Menu

ocochodziwbiegu

Drink, Sex and Run For Fun!Go hard or chlej in home!

Im szybciej, tym lepiej!

k2bell

 

Godzina piąta minut trzydzieści, po rytualnym kilkukrotnym odwiedzeniu strefy zrzutu oraz podrapaniu się tu i ówdzie nadchodzi pora na stwora a raczej stworzyciela. Artystę który przy pomocy paliczków bliższych dalszych i bolących, posiłkując się stawami zmieszanymi ze staffami pośród stawów; rzemieślnika powtarzającego cztery razy piętnaście,  sto razy dziesięć oraz osiemset razy sześć; zbliży się do zwieńczenia. Wymarsz, wśród zaspanych i zdezorientowanych przechodniów którzy wolą rzucać wystraszone spojrzenie pełne niezrozumienia miast uśmiechy podziwu i tęsknoty za pierwotnym rytmem. Pierwszy krok biegowy, jak pierwsze poznanie nowego dnia, pierwsza kałuża, pierwsze mlaśnięcie śsśsśluuppssst w starowym błocie, pierwsze gluty wydmuchiwane w biegu, pierwsze splunięcia i pierwsze spotkanie z możliwościami. Pierwszy ślad to pierwsze świadectwo rozbudzającego się życia. Czasem trwa wieczność, karze za błędy a niekiedy po powrocie wydaje się ledwie motylim tchnieniem. Związek pełen kłótni ale więcej w nim miłości, niekiedy trudno znaleźć zrozumienie ze swoimi członkami, często w swym sosie a la koala.

Cztery razy na trzy razy, czasem pięć na dwa. I tak pewnie ze czterdzieści razy. By w świąteczne dni było lżej.

Obiecuję dokończyć cykl z biegiem natury!

Zaplanowałem połówkę w Warszawie.

Mam zamiar złamać to co niezłamane na M lecz nie wiem gdzie, oraz drugi skąpany w winie z Medloc.

Co do dyszki to zadecydują decydenci.

Pragnę Chudego Wawrzyńca przeżyć znów!

I może FB a podczas niego co nieco!

 Who wants to live forever.

książka Kilian

 

"Im szybciej, tym lepiej"

 

Długo zastanawiałem się, jakie ustawić sobie cele i plany biegowe na nowy sezon. Chciałbym, żeby ten sezon był wyjątkowy, dlatego jedyny konkretny cel i konkretne zadanie, jakie sobie stawiam to rozprawić się z granicą 3h w maratonie. Z różnych przyczyn organizacyjno-logistycznych kolejny atak zmuszony jestem przesunąć na jesień. Wiosnę niestety mam zbyt intensywną zarówno prywatnie, jak i zawodowo, żeby wcisnąć w to wszystko sam maraton, nie wspominając o przygotowaniach do niego, które, jak wszyscy dobrze wiemy, są długie i żmudne. 

Dlatego w tym sezonie (szczególnie w jego pierwszej, zimowo-wiosennej części) skupiam się na rzetelnym, regularnym treningu, poprawie wydolności, techniki biegu, dobrej regeneracji i unikaniu kontuzji - to są priorytety na czas od dziś, aż do jesieni.

Oczywiście będą starty na różnych dystansach do półmaratonu włącznie. Na wiosnę, najważniejsze zawody, będące jednocześnie zwieńczeniem treningu zimowego to Półmaraton Warszawski (już nie mogę się doczekać), a po drodze, jak najwięcej startów w Falenicy, Choszczówce i coś szybszego w marcu -  np. Parkrun'y, Siekierki, czy inne Kabaty... Od wtorku wracam pod opiekę Ortorehu, wprawdzie dziś nic mi nie dolega (odpukać), ale wiadomo - lepiej zapobiegać, niż leczyć.

A już w najbliższą sobotę pierwsza Falenica. Już czuję ten wszechogarniający ból w mięśniach i płucach, które zgodnym chórem od połowy 2giej pętli krzyczą stój! zatrzymaj się! odpocznij! Nie przypadkowo mówi się, że prawdziwy trening, czy prawdziwe ściganie zaczyna się dopiero wtedy, kiedy masz ochotę zejść z trasy. Jesteście gotowi na ból??!!! 

Jesienią atakuję trójkę, najprawdopodobniej też w Warszawie, a po drodze krótsze dystanse, bez wyznaczania konkretnych celów, po prostu - im szybciej, tym lepiej!!! 

Powodzenia i do zobaczenia na trasach biegowych.

14 minut

 

P.S. Podążamy różnymi drogami w jednym celu! 

Komentarze (129)

Dodaj komentarz
  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    Neeeeeee... żadne ściganie... odpowiednie pytanie na dziś to "co pijemy:)"
    Dobrze mieć wspólny język z niebiegającym(-i):))

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    nikt nie chciał dopisać się do odcinka?? w takim razie wpisujcie Wasze plany we wpisach pod blogiem, krypto i skryto blogowicze, nie wstydźcie się! Ujawniajcie Siebie i chwalcie się Waszymi celami na nadchodzący sezon. Publiczne deklaracje pomagają z większą konsekwencją realizować plan!!:)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Ten tydzień:
    Ilość: 4 Aktywności
    Dystans: 59.75 km
    Czas: 4:37:06 g:m:s
    Wzrost wysokości: 680 m
    Śr. prędkość: 12.9 km/h
    Kalorie: 4,559 C

  • pict

    tak jak pisałem: maraton 2:55, połówka 1:24, dyszka 38, 5300m 19:xx.

    Ten tydzień był wprowadzający. 3 treningi W sumie 32,5km. Miało być 40km, ale jeden trening odpuściłem przez wiatr. Dziś dodatkowo ok. 13-15km jako pociągacz sanek ;-) Do tego cały czas lecę brzuszki.

    A dziś Garmin (wymieniony po B7D) odmówił posłuszeństwa. Nie chciał się włączać, nie chciał przekazać danych do kompa. Pomógł dopiero hard reset, więc częściowy zapis tego tygodnia mam tylko na Endo...

  • piotrek.krawczyk

    Dziki się wczoraj sponiewierał alkoholem na imprezie wychodnej. Aż Jakże Piękna Żona mnie w nocy zwoziła autem bez Dzikiego protestu. To chyba mogę dostąpić statusu Członka Zwyczajnego społeczności Ocochodziwbiegu? :-)
    Kibicuję realizacji planów Waszmościów.
    Dziki

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    No Piotrek, można powiedzieć, że to Twoja życiówka w historii bloga i idealnie wpisuje się w myśl przewodnią...:) status potwierdzony!

  • cze.cza

    Z przyjemnością, ale dziś jestem w Finlandii..:))

    Rok wg garmina wygląda tak.. powinno być jeszcze parę z grudnia, po roztrenowaniu.

    Ilość: 281 Aktywności
    Dystans: 3,071.52 km
    Czas: 310:44:13 g:m:s
    Śr. prędkość: 9.9 km/h
    Wzrost wysokości: 23,349 m
    Śr. tętno: 152 uderzenia/min
    Kalorie: 206,272 C

    Dopiszę się tu czy tam, ale nie dziś! :) Dziś tylko: fajny rok:), życiówki, nie wiem co to kontuzje, biegam. Rok dobrej zmiany i zupełnie nowy cel w bieganiu na przyszły rok!

  • cze.cza

    Dziki, Twoje zdrowie!

  • Gość: [cze.cza] *.torun.mm.pl

    No tak, i Dzikiemu trzeba pogratulować życiówki:)

    Zdrowie wszystkich członków:)

  • pict

    Miałem dziś nie pić, ale skoro Dziki... to wykorzystam zaraz swoje dwa Miłosławy Marcowe zalegające w lodówce. Zdrówko!

  • Gość *.plusgsm.pl

    czekam na butgery, Pola padla w samochodzie, bylismy u kolezanek ozdabiac pierniki, wiec jak wszyscy to wszyscy- po powrocie do domu dokoncze nalewke :)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Ja już sączę od godziny! Na zdrowie Siostry i Bracia!:)

  • Gość: [rob] *.dynamic.chello.pl

    A ja dzisiaj obiegałem nowe (dla siebie) ścieżki, choć niektórym mogą (i powinny) wydać się znajome :-) Powiem tak- jak bym miał możliwość to bym chętnie sprzedał chałupę i się tam przeniósł- było fantastycznie.
    connect.garmin.com/activity/413753301
    Pomiar niestety srajfonem na ramieniu. Jestem cały czas bez zegarka ale najbliżej mi chyba do 610-ki.
    Dzisiaj bez wina bo 3/4 dnia jako kierowca.
    rob

  • kamilmnch1

    straszyłeś dzieci z przedszkola?

    mój pierwszy i ostatni zegarek to 610
    zamienię go kiedyś na suunto :)

  • kamilmnch1

    mimo braku regeneracji, co ie jest niczym nowym, poćwiczyłem rano, nie żebym był z siebie bardzo dumny, ale to oznacza, że wracam do sezonu poprzez systematyczność!
    wychodzi na to, że w porównaniu z moim i szybszymi kolegami przebiegłem najwięcej
    Ilość:
    3 Aktywności
    Dystans:
    44.71 km
    Czas:
    4:18:55 g:m:s
    Wzrost wysokości:
    199 m
    Śr. prędkość:
    10.4 km/h
    Kalorie:
    4,013 C
    Średni dystans:
    15.31 km
    Maks. dystans:
    15.88 km

    wagę sprawdzę jutro, bo wczorajsze burgery jeszcze pewnie ją zaburzają

  • kamilmnch1

    no nie, jednak Bart został ultrasem i przebiegł najwięcej :/

  • m_rob

    Bartek został ultrasem to ja jestem cieniasem (nie chodzi o wagę.. nie nie)
    w tym tygodniu:
    aktywności - 3
    kilometraż - 29,2
    tętna nie znam bo nie mam czym mierzyć
    wypite butelki - 2 (wino czerwone wytrawne. Jedno Argentyna drugie Hiszpania)
    trenowałem może mało ale za to solidnie :-)

    Za to waga już wraca do tej właściwej. Już po ósemce kilka razy widziałem czwórkę :) Do końca tego tygodnia mam nadzieję czwórka zagości już na stałe bo po świętach znów zniknąć na 2 tygodnie.
    rob

  • pict

    O wadze to nawet nie pisałem, bo tak świętowałem 2 razy w weekend, że + 1kg i w niedzielę przed treningiem było 74,9kg (w tydzień +1kg)

  • m_rob

    co do planów na wiosnę to:

    - poprawa czasu na 5km (obecny PB 21:07 z zawodów Parkrun w Warszawie na chyba niedomierzonej trasie)
    - poprawa czasu na 10km może się nie udać ale na pewno spróbuję sił podobnie jak Bartek na Siekierkach w Warszawie. Jeśli to nie będzie karkołomne to wystartuję na szybkie 10km podczas PMW tydzień przed docelowym startem w Paryżu
    - dobry start na otwarcie na Chomiczówce w Warszawie 20 stycznia (15km) - prognoza to 01:14:00 - 01:15:00
    - Udział we wszystkich możliwych zawodach w Falenicy i Choszczówce. Niestety przyszłotygodniowy start mam już z głowy z powodu zobowiązań rodzinnych.
    - Poprawa życiówki na dystansie 42,2km 6 kwietnia w Paryżu. Prognozowany czas 3:39:59
    - Raczej nie będzie wiosną przetarcia na 21,1km. Jeśli nie znajdę nic ciekawego w okolicach Warszawy w marcu to raczej odpuszczę ten dystans.

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    O, Pict! Doganiasz mnie:) ja kręcę się teraz w okolicach 76kg z tendencją bardzo wolno malejącą:)

  • kamilmnch1

    Pict, Johnson i Bartek mają ban na pisanie o wadze ;p
    jutro się zważę ale wątpię na ukazanie się piątki po ósemce, ale liczę że na starty będę już lżejszy,

    kiedy są Siekierki? może się przyłączę? pretekst do spotkania oraz do ścigania ramię w ramię, co Rob :)

  • Gość: [cze.cza] *.torun.mm.pl

    Nie wiedziałam, że półmaratony powodują powodują taki ból głowy.. ale przecież to skutek uboczny zabawy.

  • m_rob

    Kamil, bieg na Siekierkach wchodzi w cykl imprezy o nazwie Grand Prix Warszawy. Oprócz niego biega się również na pętli w lesie kabackim. Niestety z kalendarza na 2014 rok wynika, że Siekierki w tym roku pierwszy raz dopiero 21 czerwca więc nie będzie wiosną życiówki na 10km :)- chyba, że po maratonie, np. w Raszynie gdzie biegłem rok temu.
    biegi.waw.pl/GPW_2014-terminy.pdf
    rob

  • m_rob

    no to mam już chyba plan na połówkę wiosną:
    MIEJSCE: Wiązowna k.Warszawy
    DATA: 2-3-2014 (niedziela)
    DYSTANS: 21.097km

    rob

  • kamilmnch1

    do dyszki to się dostosuję, byle się spotkać z Wami

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Rob wiązowna to zły pomysł jeśli chcesz walczyć o życiówkę, strasznie tam podobno wieje co roku

  • m_rob

    Bartek a widziałeś gdzie szurałem raciczkami wczoraj?

  • pict

    Ja też odradzam. Biegłem tam dwukrotnie. Zmarzłem strasznie za każdym razem, wyniki takie sobie. Wszystko zależy od pogody.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Rob, nie mów, ze ten gość w żółtej kurtce to jednak byłeś Ty????!!!!!:)

  • m_rob

    gość w żółtej kurtce to zdecydowanie byłem ja :)
    Zuza miała zajęcia na stoku z instruktorem a ja szurałem od 16:30 do 17:30. Machałem kilku(nastu) biegaczom ale w żadnym Ciebie nie rozpoznałem :)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    To jednak nie Ty, ja widziałem biegacza w żółtej kurtce o 12:) pomyślałem o Tobie właśnie ze wzgl na kurtkę ale podobieństwa nie dostrzegłem;)

  • m_rob

    Ale miejsce do treningów masz bajeczne :-)

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    cierpię..jak się czegoś nie trenuje, to są konsekwencje :/

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    cyferki z tego tygodnia:
    Ilość: 5 Aktywności
    Dystans: 57.13 km
    Czas: 5:33:45 g:m:s
    Śr. prędkość: 10.3 km/h
    Wzrost wysokości: 465 m
    Śr. tętno: 160 uderzenia/min
    Kalorie: 4,021 C

    Kamil, burgery z budki przy sklepiebiegacza?

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Jak na prawie centrum Warszawy to rzeczywiście bajeczne:) ale najlepiej to jednak maja w wesołej albo w falenicy.... Zazdroszczę im tych krosow. Jakbym tam mieszkał to tylko biegalbym krowy po lesie i szybkość:)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Jaja miało być krosy nie krowy ale srajfon zamienił jak zwykle:)

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    dobrze że nie kury.

  • Gość *.centertel.pl

    Kury, jak kury, mogło wyjść jeszcze gorzej...

  • kamilmnch1

    nie Cze, takie sprzedawane z volkswagena na gimnazjalnej 6, niebo w gębie, uzależniam się od nich;
    od nowego sezonu do nasion kukurydzy na kiszonkę dołączymy Twoje zdjęcie, żeby miały się na baczności

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    Kamil, cudownie! Marzyłam żeby zostać twarzą kiszonek:)))

  • m_rob

    jak kury to raczej bliżej mnie niż w Wesołej lub Falenicy. Przy trasie na Zegrze kury co 100 metrów się wypasają i to nie jakieś tam zwykle kury tylko takie zagraniczne bułgarskie i rumuńskie (wnoszę oczywiście po upierzeniu).
    A tak bajdełej to ja z 4 stron jestem otoczony lasem ale po zmroku jakoś nie mogę się przekonać do biegania. Nie czuję się komfortowo chociaż trasy biegowe fantastyczne.

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    O zdjęciu to do Bartka

  • cze.cza

    uff, ulżyło mi:)
    niech więc rośnie, będę wchodzić w pola kukurydzy i próbować się w nich gubić, jak jesienią.. spełnianie marzeń jest super.

    Aspiryna jest genialna.. żyję!

  • johnson.wp

    Boże, o czym Wy piszecie? Bieganie zagranicznych krów po lesie? :)
    Bartek, dobrze że nogi masz ogolone, bo w Kamila kalendarzu nie tylko o ładną buzię chodzi :)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    przede wszystkim o ładne oczy:))

    Ma ktoś z Was doświadczenie z takimi/podobnymi wkrętami?
    www.decathlon.pl/zestaw-wkrtow-6-ktnych-9-mm-id_8028034.html

  • kamilmnch1

    Jak masz chęć, to se wkręć, śrubkę w dupkę numer pięć

  • kamilmnch1

    Johnson, jak się uda to może się spotkamy na początku przyszłego roku? :)
    Coś wmyślę, jak będą przychylne wiatry ;)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Czecza, ja biegam z takimi, tylko do nich trzeba mieć specjalne buty...;)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    i nie wkręca się ich tam gdzie sugeruje Kamil:)

  • m_rob

    Kolce jak kolce, poszedłem do piwnicy sprawdzić swoje i wyglądają ciut inaczej. Nie sądzę jednak, żeby to czy są stożkowe, cztero czy sześciokątne miało jakąś różnicę.
    Ja biegam w takich: tiny.pl/qwqbt
    Biegałem w nich jeden raz w Falenicy i 2x w Choszczówce i dały radę.
    A dzisiaj znów godzinka wolno- choć wyszło całkiem szybko. Póki co na samopoczucie, pomiar srajfonowy: connect.garmin.com/activity/414086920
    Powoli opróżniam swoją piwniczkę. Właśnie kończę doskonełe kakheti premium z rocznika 2008 przywiezione przez przyjaciół z Gruzji.
    rob

  • kamilmnch1

    Rob, one są wkręcone czy to taki model buta?

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    Bart, jaki model butów?

    Rob, j.w.:)

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    Rob, Gruzja to dobry, generalnie, kraj..:)

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    wykończę się tym roztrenowaniem...jutro znowu Toruń, ale tym razem będzie grzeczniej:)

  • m_rob

    Moje to oczywiście wkręty. Nie jestem w 100% pewien ale fabrycznie miały chyba 6mm. Tomek "beztlen" biegał w takich samych więc
    memory five i wszystko jasne ;)
    rob

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Czecza, sprawdzę jutro bo nie pamiętam, a wożę je w bagażniku, na wszelki wypadek...;)
    Rob, ja wykańczam moją - Tignanello - ukochana Tosca..

  • m_rob

    Bartek pijesz winko za 3,5 stwy????winezja.pl/wino/antinori-tignanello-toscana-igt_1

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    Dla tych, co bez FB..
    krowy nie kury nie k.wy też mogły być:))

    www.ifotos.pl/zobacz/krowyjpg_nqnxanq.jpg

  • kamilmnch1

    connect.garmin.com/activity/414204308

    znów bez patrzenia na zegarek, bez myślenia o tempie, dystans mniej więcej znałem, bo nie od dziś biegam wokół komina, tak mi lepiej :)

  • kamilmnch1

    tego wina na stanie- chwilowo brak, winowajca jest wśród nas, wykupił

  • kamilmnch1

    Pict, skipy to tak na serio czy starałeś się kałuże przeskakiwać?

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    zależnie od źródła, można dostać za 2-2,5stówki, ale spokojnie, tańsze też piję:), można np. kupić poliziano z 2006r za 130zł, jest prawie tej samej jakości jak tignanello

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    ja p...le, jak mi zimno... mięśnie kompletnie nie chciały się rozgrzać, musiałem na końcu trochę przyspieszyć
    connect.garmin.com/activity/414221269

  • pict

    Oczywiście, że serio. Bieżnia była w dość dobrym stanie. Wpadłem na taki pomysł, że idę na trening "na zapas" - miało być we wtorek rano, poszedłem w poniedziałek wieczorem. Więc dziś wieczorem zrobię środę. Jak w Misiu (chyba w Misiu?) ;-) Ale działa swoją drogą i można rano się wyspać i mieć handicap w postaci dodatkowego terminu ;-)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    "Gole sie, jem śniadanie i idę spać":)))

  • m_rob

    Co mi zrobisz jak mnie złapiesz :) klasyka

  • m_rob

    a ja kombinowałem kombinowałem i wykombinowałem :-) zamówiłem w ergo 620-kę :)

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    to ten z ekranem dotykowym?

  • m_rob

    Tak, kolorowy dotykowy wyświetlacz. Wlasnie dzwonili, że jutro będzie do odbioru.
    Rob

  • Gość: [1.marsz] *.dynamic.gprs.plus.pl

    cześć "grubasy" -ja też się roztyłem na roztrenowaniu ale tylko do 65 kg:)

    na kłopoty (z wagą) najlepsze są zmartwienia (i biegunki) - nie polecam
    metody oczywiście, bo wiadomo, że każdy kg mniej, to każdy km szybciej - i to jest dobra wiadomość, zobaczcie jaki progres was czeka, na dobry początek - warto się ważyć przed buteką, a nie po:)
    marsz (181 cm)

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    qrde Marsz, Ty musisz wyglądać jak kenijczyk...:)

  • kamilmnch1

    Marsz, chyba żartujesz? ważysz 65 kg? nigdy nie byłem we Wrocławiu a mam zamiar wreszcie się tam wybrać, ale skoro Twoje pierogi nie wyszczuplają a więc prowadzą do anoreksji to chyba ominę pierogarnię szerokim łukiem ;p

  • kamilmnch1

    Rob a dasz podotykać jak się już nacieszysz ;)

  • kamilmnch1

    z cyklu dylematy:
    rano bolało mnie gardło, rozbiegałem, teraz drapie i w dodatku zawalony nos; od jutra chcąc nie chcąc, chcąc picie, w związku z tym mam dylemat czy jutro pobiec a następnie poćwiczyć na zapas czy się wyspać i w czwartek na ewentualnym kacu pobiegać ale np na Szczęśliwicach...życie biegacza pełne dylematów...

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    dlatego nie biegam:) nie mam dylematów..
    Roztrenowanie jest absolutnie genialne.. zdecydowanie tego mi było trzeba. Czas dla starych Przyjaciół, zero rozmów o bieganiu, dobre jedzenie i nie tylko:) Fantastycznie:)
    Jutro poniekąd ciąg dalszy..

    PS: wyspać i tlen na kacu:)

  • cze.cza

    Marsz.. nie wyobrażam sobie 65/181..

  • m_rob

    Marsz, nie kupuj więcej wag w biedronce!!

  • m_rob

    Kamil, nie dam!!! Później mi powiesz, że towar macany należy do macanta i znowu zostanę ze srajfonem

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Rob, nie mogę! Nie sądziłam, że ktoś zna to powiedzenie..:))) (zasłyszane od Mamy jak byłam w przedszkolu)..

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Cieplej, fajna dziś pogoda do biegania, teraz przerwa do piątku, a w sobotę pierwsza falenica. Już mnie boli na samą myśl, wszystko mnie boli...
    connect.garmin.com/activity/414563647

  • kamilmnch1

    fatalnie, nos zapchany, gardło nie nadaje się do śpiewania, ale swoje minimum zrobiłem:
    brzuszki na ławeczce + pompki + dupa do góry + hantle ale zamiast 15 x 5 było 16 x 5, jest progres ;) he he
    jutro bieganie na Szczęśliwicach?!

    co do wagi to popieram, biedronkowe odejmują z dziesięć kilo minimum

    daj dotknąć pliissss

  • kamilmnch1

    Bartek, nie pindol jutro rano biegamy na Twojej górce, bo jak nie to zostawię tam Bukę!

  • Gość: [1.marsz] *.wroclaw.dialog.net.pl

    tak trochę (jak kenijczyk), wyglądam, niestety, ani trochę tak nie biegam...,
    a waga z lidla jest, mniej odejmuje niż ta z biedronki...
    kamilu, tak między nami, mnie się już i wrocław i pierogi przejadły ale warto mieć własne zdanie, zapraszam:)
    marsz

  • Gość *.centertel.pl

    Co robi dzik w zamku?

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Dzik w zamku jest.

  • Gość *.centertel.pl

    Penetruje lochy...

  • m_rob

    moja dzisiaj pokazała 84,7kg ale przynajmniej już wiem czemu- kupiłem dziadostwo w saturnie. Chyba napiszę w liście do mikołaja, że chcę wagę z Lidla :-)

  • m_rob

    Ja niestety ciągle wyglądam jak ludzik michelina :) 65 kg to nie ważyłem chyba nawet w liceum

  • Gość 46.77.124.*

    Skończyłem pić, chcę spać a rAno biwhać

  • Gość *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    nadal boli cholernie gardlo, troche glowa, budze sie, nie wybieglem

  • m_rob

    Wstawaj!!!!! twarde charaktery hartują się w trudnych warunkach. Trzeba być twardym nie miętkim jak mawiał klasyk.

  • m_rob

    Paluszek i główka to szkolna wymówka!!!! Z takim podejściem chcesz łamać 3:30:00? Co to ma być? Na trening w tej chwili!!!!!!!!

  • kamilmnch1

    umieranie cd ;) niestety większa wina przeziębienia niż alkoholu, może jutro wybiegnę :)

  • m_rob

    zegarek odebrany :-) Na szczęście zdążyłem to załatwić zanim dotarło do mnie, że to kompletnie bez sensu :D

  • cze.cza

    Rob, zabawki są fajne:)) Zimno, chory, kac, odpuść Kamilowi.. rAno biwhać..fajna literówka:)

    4 dzień niebiegania.. Dziś próba charakteru;)

  • johnson.wp

    Spoko, Czecza, ja wytrzymałem cały miesiąc, ale nie bierz przykładu, to kiepsko wpływa na samopoczucie. Wczoraj test zzabiurkowy, 2x15' po 4:50 w drodze z pracy, czyli tak wygląda moje dno i to bez picia...

  • Gość: [rob] *.dynamic.chello.pl

    u mnie to były chyba 2 tygodnie
    A dzisiaj pierwszy trening z nowym sprzętem pomiarowym. Na pierwszy rzut oka robi dobre wrażenie choć wygląda trochę jak zabawka dla dzieci. W porównaniu z 405-ką przepaść jeśli chodzi o obsługę ale tego można się było spodziewać. Za to w serwisie garminowym pojawiło się sporo nowych wykresów, których znaczenia póki co w ogóle nie kumam.
    connect.garmin.com/activity/415019644
    Niestety padło dzisiaj na podbiegi więc wykresy jeszcze mniej czytelne :) Fajną opcją jest możliwość sprawdzenia szacunkowego VO2Max, które u mnie wyniosło dzisiaj 48- co w/g zegarka daje perspektywę na 3:30:00 w maratonie :-) Ciekaw jestem tych pomiarów po np półtoragodzinnym niedzielnym wybieganiu. Inna fajna opcja to asystent odpoczynku- po dzisiejszych podbiegach mam zalecone 54h odpoczynku- co w sumie jestem w stanie wykonać, bo jutro w/g planu wolne.
    Ekran kolorowy jest w ogóle niekolorowy:) za to można ustawić jasne cyfry na ciemnym tle lub odwrotnie. To samo z podświetleniem. Można je ustawiać dowolnie lub poprostu włączać i wyłączać przyciskiem.
    Bezprzewodowej komunikacji póki co nie ogarnąłem. Mój telefon, komputer i tablet mają jakąś starą opcję bluetooth, która takiej komunikacji nie obsługuje. Wifi niby działa, ale, żeby zadziałało i tak muszę zegarek podłączyć do kompa więc to lipa- chyba, że zrobiłem coś nie tak.
    To tyle tytułem minirecenzji
    rob

  • Gość: [rob] *.dynamic.chello.pl

    I jest jeszcze czujnik kadencji, co w sumie jest ciekawą opcją na treningi na taśmie.
    Nie mam pojęcia jak interpretować oscylacje pionowe i czas kontaktu z ziemią.
    Tomek zaglądasz tu czasem? Podpowiesz?

  • Gość *.plusgsm.pl

    Rob daj potrzymac, te kolory, te funkcji

  • Gość: [rob] *.dynamic.chello.pl

    Kamil, w Choszczówce :-) ale tylko przez minutę :-) Niestety ominie mnie pierwsza Falenica w sobotę :(
    Pierwsza Choszczówka ma być w styczniu.
    rob

  • johnson.wp

    Rob - przy takim sprzęcie to czas kontaktu z ziemią powinien się stopniowo skracać, chyba że napisane jest "czas kontaktu z Ziemią" - to pewnie opcja przypominania, na wypadek gdybyś zbyt daleko poleciał i mógł zapomnieć zdać raport o trajektorii na bloga :) Natomiast oscylacje pionowe to zapewne bardzo użyteczna funkcja mierzenia poziomu testosteronu, bo to koreluje z poziomem wytrenowania, żeby odczyt był prawidłowy Garmina trzeba założyć na noc, przeczytaj w instrukcji na co...

  • johnson.wp

    Śpią czy co? Pewnie zaraz wstaną na bieganie, dobranoc, Garminy na noc...

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    co to jest bieganie i garmin?:)

  • Gość *.plusgsm.pl

    racja, zaraz chyba wsttane by wybiec, gardlo ciut lepiej, alkoholu wypilem niewiele, sztuki nie obejrzalem do konca, piec godzin snu za mna, bla bla bla

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Snu za mało, ale życie ucieka i trzeba było wstać:) 30 lat drugi raz nie będę mieć:)

    Johnson, przecież to kolejny początek, proszę, więcej zrozumienia dla siebie:)

  • kamilmnch1

    Szczęśliwice płakały ze szczęścia i piały z zachwytu czując moje delikatne stópki rześko bieżące po ich wdzięcznych ścieżkach, minąłem trzech trójnogich biegaczy oraz kilku czteronożnych- spokojnych, w koszulce z trzeciej edycji obozu KSW (starsi google) (Kinga Staszewscy Wojtek), gardło dochodzi do siebie, dopiero drugie bieganie w tym tygodniu, jeszcze jedno z pewnością odbędę!

    z Warszawy relacjonował Wasz biegający pijący i obżerający się Kamil

  • kamilmnch1

    dwudziestki też nie, sugerujesz coś?

  • m_rob

    Jonhsonie- wyczuwam tu szczyptę ironii :)

  • kamilmnch1

    connect.garmin.com/activity/415239817

  • johnson.wp

    Kamil - już zaczynasz się przygotowywać do wyjścia w Puszczę?

    Rob - Yes, I'm Ironic Man :) ale czy założyłeś Garmina zgodnie z instrukcją?

  • kamilmnch1

    ale jedynie w Puszczę Bydgoską

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Kolo przeszarżował z życzeniami na końcu, nie mogę...:)
    bieganie.pl/?show=1&cat=137&id=6083

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    skupia się na bieganiu, o co chodzi?:)))

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    muszę pobiegać... :/

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nic nie sugeruję..
    20l. to jak przewozy regionalne, wieczna życiowa kontuzja, 30l. to pendolino, które co jakiś czas potyka się na torach, ale lepszy ostry ból (i takież też wysokie loty) i plan co dalej niż wieczne rozmemłanie.

    Tragedii nie ma, tylko dziś za dużo niespodzianek.

    Palić mi się chce.. całą paczkę, jeden za drugim..

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Bartek, pobodzenia w Falenicy!

  • kamilmnch1

    pobiegałem drugi dzień z rzędu ale dopiero trzeci raz w tym tygodniu
    connect.garmin.com/activity/415425125

    końcówka roku i wszechogarniająca apokalipsa

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    malgorzatanowak.natemat.pl/85203,kadencja-czyli-jak-ekonomia-i-muzyka-wplywaja-na-poprawe-wynikow-w-treningu-biegacza

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Falenica - 44', b słabo, ale po tygodniu imprezowania i szalonego tempa w pracy nie mogło być inaczej, w dodatku z przygodami mentalno-rozterkowymi, może jutro napiszę coś więcej. Na 2giej pętli wyprzedził mnie gepard, biegł równo, sprężyście, a ja walczyłem o życie - Gepaard szacunek, wygląda to naprawdę dobrze

  • Gość *.plusgsm.pl

    to bylo na 15 km?

  • cze.cza

    Bart, przecież dziś nie MŚ ani nie nawet M w kategorii Podopieczny Bartek.. jes ok.

  • cze.cza

    na 15 z poślizgiem z wydmy chyba:))

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    ważne, że mocny trening zrobiony, czekam już na następną edycję

  • johnson.wp

    Okazuje się, że to trudne do odgadnięcia, kto pierwszy? www.facebook.com/photo.php?fbid=630165197044903&set=a.276157712445655.68279.100001542841970&type=1&theater

  • kamilmnch1

    postanowiłem zrobić coś dla swego ciała- nie piłem wczoraj alkoholu, położyłem się późno spać ale pierwszy raz od dawna po przebudzeniu przed siódmą, spróbowałem zasnąć ponownie, udało się; ćwiczyłem- cztery standardowe- brzuszki, pompki, pdg oraz biceps, pięć serii po siedemnaście powtórzeń

    tydzień kończę trzema wybiegnięciami:
    Ilość:
    3 Aktywności
    Dystans:
    40.76 km
    Czas:
    4:00:38 g:m:s
    Wzrost wysokości:
    174 m
    Śr. prędkość:
    10.1 km/h
    Kalorie:
    3,650 C
    Średni dystans:
    13.24 km
    Maks. dystans:
    15.57 km

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    a ja znów po imprezie, do 4... cały miniony tydzień tak wyglądał więc i tak duży sukces, że utrzymałem się w treningu; dzisiaj 15km lekkiego rozbiegania, nie dałem z siebie wczoraj zbyt wiele bo dzisiaj nogi prawie w ogóle nie bolały
    connect.garmin.com/activity/415912870

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    U mnie pojawia się komunikat:
    "Przepraszamy. Nie ma wyników do wyświetlenia na podstawie wybranych kryteriów.
    Zmień powyżej filtry lub pola przycisku Dostosuj."
    :))))

    Wczoraj miły wieczór i czerwone.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Kolejny tydzień zrobiony. Nadal trzymam niski kilometraż, ale katuję się krosami, praktycznie nie biegam po płaskim, dziś było względnie płasko, pierwszy raz od 2 tygodni
    Ilość: 5 Aktywności
    Dystans: 56.63 km
    Czas: 4:35:40 g:m:s
    Wzrost wysokości: 622 m
    Śr. prędkość: 12.3 km/h
    Kalorie: 4,273 C

  • pict

    Pierwszy pełny poważny tydzień. Jestem bardzo zadowolony:
    Ilość: 6 Aktywności
    Dystans: 63.13 km
    Czas: 5:50:01 g:m:s
    Śr. prędkość: 10.8 km/h
    Śr. tętno: 147 uderzenia/min
    Kalorie: 4,627 C
    Śr. czas: 58:20 g:m:s
    Śr. wzrost wysokości: 41

Dodaj komentarz

© ocochodziwbiegu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci