Menu

ocochodziwbiegu

Drink, Sex and Run For Fun!Go hard or chlej in home!

Start

k2bell



Zainspirowany przez Rob'a oraz chęcią poszukiwania kolejnych rezerw organizmu, postanowiłem w połowie okresu roztrenowania skorzystać z oferty Centrum Olimpiakos, które zajmuje się przeprowadzaniem badań wydolnościowych. Centrum, to pewnie jeszcze zbyt wiele powiedziane. Wydaje się, że firma jest dopiero na rozbiegu - prowadzona przez młodych ludzi - fizjologa sportowego dr Krzysztofa Mizerę oraz jego uroczą Małżonkę. Właściciele nie mają jeszcze swojej profesjonalnej siedziby więc korzystają z gościnności klubu fitness. Niemniej dysponują profesjonalnym sprzętem i przynajmniej co do wiarygodności pomiaru można być spokojnym.

Całe badanie zajmuje niewiele czasu, najpierw krótki wywiad, potem podstawowe pomiary tj waga (76,9), wzrost (187), zawartość wody(61,6%), tkanki tłuszczowej (11,4%), mięśniowej (64,7kg). Wynik niezły, jak na 2 tygodnie imprezowania, gdzie zdążyłem już złapać dodatkowe 2-3kg. Do poprawy - zejście z zawartością tkanki tłuszczowej poniżej 10 i zwiększenie zawartości wody.

Po tym wstępie przeszliśmy już na bieżnię, gdzie zaczęliśmy właściwą część testu.

Test wykonuje się w specjalnej masce, która mierzy m.in. wentylację minutową płuc (wyszło 146,3 l/min - przeciętnie) i maksymalną liczbę oddechów/min (45 - też przeciętnie). To, że coś wychodzi przeciętnie jest w zasadzie dobrą wiadomością, bo tam mogę być rezerwy, których szukamy.

Maska powoduje (przynajmniej u mnie) uczucie klaustrofobii, szczególnie, przy wyższych intensywnościach potęguje wrażenie, że za chwilę zabraknie tlenu.

Po rozgrzewce, która odbywa się w ślimaczym tempie ok 8km/h rozpoczyna się właściwa część testu wydolnościowego. Polega on na tym, że co 3minuty zwiększa się tempo biegu o 2km/h. Doszedłem do 20km/h i utrzymywałem potem jeszcze to tempo przez minutę. Wydaje się to łatwe, ale w rzeczywistości jest to wysiłek do odmowy, krótki, ale bardzo intensywny.

Wyniki są dość optymistyczne, ale po kolei:

HRmax: 191

VO2max: 62,8

Stężenie kwasu mlekowego - wysoki poziom wyjściowy, bo ponad 2 (to pewnie efekt dużych ilości czerwonego wina:)), ale w trakcie wysiłku rosło b wolno tzn:

10km/h - 2,5mmol/l

12km/h - 2,7mmol/l

14km/h - 3,7mmol/l

16km/h - 5,4mmol/l

Nie podali wartości dla 18 i 20km/h, ale musiało już potem rosnąć skokowo, bo po zakończeniu wysiłku wyniosło 16,8mmol/l

Konkluzja wyników jest taka, że organizm posiada jeszcze rezerwy w zakresie układu oddechowego oraz co najważniejsze - ok 10-15% VO2max, co oznacza, że przy odpowiednim treningu ten wskaźnik może zbliżyć się do 70, a to już jest wartość, która pozwala realnie myśleć o wynikach, które marzą mi się w przyszłości. Trzeba jednak pamiętać, że wskaźniki nie biegają i należy je traktować jedynie jako przydatny drogowskaz w ustawieniu dalszego treningu. Przy okazji wyszło coś co chyba czułem wewnętrznie, a czego nie umiałem precyzyjnie zdiagnozować - badanie wykazało, że ewidentnie za wolno biegałem wolne wybiegania, na których w minionym sezonie męczyłem się straszliwie. Eksperyment, który (za namową Tomka) wprowadziłem w trakcie roztrenowania (jeszcze przed badaniem) tj. szybsze niż do tej pory bieganie tempa "easy" okazał się trafiony, a badanie tylko potwierdziło słuszność tego kierunku.

W ten weekend przeszedłem płynnie z roztrenowania w trening, niedługo zaczną się biegi w Falenicy i Choszczówce, czyli ciężka, zimowa orka, a potem już będziemy szykować się do wiosennych startów. O planach biegowych na rok 2014 na razie cicho-sza:) Jak Redaktor Kamil pozwoli to opiszemy w następnym odcinku;)

 

Drodzy rodacy, czas zabrać się do pracy!!!

Aby na wiosnę nie było orki na ugorze, bo wtedy nawet BezO2 nie pomoże!!!

 

Powoli klaruje się nasza rola w K&Bell (czytaj Kibel). Przecież w każdym z nas inna krew ale jeden przyświeca nam cel, za kilka lat mieć u stóp cały świat! Jeden szkiełkiem i okiem spogląda na świat, drugi chce wzlecieć ponad martwym światem w rajską dziedzinę ułudy. Nie ma absolutów, jest jeno przenikanie i dopełnianie!

Odrzućmy pulsometry, lub je konserwujmy!

Pilnujmy tempo nerwowo zerkając na zegarek, zamiast poczuć rytm natury?!

Wywieśmy tezy na drzwiach katedry trzymając się kurczowo stopami by nie skalać się brakiem cyfr.

Odwiedźmy doktora lub znachora, jaka jest Wasza wola?

 

Każdy inny wszyscy równi!

Każda droga wyjątkowa!

szał


P.S. Dziś była druga edycja Z Biegiem Natury w Bydgoszczy. Przybiegłem z Remkiem na start, spotkałem Czeczę, wystartowałem, dobiegłem do mety, wypiłem herbatę i pobiegliśmy do domu. Czas jedenaście sekund gorszy od tego sprzed miesiąca. Winko w wigilię startu to nienajgorszy pomysł ale i nie rewelacyjny. Piątki w których startowałem to początek mojego kolejnego nowego podejścia do biegania. Zaczynam od startu na krótszych dystansach by na wiosnę w podobnym tempie pobiec coraz dalej!

 

P.S.S. Jestem zdruzgotany i zestresowany po rozmowach telefonicznych, które przed chwilą odbyłem. Nie chce mi się pisać w szczegółach ale kiedy dorośli zachowują się jak dzieci to jest dobrze, ale kiedy zachowują się jak głupie dzieci to już gorzej.

 

P.S.S.S. Nie mogę pozwolić, żeby na moje zdrowie psychiczne wpływały problemy zbyt wielu osób, bo nie starczy mi czasu na wybieganie wszystkich trosk! A nie mam zamiaru zatopić się w otchłani alkoholu…

 


Komentarze (138)

Dodaj komentarz
  • cze.cza

    Bart, wyglądasz tu jak słoń.. tylko waga piórkowa.

    Super z przyszłym odcinkiem, podłączę się może nie pod plany, a pod chęci na przyszły rok.
    Dziś chęci nie ma.. Jeszcze jeden trening, jeden start. Wyciskanie prawie z pustego, ale mocno wierzę, że coś wyjdzie:)

    Kamil, popłynąłeś:)))

  • kamilmnch1

    waga piórkowa? on jest lżejszy o jakieś dziesięć kilogramów i w dodatku trochę wyższy, anorektyk

    Cze zrób sobie prezent na mikołajki i pobiegnij po laury!

    kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,14996094,Ciala_sportowcow___umiesnione_na_rozne_sposoby__ZDJECIA_.html

  • cze.cza

    Kamil, bez przesady:)

    Obiecuję dać z siebie dużo, i zdychać na mecie.. tylko to kurcze boli, a dziś nie mam ani głodu na bieganie ani chęci, naprawdę wczorajsze 2x5k pobiegłam bo miałam, z rozsądku, bez miłości:(
    czasami tak trzeba..

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    kolejny rywal;)
    bieganie.pl/?show=1&cat=34&id=6060

  • kamilmnch1

    87,5 kg nie dogonicie mnie ;p

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    jestem blisko...

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    Bartek- świetny wynik :)
    Cóż powiedzieć, dzieli nas 10kg i 50 minut na 42k :) trzeba się brać ostro do roboty a na wiosnę jak mawiał jeden z byłych premierów (pisownia z małej litery zamierzona) "odświeżam umysł i na wiosnę k...a będę jak brzytwa"
    rob

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Jeden z moich ulubionych tekstów:) a popełnił go niejaki J. "All in" O.:)

  • pict

    Jakoś nie tutaj gdzie trzeba dołożyłem komentarz więc raz jeszcze:

    I ja rozpocząłem wczoraj Bracia i Siostry w bieganiu ;-) Spotkaniem lokalnej grupy biegowej "Biegający Świdnik". Najpierw była rozgrzewka (długa) pod okiem profesjonalnego trenera, potem trochę gadania, a potem wspólna pętelka. Jak na pierwszy raz całkiem fajne.
    No i jestem na Endomondo jakby co:
    www.endomondo.com/workouts/273818526
    ale również na Garmin COnnect (jak się nie ma FB to trzeba sobie jakoś radzić ;-))) connect.garmin.com/activity/410963192

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    Pict nie jesteś osamotniony na tym łez padole :) też nie mam konta na FB. Da się z tym żyć
    rob

  • kamilmnch1

    Pict, wypadało byś podał jeszcze aktualną wagę i wzrost :)

    Rob, Pict i Bartek mają zbliżone wyniki w maratonie, my też, może wyzwiemy ich na picie wina? mamy większe szanse :)

  • pict

    Co do wzrostu to nie jestem pewny - przyjmuję 182 cm, a waga z wczoraj przed treningiem 73,9 kg. W ciągu 3 tygodni podskoczyłem o 2kg. Pije też sporo i regularnie ;-)

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Panowie, myślę, że i ja w zawodach na picie wytrzymałbym tempo, powiem więcej - jakbyśmy usiedli w tym gronie, to pewnie skończyłoby się wysypem życiówek....:)

  • kamilmnch1

    Rob zapewne też nie odmówi, najpóźniej po Półmaratonie warszawskim proponuję, Pict biegniesz?

  • piotrek.krawczyk

    Ty to pisałeś, Kamilu? Podoba mi się. Dziki

  • cze.cza

    Znając Was pewnie byłoby mistrzostwo w kategorii drużynowej.

  • cze.cza

    Dziki! :)

    Dziki biegnie w PMW?

  • piotrek.krawczyk

    Dziki zając, nie płacę za numerek :-)

  • piotrek.krawczyk

    No tak. To pisał Bartek. Jasne :-)

  • cze.cza

    A na ile Dziki ucieka?

    Właśnie, muszę A. przypilnować z tym numerkiem

  • piotrek.krawczyk

    Do dyspozycji Fundacji - od 1:40 do oporu. Pewnie ustawią mnie na 2:20...

  • cze.cza

    poszłabym za Tobą, ale na 1:45 :)

  • k2bell

    drogi Dziki oraz pozostali, Bartek jako członek Kibell'a pisał tym razem do "Jak Redaktor Kamil pozwoli to opiszemy w następnym odcinku;)" i popełnił ten piękny opis a ja dalszą część od "Drodzy rodacy, czas zabrać się do pracy!!!" niedawno Czecza miała swój odcinek o dyszce całkiem niedawno, zapraszamy chętnych do gościnnych występów w kolejnych odcinkach, szczególnie, że niebawem będzie odcinek o planach i celach na kolejny sezon :)

    gotowy tekst najlepiej przesłać na adres e-mailowy do jednego z nas do niedzieli do dwunastej w samo południe

  • cze.cza

    Kamil, uprasza się o możliwość wtrętu nt. podsumowania..:)
    bez wstrętu mam nadzieję, ale w południe tego jeszcze wiedzieć nie będę, niejako będąc w lesie..:)

  • kamilmnch1

    pisz jaśniej :0

  • cze.cza

    a\ w ndz biegnę półmaraton
    b\ start jest o 11
    c\ o 12, czyli w południe, o którym wspomniałeś w poście z 18:27:47, zamierzam być w lesie
    d\ w związku z powyższym będąc fizycznie w lesie oraz metaforycznie w lesie w kontekście podsumowaniem sezonu (w którym niewiadomą "y"jest wynik półmaratonu, pozostałe x i z są jasne i pewne), proszę o możliwość dodania wtrętu podsumowującego km i równianie xyz później.
    :))

  • cze.cza

    Uwaga, chwalę się. Mamą.

    Mama, lat 61, mająca skierowanie na reumatologię, używająca roweru regularnie, ale w razie chęci i/lub potrzeby (od paru km do ok. 60) - zrobiła dziś 100-110 km na rowerze.. Pod górki szła. Pytam, czy Ją coś boli - nie, tylko trochę nudno:)))

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Redaktor Kamil chyba już śpi, a ja zabrałem się za herbatę z rumem...

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Brawo Mamo Czeczy:)

  • cze.cza

    Znowu? Trenujesz...:))

  • kamilmnch1

    Czy mama Czeczy czyta blog? Gratulacje :)

  • kamilmnch1

    tak Bart spałem, a rano pobiegałem, spotkałem czterech biegaczy,
    po ciemku poczułem podbieg który znam zanim zdałem sobie sprawę, ze to już, wydawał się łatwiejszy, to samo w lesie na pagórkach, przyjemny poranek

  • kamilmnch1

    connect.garmin.com/activity/411645982

  • cze.cza

    tlen+rytmy=connect.garmin.com/activity/411644082

    tętno nie powiem brzydko jakie (ale i spałam 2h)

  • cze.cza

    Raczej na szczęście nie czyta;-)

    Kamil, a górki nie wydają się po ciemku łatwiejsze dlatego, że zwyczajnie z jakiś podświadomych względów biegasz je wtedy wolniej?

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    o 7 jednak biega się przyjemniej niż o 5..., zimno mi...
    connect.garmin.com/activity/411661532

  • pict

    6:10 dzisiaj start. Trochę ponad 8km w tempie ok. 5:25 min/km. Fajnie. Daje świetnego kopa na poranek.

  • cze.cza

    E tam.. Do marca zwłaszcza poranki dają tylko nos Rudolfa i policzki bez potrzeby różu..:)

  • Gość *.plusgsm.pl

    Bart, przestan golic nogi!!! Bedzie cieplej :)
    w BDG bylo maks -2 (chyba) zalozylem dlugie cienkie spodnie Dobsona na (majtki tez) na gore Crafta z dlugim rekawem tzw odziez termiczna i na to koszulka z obozu biegowego Staszewscy 2013, cienkie rekawiczki i czapka, buffa, no i te no skarpety i stare poczciwe ubite Cascadie

  • pict

    A ja swoje cele uzewnętrzniłem tutaj:
    www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=2&action=44&code=38871

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Pict, Ty 1:25 to złamiesz bez większego napinania się, moim zdaniem spokojnie powinieneś celować w 1:21-1:22

  • pict

    No właśnie rzecz w tym, że nie chcę się napinać ;-) poza tym poprzedni sezon tak fatalnie mi poszedł, że boję się cokolwiek ambitnie planować.

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    jakbyś się napiął, to 1:20 bys poleciał:)

  • johnson.wp

    Bartek, nie podpuszczaj Picta, to ciekawy projekt nie wypruwać żył chociaż jeden sezon. Pict myślę, że obniżając progi na wiosnę przeżyjesz na jesieni rewolucję :)

    Mama Czeczy przekonała mnie, jednak spróbuję pełnego IM :) Zatem plany na 2014:
    15.03 Maniacka "10", 41:30
    6.04 1/2M w Poznaniu nie startuję, bo wymyślili durny termin, W-wa za drogo
    13.04 Łódź Maraton, 3:25 (pewnie się nie uda ale warto)
    maj 60-80km z kolegami w Kotlinie Kłodzkiej (nie ma co płacić 250zł za bieganie w górach)
    26.05 1/2M "Bieg Lwa" w Tarnowie Podgórnym (50zł, atest, płasko), 1:32 (chyba że upał)
    czerwiec do przemyślenia, chciałbym Warta 50mil
    27.07 Poznań 1/2 IM, złamać 6h (opłacony!, udało się pożyczyć profi-rower)
    16.08 Wolsztyn pełny IM, w limicie 16h (strach ogarnia się zapisać, ale nie ma w tym roku BUGT więc brak wymówki)
    5.09 B7D 100km, poniżej 16h
    27.09 może jednak BUT się odbędzie? 150km, dotrzeć na metę w jednym kawałku
    jeżeli nie będzie BUT-a, to 13.10 Poznań - poprawka z maratonu?

  • johnson.wp

    Rob - utworzysz arkusz do ligi jesiennej? Jesień się kończy, czekamy już tylko na Czeczę :)

  • cze.cza

    chyba polubię Wawę: deser.pl/deser/1,111857,15064022,_HIT_SIECI__Poranne_niebo_nad_Warszawa_robi_furore.html#BoxSlotIIMT
    jak wracałam, jeszcze było ciemnawo

  • cze.cza

    6h złamiesz..w ile robisz km na basenie? Pełny.. szacun

  • cze.cza

    Tłuszcz grzeje.. spodnie 3/4, podkolanówki, koszulka-bielizna letnia nike pro i cienka bluza, czapka z daszkiem, opaska, rękawiczki zimowe biegowe, vomero, starsze, fajniejsze, bagna nie będzie..

    A teraz zimno.

  • m_rob

    Johnsonie Mistrzu Jedi !!!! Pełen dystans Iron Man?

    A ja nie robię specjalnych założeń na wiosnę- z wyjątkiem maratonu. Nie biegnę połówki bo Warszawa jest tydzień przed moim docelowym startem- chyba, że znajdę coś niedaleko odpowiednio wcześniej. Nie znam też kalendarza na 10km w marcu więc i na tym dystansie nie robię sobie nadziei. Na wszystko przyjdzie czas po maratonie :-)
    Natomiast sam maraton wiosenny mam zamiar pokonać w 3:39:59
    rob

  • cze.cza

    Rob, proszę (tylko trzeba zmienić msc i rok, inaczej link nie wejdzie pod kalendarz): www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=3&action=1&grp=13&trgr=1&bieganie

  • Gość *.plusgsm.pl

    Rob poprosze o kolumne z BMI :) w lidze podblogowej :) serio

  • cze.cza

    popieram..

  • johnson.wp

    Czecza - basen 25min/km ale zacznę pływać od stycznia

    Rob - pewnie że mam pełne gacie strachu :) chociaż... może to nie takie straszne, warunek1: nie utopić się, warunek 2: trzeba d... przyzwyczaić żeby jej nie urwało na rowerze, warunek 3: macać ziemię przed sobą jak wysiądzie wzrok przed metą, warunek 4: skołować 350zł do końca grudnia na wpisowe... Etapowo to nie wygląda powalająco, żeby zrobić czas 14.30 wystarczy popłynąć w 2h, przejechać 7h:15min w tempie 25km/h i przejść Galowayem maraton w 5h, mam jeszcze luz na 1,5h leżenia po drodze :)

  • cze.cza

    nie żałuj sobie, idź w międzyczasie na hamburgera i frytki, popij piwem i dopiero przespaceruj M. ;-)

  • m_rob

    Zapomniałem wcześniej dopisać: 179/85,5

    rob

  • kamilmnch1

    Rob, bliźniaku ;P 183 i 87,5

  • kamilmnch1

    poprawka, te 87,5 to efekt weekendu, waga trzyma się jednak na poziomie 86,5 kg
    własnie ćwiczę, czyli rzeźba skoro masa już jest

  • m_rob

    Johnson, faktycznie nie wygląda to strasznie :-) WYGLĄDA TO BARDZO STRASZNIE !!!!
    bagatela 2h w wodzie a potem 7,5h na rowerku a na koniec dla rozprostowania kości jeszcze 5h na nogach. Dla mnie to kosmos. Nie ukrywam, że i mnie ciągnie w stronę tri (zdecydowanie bardziej niż w stronę ultra) ale kraulem to póki co jestem w stanie przepłynąć 1/2 basenu 25 metrowego :D W tym roku nawet zainwestowałem w rower- co prawda już byłem zdecydowany na szosówkę ale znajomi mnie przekonali, że lepiej kupić MTB- w końcu triathlonów MTB też jest na pęczki.
    W każdym razie będę Ci mocno kibicował i 3mał kciuki.
    A co do punktu 4 to niestety logistyka biegowa kosztuje coraz więcej. Ja na Paryż zapisałem się w 2 tygodniu trwania zapisów a numer mam już powyżej 20 000. Pierwsze 8 tys płaciło 75EUR, następne 10 tys 85 EUR a reszta 100 EUR i 115 EUR. Podobno zostało już dosłownie kilkaset miejsc a limit to 46 000 pakietów. Na szczęście udało się załatwić fajny nocleg za rozsądne pieniądze w stacji PAN 700 metrów od startu/mety a przelot dla 2 osób mam gratis za wykorzystanie punktów.

    Dzisiaj przysiądę nad ligą biegową ale to tak koło południa bo muszę skończyć rozliczenie miesiąca :/
    rob

  • m_rob

    A ja dzisiaj pożegnałem się z moją 405-ką :-) Była ze mną na 456 treningach na których pokonaliśmy dystans 5260 km. Biegaliśmy wspólnie na 3 kontynentach. Rozstajemy się z łezką w oku ale w przyjaźni. Jedzie do Kluczborka i mam nadzieję, że posłuży nowemu właścicielowi co najmniej tyle co mi. To był prezent od mojej ukochanej małżonki na rocznicę ślubu
    rob

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Rob, zazdroszczę Ci tego Paryża; w zasadzie to byłem już zdecydowany, ale niestety koliduje mi ze szkołą, w związku z tym nie będzie maratonu na wiosnę

  • m_rob

    Bartek, a ten maraton w Niemczech? też odpuszczasz?

  • Gość 5.172.252.*

    On odpuszcza maratony, przechodzi na ultra.
    Rob z kim będziesz teraz biegał?

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    odpuszczam w ogóle maraton na wiosnę, z wielu przyczyn nie pasuje mi jednak termin wiosenny, przynajmniej w tym roku bo generalnie uważam, że lepiej maraton biec na wiosnę, może w 2015 się tak uda

  • m_rob

    Bartek a pozwól, że z ciekawości zapytam o szkołę- chodzi o MBA ?

  • johnson.wp

    Rob - za jakie punkty można dostać darmowy przelot do Paryża, masz kartę lojalnościową na stacjach paliw lotniczych? :) Załamałem się po informacji, że za Rzeźnika chcą w tym roku 250zł, dobrze że nie mam już tego w planach. Triatlony są strasznie drogie, na dystansie 1/4IM w ogóle nie opłaca się startować za 150zł, wygląda to na zabawę dla prezesów. Ja będę od wiosny (po maratonie) startował na 1/4IM (950m+40km+10km) niemal co tydzień ale za 8zł bo tyle kosztuje basen o 6 rano:)
    405-tka zacny sprzęcik, chociaż deszczu nie lubi, też swojego dostałem w prezencie, dobre mamy małżonki :) Udało się otrzymać następny w ramach gwarancji tuż przed końcem jej upływu. MTB to dobry wybór, częściej pojeździsz niż na szosówce, ale jednak przed tri to trzeba przyzwyczaić sylwetkę, szczególnie ramiona do szosówki, ale można spokojnie ukończyć 1/2 IM na rowerku za 500zeta z Allegro. W 2011 przed 1/2M (4.09) było niewiele rundek szosowych (wszystkie w tempie docelowym 30km/h) od momentu kiedy udało się pożyczyć rower (super-rower - 9kg). W kolejnych tygodniach: zima bez roweru ale basen 2xtydz, maraton, popsułem się na 3 tyg więc 1xtydz 30km szosa+ nic, 5 tyg biegania, maraton gór stołowych, nic, 31szosa+nic, szosa heavy metal: 63+60+90+3x9km biegania, 2tyg pływanie co 2 dni + bieganie, bieganie w terenie+ 40 MTB, ostatnie 2km pływania +0 roweru + 3xbieganie,30szosa+basen+start. Można więc bez zarzynania się 10xtydz, a popłynąć można żabką, mój kraul niewiele szybszy od żabki :)

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    U mnie z 405-ką było podobnie :) też udało się wymienić w ramach gwarancji ale po 7 miesiącach. Po prostu zapchałem ją do tego stopnia, że już całkowicie odmówiła posługi :)

    MTB wziąłem właśnie z tego powodu o jakim piszesz. Czasem wychodzę z córką na rower i na szosówce już nie pojeździsz. Pod krawężnik nie podjedziesz. Uznałem, że kupię porządne MTB a jak przyjdzie chęć na tri to wtedy pomyślę o jakimś paździerzu szosowym z allegro za 500 zł.
    A jak z pozostałym sprzętem? Piankę masz? czy wypożyczasz? Ostatnio w Decathlonie widziałem naprawdę fajne pianki chyba po 3 setki (jak na sprzęt triathlonowy to prawie darmo)
    rob

  • johnson.wp

    Piankę kupiłem 2lata temu za 230zł w Decathlonie, niby do surfingu czy coś ale dość cienka (3mm) z długimi kończynami (była też wersja krótka za 80zł), sprawowała się znakomicie, chociaż byłem jednym z niewielu co się nie odziali w przepisowe 2000zł :)) Wiadomo pianka za nas nie popłynie, podobnie rower, ale tu chyba jednak chodzi o szpan, chyba że zawodnicy tak się boją wody. Super sprzęt nabiera znaczenia przy czasach poniżej 5h na 1/2IM ale do tego to trzeba dołożyć 2x więcej czasu na trening, więc inwestycja przestaje się opylać. Chyba że masz talent i chcesz się sprawdzić wobec czołówki, ale wtedy pianka to też żenada, bo to znaczne ułatwienie, dzieki piance byłem na zawodach 2,5min szybszy niż w basenie. Super piankę, co ma samonośne zgrubienia na rękawach i współczynnik tarcia bliski zeru, potrzebują zawodowcy żeby zdobywać kasę i sławę, bo konkurencja ich do tego zmusza. Można inaczej, tak jak rajdy samochodowe na autach seryjnych ale w sportach, czyli w showbiznesie, zwykle prowadzi się wojny technologiczne i dopingowe. Super rower (za 5-30tys) to od razu 5-10km/h szybciej, więc amator powinien wykazywać więcej szacunku do swojego wysiłku i sztucznie się nie wspierać, bo ściga sie z samym sobą, to po co przepłacać samego siebie? Chodzi o satysfakcję, po co to psuć takimi militarnymi podchodami? Natomiast pianka to super rozwiązanie na treningi w zimnym jeziorze, ja jestem zmarzluch a mogłem spokojnie wchodzić i nie bać się o życie, teraz nabyłem jeszcze małą boję - "pamelkę" za 16zł. Poza tym okulary dostałem od zawodowca, stare ale nie zachodzące mgłą - to ekstremalnie ważne.

  • johnson.wp

    Pianka Tribord

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Rob, dokładnie - IESE Executive MBA w Barcelonie
    www.iese.edu/en/executive-mba/

  • cze.cza

    Załatwiłam się wczoraj z brzuchem, to nie było bnp, a jakieś tam części składowe +krzaki po kolejnych tempach.
    Do tego pasek od pulsometru nie dogaduje się z podkoszulką, jestem poobcierana, dziś w przypływie złości wylądował na brzuchu (po czym zreflektowałam się, że to bez sensu, po coś go noszę i na pewno nie dla wygody).
    A poza tym okropnie wiało, ciemno, zimno :)))
    ;-)

    connect.garmin.com/activity/412262761
    4k/6:00+3,5k/5:30+3,5k/5:15 + "15'<5'/km" - w teorii, w praktyce bez loperamidu nie biegnę:)

  • m_rob

    Johnson, wracając do tematu pianki to miałem na myśli taką:
    www.decathlon.pl/kombinezon-mski-id_8161899.html

    Powiem Ci uczciwie, że zarówno wizualnie jak i w dotyku robiła bardzo dobre wrażenie a cena jeszcze na poziomie akceptowalnym.
    Pianka w większości przypadków jest wymagana u zawodników podobnie jak kask na rower więc to chyba nie kwestia szpanu :)
    rob

  • cze.cza

    Rob, odwrotnie, powyżej pewnej temp. nie można jej używać, co jest z korzyścią dla tych, co pływają..:)

  • m_rob

    natomiast jak się już zdecyduję kiedyś na szoszoński rower to kupię chyba tu:
    pl.sportsdirect.com/cycling/road-and-city-bikes
    tylko najpierw miejsce w garażu muszę wygospodarować bo już i tak opon zimowych nie ma gdzie trzymać :)

  • kamilmnch1

    connect.garmin.com/activity/412360568

  • kamilmnch1

    dlaczego nie np

    www.romet.pl/
    lub
    www.arkus.com.pl/

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    coraz trudniej wychodzi mi się na trening, mam nadzieję, że to chwilowe...
    connect.garmin.com/activity/412360945

  • kamilmnch1

    trudniej? zdecydowałem wieczorem, że wstaję o szóstej a nie o piątej, Ty zapewne 6:30, więc nie tylko Tobie jest ciężko :)

    ale za to po biegu o wiele lepiej

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Wychodzę biegać coraz później i mimo to jest coraz trudniej, chyba się starzeję...

  • cze.cza

    z każdą minutą coraz bardziej:)))

    To chwilowe, do wiosny, czyli jeszcze jakieś 80 razy do PMW, przy założeniu 5x/tydz. i pojedynczych wpadkach..

    Pięknie..po prostu:)

  • cze.cza

    www.sport.pl/soczi2014/1,134860,15077152,Skoki_narciarskie__Powrot_Eddie__Orla__Edwardsa__Wystapi.html#BoxSportTxt

  • kamilmnch1

    Czecza, co to za wyjazd za tło!

  • cze.cza

    Ale że co?

  • johnson.wp

    Skoki lepsze, raz z górki i po krzyku, a jaka sława :)

    Rob - pianka w super cenie, moja się nie umywa, bo nie błyszczy :) A ten sklep rowerowy to prawdziwy jest? Dziwne te ceny :) Też bym brał pl.sportsdirect.com/viking-vuelta-bike-933081 chociaż w D. oferują wersję ekonomiczną dla tri za 1500zł, kierownica z manetkami np. i serwis w kraju

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    Cóż piłem, zawodowo ale przyjemnie :)

  • m_rob

    Johnson, najprawdziwszy z prawdziwych. Powiem więcej, stacjonarną odsłonę masz nawet w Poznaniu w Parku Handlowym Franowo -www.franowo.parkhandlowy.pl/pl-pl/store-locator/sports-direct
    Ja mam ten sklep kilka km od domu i nawet robiłem już parę razy zakupy bo ceny są naprawdę przyzwoite. Z internetowego sklepu nie korzystałem ale w sieci można znaleźć opinie osób, które korzystały z pozytywnym skutkiem.
    rob

  • kamilmnch1

    był u Was Mikołaj?
    gdyby rowery były mniejsze to by w bucie się znalazły ;)
    znalazłem w bucie do biegania książkę, nie o bieganiu a o chwilach których nie znamy :)

    rano okropnie nie chciało mi się ćwiczyć, ale postanowiłem się przełamać i zrobiłem to, uff

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    a ja nie ćwiczyłem i nie biegałem (nie chcę żeby mi głowę urwało albo nie daj Boże jeszcze coś innego...), za to w pracy odwiedził mnie Mikołaj:)

  • pict

    Ja też odpuściłem - wieje tak, że na pewno ostatnią rzeczą jaką chcę robić jest bieganie. Pamiętacie "Psy" i rozmowę UBków w samochodzie? "Strasznie dmucha....." ;-) A poza tym zapomniałem spytać - był ktoś z Was na Brit Floyd we wtorek?

  • kamilmnch1

    we wtorek nie byłem ale udało mi się być na nich dwa razy jak występowali jako Australian, a Ty byłeś w Wawie?

  • kamilmnch1

    chociaż teraz sprawdziłem i to dwa różne projekty

  • pict

    Byłem, oni wyszli z Australian Pink Floyd (m.in. pani z Polski w chórku) - fajne, jak zwykle fajne ;-)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    a\ nie ćwiczyłam (będę)
    b\ nie biegałam (nie planowałam)
    c\ nie było Mikołaja :(

    za to spałam 7h, polecam:)

  • kamilmnch1

    Pict a co z Peterem Gabrielem, ProjectK?

  • pict

    Wszystko zależy od wydatków i przychodów, ale priorytety póki co są takie: Peter, Metallica, Black Sabbath, Purple (jeśli będą). W kolejce może namieszać (poza 1szym miejscem): każdy koncert Fisha i Porcupine Tree ;-)

  • kamilmnch1

    jak będziesz się na 100% wybierał na Petera to daj znać, mam już bilet :)

  • m_rob

    Bartek możesz napisać parę słów o 910-ce? Jak się sprawuje? Czy jesteś zadowolony?
    Przeraża mnie trochę rozmiar a stoję właśnie przed wyborem nowego zegarka. Myślałem o 610-ce a potem napaliłem się na 620-kę ale opinie są umiarkowane. No i cena kosmiczna. 910 przekonuje mnie bo można z nią pływać a i bateria w trybie GPS działa długo, tylko ten rozmiar :) Jest taka jak trzysetki? czy mniejsza/taka sama/większa?
    Będę wdzięczny za minirecenzję :)
    rob

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Rob, waga zupełnie nie przeszkadza i dla mnie jest nieodczuwalna, obsługowo super, bateria super, wk...wia mnie pulsometr (ale nie wiem, czy to kwestia paska, czy zegarka) i wk...wia mnie czasami gps, ale to pewnie we wszystkich markach i modelach jest czasem problem.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Kamil, zmotywowałeś mnie, po powrocie z pracy (1h w korku na odcinku 3km) obwodzik-4serie jn.:
    40brzuszków na mięśnie skośne+
    20grzbietów z 10s przytrzymaniem na końcu+
    20pompek
    Już 2gi raz w tym tygodniu, może uda się znów złapać rytm pt. "co drugi dzień":)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    a teraz zasłużone winko:) ktoś się przyłącza?

  • cze.cza

    z tego zestawu, przyłączam się do grzbietów:)

    wino w niedzielę (choć chyba nie tylko wino..) :)

    zwariuję, A. startuje jutro w MŚ w pływaniu ekstremalnym, raz że się boję (podobno tragiczna droga z Gd do Chojnic), dwa - sam start, trzy, coś się stanie, cztery, sama zaczęła panikować wynikiem.

    pobiegałabym

  • Gość *.plusgsm.pl

    juz od dluzszego czasu pije sluzbowo

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    służbowo się nie liczy

  • m_rob

    Dzisiaj pierwszy raz od 4 lat musiałem przynieść pracę do domu :/ wcale ale to wcale mi się to nie podoba bo jeszcze siedzę przed kompem.

    Bartek dziękuję Ci. Chyba zdecyduję się na 910. Rozmawiałem z 2 osobami używającymi 620-ek i obydwie są rozczarowane. Stosunek jakości do ceny chyba w tym wypadku jest niezadowalający.

  • m_rob

    aaa... zapomniałem. też siedzę z kieliszkiem cabernet sauvignon :-)

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    Jutro przedostatnie wyjście przed odstawieniem. Dziwnie tak..

    Rob, szybkiego uporania się.

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    zirytowałam się.. białe ścierwo, lód pod spodem.. słabo to widzę.

    connect.garmin.com/activity/412946289

  • pict

    Od srody nic. Zaplanowałem w.tym pierwszym tygodniu 4 treningi. Będzie 3 jeśli wyjdę jutro i w sumie ok. następny tydzien będzie kluczowy. Czas widac w zimowy rytm.

  • m_rob

    fuck fuck fuck.. czy ktos jeszcze ma tyle wybrazni co ja i nie zmienił opon? czekam juz od godziny a przewidywany czas wjazdu na kanał 11:30. A po powrocie do domu czeka mnie jeszcze raz to samo z autem żony :/

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    ja już mam zmienione, qrcze Rob, też się wziąłem wczoraj za pracę i przestałem zaglądać na blog, a tu Kolega też walczył z winem i z robotą...
    mógł być taki przyjemny wieczór....:))

  • kamilmnch1

    opony wymienione na czas, choć to nie pomogło jak jechałem wczoraj szkolić do Inowrocławia, 45 km w prawie 2 h na lodzie, pierwszy raz takie warunki mnie spotkały, dzisiejszy powrót już w normalnych choć teraz raz po raz sypie śniegiem; nie pobiegałem, nie dlatego że umarłem albo biegałem w nocy, zwyczajnie po wstaniu z łóżka było mi zimno i podjąłem racjonalną decyzję; za to jutro mam zamiar, może w śniegu i po górkach a może będzie mi dane deskę odkurzyć...zima nie jest zła

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    okropna pogoda, ale bywało gorzej...
    connect.garmin.com/activity/413046374
    Jutro killera chyba zrobię na taśmie w pure

  • kamilmnch1

    Bart, jakie danie na jutro? to co planowaliśmy czy coś innego?

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    niedziela, na pewno zjecie schabowe:)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    myślę, że polecimy zgodnie z planem:)

  • kamilmnch1

    ok

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Kamil, kolejny Braciak...:)
    www.youtube.com/watch?v=MEy2W_-ecNo

  • kamilmnch1

    taki dalszy ewentualnie, czytałem o ekipie która przebiegła maraton wokół stołu, chyba w sztafecie, więc nic nowego

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    strasznie marudzisz...

  • johnson.wp

    W kolejce do zmiany opon stałem przed Ksawerym ale też dwa razy 1,5h + 1h, myślałem, że normalka, praca do domu codziennie od zawsze bo i tak mam wydajność 5%, grzane wino to żona mi musi kupować (wczoraj np), jak nie biegam to nie biegam, co jest ze mną, dlaczego nie mam depresji, robot jestem czy co? Powinny mi się śnić elektryczne owce...

  • kamilmnch1

    sam wiesz jak to jest pod koniec roku w sprzedaży i rozliczaniu itp

  • kamilmnch1

    sączę nalewkę, napisałem część na jutro

    CHĘTNI NA UCZESTNICTWO W JUTRZEJSZYM ODCINKU NT PLANÓW NA NOWY SEZON PROSZENI SĄ O PRZESŁANIE NA E-MAIL SWOICH SŁÓW

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    Bry z Piernikowa:)
    zjadłam rogalika, piję kawę, wino dla gospodarza jest, najprawdopodobniej są też ciuchy na bieg i w ogóle jakiś bieg dziś jest..:)

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    Czekamy zatem na Twoją życiówkę. Zbieram się na bieganie w śniegu.

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    Kamil, nie wiem, czy na nią biegnę:)
    Serio serio, po tym, co wczoraj zobaczyłam w lesie to chyba nierozsądne..

    Chcę już być po i imprezę!!!!!!!:))))

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Czecza, powodzenia!
    Trawię śniadanie (jeszcze z 1-1,5h) i lecę robić killera, jest dużo słońca więc rezygnuję z taśmy na rzecz kolejnej walki z górką szczęśliwicką, skatuję się dziś potwornie...

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    A to dorzucamy do planów 2014, może zorganizujemy podblogowe zawody na Agrykoli??? Kto się pisze?:)):
    bieganie.pl/?show=1&cat=137&id=6085

  • kamilmnch1

    za mało piwa, chociaż możemy zamiast piwa pić winko co okrążenie

    a dziś było warto wyjść w ten chłodny poranek
    connect.garmin.com/activity/413351024
    nawet sarny i coś z łasicowatych przebiegło

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    przecież nikt nie każe nam robić zawodów na 1 milę, pomyśl o zawodach na 5000m i na każdym z 12 kółek browar...
    Przegrałem dziś z górką, a raczej przegrałem z lodem i śniegiem - nie da się szybko biegać w szosówkach na takiej nawierzchni, zaliczyłem mocny upadek i zderzenie kostki z oblodzoną kostką brukową... na szczęście obie całe... Przegrałem, bo stanąłem po 5km i chciałem przerwać trening, ale ruszyłem po 15s i dokończyłem ósemkę. Źle, ciężko mi się dzisiaj biegało, mam nadzieję, że za tydzień w falenicy będzie lepiej
    connect.garmin.com/activity/413426821

  • kamilmnch1

    bardzo dobrze, ze się zatrzymałeś, dzięki temu wiemy że jesteś jeszcze człowiekiem :)

  • cze.cza

    Juhu!!!!!!!!!!!!!!!
    Kooooooooooooooooooooooooonnnnnnnnnnnnnnnnnniiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeecccccccccccccccccccccccccccccccccccc :)

  • cze.cza

    Rozpijanie zwane roztrenowaniem! :)

  • cze.cza

    Mikołaje: jakby to było całe po asfalcie.. to mogłoby być zaskakująco miło.. Było super do 10km 52:28 (a w lutym życiówka 51:21..) i (tu wstawcie ładne słowa) p.. lodu.
    Tempo byle nie zmarznąć, na 17km spojrzałam na zegarek, średnie tempo 5:20, wiedziałam, że posprzątane.
    1:54, 4' do PB, viceżyciówka na 21k. I tak zajefajnie jest!

  • cze.cza

    ostatni :) connect.garmin.com/activity/413468522

    obiadek, wino, a wieczorem miasto!

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Czecza, gratulacje i udanego, zasłużonego i niezbędnego odpoczynku!

  • kamilmnch1

    gratulacje, w dodatku positive split ;)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    A tu przyjemna, jak sądzę lektura dla Ultra-Przyjaciół:)
    bieganie.pl/?show=1&cat=11&id=6087

  • cze.cza

    negativ zostawiam Johnsonowi:)

    nigdy nie biegam negativ.. i nie jestem fanką:) jak umierać, to od początku i ratować się :))
    (a w przypadku asfalt+ lodu po lesie nonsens)

  • kamilmnch1

    ale że jej macica nie wypadła?

Dodaj komentarz

© ocochodziwbiegu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci