedemset kilometrów do Cisnej? Ciekawi Was co kierowało by stanąć o trzeciej nad ranem w Komańczy wśród wielu innych i czekać na wystrzał? Czekać tkniętym małą czarną z odrobiną mleka, czekać drgającymi z zimna w rytm Wiewiórki Na Drzewie członkami. Co pchało by mimo skurczy w udach i łydkach, mimo bólu rozcięgna i stóp, problemów z żołądkiem podążać przed siebie przez prawie osiemdziesiąt kilometrów? Krzywić się z każdym niezdarnym krokiem, radować się muskając ciepłą od wrażeń ziemię.

Marzenia są po to by nawet w nieodpowiednim momencie założyć je nawet na bose stopy i dać się prowadzić do walki o spełnienie, drżenie głosu i wilgoć w oczach. Szybsze stukanie w sercu, mocniejsze odczuwanie, życie. One nie są wieczne, na niektórych osiada ciężki kurz na ołowiany czas, by przepadły w otchłani zapomnienia. Niekiedy zegar zamienia je w śmiech pełen zażenowania, że jak to, naprawdę, nie, chyba nie moje? Niektóre wstydliwie chowają się zaraz, za chwilę, za może, by wyjść z ukrycia gdy już dębowy garnitur będzie nakładany. Zanim wylądują w pudle entomologicznym, które i tak dobrotliwy wujek Alzhaimer zapodzieje; dajcie im skrzydeł co lot ku słońcu poniosą!

Marzenia… Nie pozwól im na wieczny odpoczynek odejść Panie!

Rz.2Rz.1Rz.4

                                                                                           zdj. J.Błasiak-Wielgus

Komentarze (12)

Dodaj komentarz
  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    Amen

  • kamilmnch1

    Dzisiaj cztery serie brzuszki, pompki, itd.
    Jutro spacer z rana. Rozcięgno jeszcze się odzywa, chociaż lekko. Michał zalecił aktywność z rozciąganiem.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Miała byc przerwa srodsezonowa na wyleczenie stawu skokowego, ale chyba jeszcze gdzies wystartuje w najbliższy weekend... Zatem przerwy nie ma, a bedzie dzis troche szybkiego biegania:)

  • podopieczny_bartek

    Pobiegane. Powtórzona sekwencja z ubiegłego tygodnia, czyli 3km rozgrzewki, dwie przebiechy i 5x(200m/200m/400m/1'stacjonarnie) To zaczyna być jeden z moich ulubionych treningów:)
    connect.garmin.com/modern/activity/807038555
    Albo pulsometry garmina są totalnym badziewiem albo istotnie zwiększył mi się hrmax:)

  • pict

    Szukam lokum w Berlinie na wrześniowy weekend ;-) - wybieram się z rodziną - może coś podpowiecie?

  • kamilmnch1

    Pict, jak nocowałem to tylko u rodziny. Berlin ma bardzo dobrą siatkę metra więc nie ma potrzeby szukać w drogim centrum.

    W czwartek i piątek mało spałem a dużo piłem, w dodatku od kilku dni złapało mnie to samo co żonę i dzieci, więc gardło zawalone, kaszel i osłabienie ale nie wytrzymałem i rano dynamicznie potruchtałem. Dwa km spacer a potem tętno 155 i w górę.
    Spociłem się i teraz resztę wypacam.
    connect.garmin.com/modern/activity/810177159

  • kamilmnch1

    Ciężko ze zdrowiem, to winogrona w płynie aplikuję.

  • k2bell

    To na zdrowie Kamilu; winogrona są dobre na wszystko:)
    Ja zacząłem pierwszą od lat prawdziwą przerwę śródsezonową, zobaczymy co z tego wyniknie:)

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    Może wyniknie więcej czasu na winogrona? ;)
    Zdrowia chłopaki!

  • 1.marsz

    pict - ja mieszkałem w hotelu na tyle blisko centrum, że na start dotarłem pieszo w około 20 min, a kolega z rodziną w hostelu, z tego co pamiętam też dość blisko - która opcja cię interesuje, to postaram się przesłać ci linki?
    marsz
    ps. bartku a ty biegłeś na ursynowie tę upalną piątkę?

  • pict

    Raczej hotel, bo jadę z całą rodzinną paką ;-)

  • kamilmnch1

    Marsz, gratuluję wyniku. Oby było coraz lżej z Twoimi dolegliwościami.
    Zabieram się za kettelbell

Dodaj komentarz

© ocochodziwbiegu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci