Menu

ocochodziwbiegu

Drink, Sex and Run For Fun!Go hard or chlej in home!

"Go hard or go home"

k2bell
Ulubione powiedzonko jednego z moich biegowych idoli - Mo Faraha, stało się moim motto treningowo-startowym. Powtarzam sobie to zdanie przed zawodami i każdym trudnym treningiem, a zwłaszcza wtedy, kiedy chce się pobiec szybciej niż teoretycznie pozwala fizjologia, matematyka i zdrowy rozsądek. To właśnie wtedy udaje się przekraczać kolejne granice i ustanawiać nowe w niekończącym się cyklu pokonywania kolejnych barier. Niezależnie od wieku, niezależnie od poziomu sportowego, niezależnie od tego, czy jesteśmy zawodowcem, czy amatorem, szoszonem, czy ultrasem, wszyscy wychodzimy na trening w jednym celu - chcemy dotykać granic i przeskakiwać nasze osobiste bariery i ograniczenia.
Nie wiem, jak wyglądałbym dziś i jakim byłbym człowiekiem, gdyby nie bieganie, lepszym, gorszym? To chyba złe postawienie sprawy. Na pewno innym, z pewnością grubszym i mniej wytrwałym w dążeniu do celu, choć upór mam chyba trochę wrodzony:)
Bieganie kształtuje charakter, poprawia kondycję, wymusza regularność snu, regularność i jakość odżywiania, daje każdego dnia czas tylko dla siebie - coś, czego tak bardzo brakuje w dzisiejszym zwariowanym świecie, pozwala zbudować dystans i spojrzeć z innej perspektywy na problemy codzienności... Czy można sobie wyobrazić jakąś inną dziedzinę życia, która obiektywnie tak bardzo pozytywnie oddziałuje na człowieka, jak regularny sport...?
Wszystkim Koleżankom i Kolegom, cichociemnym i głośnojasnym, biegającym i niebiegającym, życzymy Zdrowych Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i samych sukcesów osobisto-sportowo-zadowowych w nadchodzącym Nowym Roku. 
Przekraczajcie kolejne granice i łamcie bariery, które zazwyczaj tkwią tylko w naszych głowach! Do przodu Polsko!!!;)
Z biegowymi pozdrowieniami
K&Bell (czyt: kibel)
 
P.S. Kilkunastominutowe wspomnienie Londynu, warto obejrzeć do końca i zainspirować się walką Mistrza na ostatnich metrach:
 

Komentarze (78)

Dodaj komentarz
  • Gość *.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Łezka w oku...

  • Gość *.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Łezka w oku...

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    nie, wyszła z oka:(

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nowy początek w bieganiu, nowe marzenia, które od dziś zamieniają się w cele. Pięknie jest:)
    To było najlepsze roztrenowanie. Nie żałuje ani butelki wina:)

    Nie tak dawno wkurzałam się na niczemu winnych budowlańców, którzy rozjeździli mi drogę w lesie, a miałam biegać fartlek w tempie dychy (na piachu jest super), przeklinałam kros, bo wiedziałam, że po nim czeka spięcie pośladków i TM (łatwiejsze niż kros..). Dziś śmiałam się z tego, z siebie, przypominałam efekty i wiem, że znów będę kląć, będę wkurzać na błoto, na wszystko, co przeszkadza (złej baletnicy..). I cieszyć, że się nie dałam. Tęsknię do tego, do wyplucia się, do satysfakcji porównywanej wiadomo z czym:)

    Jestem gotowa!

    Na dzień dobry - rozbieganie w krosie oczywiście (za szybko) przeplatane żwawszymi podbiegami. Majstrowałam przy ustawieniach ekranu albo za długo naciskałam lap, trening pocięty.
    connect.garmin.com/activity/418391062
    connect.garmin.com/activity/418391029
    connect.garmin.com/activity/418390996

    Jutro kłucie i badania (w końcu nowy sezon) i rower.

  • pict

    Tydzień skrócił mi się o pół treningu. Dziś miało być dłużej, ale okoliczności towarzyskie sprawiły, że wyszło nieco ponad 6,5km stąd cały tydzień wyszedł lekko poniżej planu w kilometrażu, ale jestem bardzo zadowolony z dwóch ciężkich treningów (skipy oraz interwały)
    W sumie:
    Ilość: 5 Aktywności
    Dystans: 51.94 km
    Czas: 4:54:14 g:m:s
    Śr. prędkość: 10.6 km/h
    Śr. tętno: 143 uderzenia/min
    Kalorie: 3,737 C
    Śr. czas: 58:51 g:m:s
    Śr. wzrost wysokości: 34 m

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    U mnie też dobry tydzień z dobrym treningiem tempowym dzisiaj. Do tego trzy treningi stabilizacji. Jestem zadowolony, zmotywowany i oby tak dalej:)
    Ilość: 4 Aktywności
    Dystans: 58.96 km
    Czas: 4:31:29 g:m:s
    Wzrost wysokości: 327 m
    Śr. prędkość: 13.0 km/h
    Kalorie: 4,304 C
    Waga ani drgnie, cały czas 76-77kg, ale zakładam, że skład się zmienia na korzyść mięśni i niekorzyść tłuszczu...:)

  • kamilmnch1

    Cześć

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Cześć:)

  • kamilmnch1

    Dla przypomnienia
    52 km w czterech treningach, miło mi być w tak zacnym gronie co do kilometraża, jutro ćwiczenia w domu, trochę inne jak zazwyczaj ale jeszcz nie do końca przemyślałem; we wtorek szybszy trening żeby pod dyszkę na 31.12 a przede wszystkim pod 5 km na 05.01, mam chęć na coraz mocniejsze bieganie, ta zima ma być przygotowaniem nasezon, solidnym przygotowaniem, żebym nie umierał jak w Amsterdamie o czym przypomina mi zdjęcie z fb,chyba sobie wywołam do motywacji, miłego wieczoru, może się napiję z teściem...

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Roztrenowanie, 2 zabawy i dziś.
    Ilość: 5 Aktywności (3)
    Dystans: 23.94 km
    Czas: 2:19:22 g:m:s
    Śr. prędkość: 10.3 km/h
    Wzrost wysokości: 409 m (2 wyjścia w domu, tu nie jest płasko)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Górka z dziś ma 15%, tak to jest spuścić się ze smyczy roztrenowania i chcieć biegać jak najlepiej:/

  • kamilmnch1

    poranne ćwiczenia z rana zaliczone, zamiast hantli, których nie zabrałem używałem koła z rączkami, które dostałem kilka lat temu w prezencie od bliźniaczki, podeślę zdjęcie, przede wszystkim do ćwiczeń na grzbiet i brzuch, jutro interwały albo tempówki, jeszcze nie przemyślałem mini bps'u

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Kamil, ciekawa jestem wiadomości od Roba:) W tym tempie nie poznamy Ciebie wiosną.

    U mnie siła specyficzna na górę, a nawet brzuch i grzbiet, czyli mycie okien:)
    Rano 1,5 h roweru, od chlapy spod kół wyglądałam bardzo profi. Muszą być - inaczej nie pójdę znowu biegać - ćwiczenia na pokręcone biodra (taśmy dalej nie kupiłam) i rozciąganie:/

  • m_rob

    U mnie bez zmian tzn. BMI na poziomie ponad 26. Nie chce mi się ćwiczyć w domu bo ostatnio wracam z pracy tak zmęczony, że generalnie nic mi się nie chce. Całe szczęście, że nie dotyczy to biegania- ale już np. rozciągania przed/po owszem :/
    Powoli wchodzę już w rytm biegowy a kilometraż będzie się nieznacznie zwiększał z każdym tygodniem. W mijającym wyglądało to tak:

    Ilość:5 Aktywności
    Dystans:49.93 km
    Czas:4:45:13
    Wzrost wysokości:112 m
    Śr. prędkość: 10.5 km/h
    Śr. tętno:145 uderzenia/min
    Śr. rytm biegu:88 krok/min
    Kalorie:3,520 C

    Złożyło się na to 2x po godzince wolno, raz 75 minut wolno i 2x bodbiegi. Docelowo w tych przygotowaniach będzie właśnie 5x w tygodniu z kilometrażem na poziomie 60-65km.
    rob

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Rob, doskonale Ciebie rozumiem z rozciąganiem.

    Wzięłam garmina na kolejny dziś rower (krótszy niż rano). Lubię wiedzieć ile jadę i już:) Jak na sukienkę, oficerki, i fakt, że praktycznie wcale nie jeżdżę, jestem zadowolona.
    Btw. Uwielbiam sytuację, kiedy jadąc normalnie, czyli wolno, wyprzedzam pana, a ten po chwili urażony w swą dumę, wyprzedza mnie dodając obowiązkowo komentarz. Miód na me serce, dociskam i jestem z przodu:) Osobliwie daje frajdę na podjazdach:)

    Tam spieszyłam się po wyniki, z powrotem miało być spokojnie, ale jest mi smutno (bo wyniki). Nic, biega się z tym, co się ma, a właściwie ucieka na własnych nogach.
    connect.garmin.com/activity/418811498
    connect.garmin.com/activity/418811486

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Chwilami nawet zabawny teks i kilka ciekawych uwag:
    treningbiegacza.pl/co-jesc-przed-i-po-treningu

  • kamilmnch1

    Za chwil kilka wybiegnę na cięższy trening, mam nadzieję żemiejscowi mnie nie "zbanują" za te dziwaczne pomysły

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Powodzenia, nie daj się i ucieknij im:)

    Sernik pilnowany jako oko, upiekł się, nie opadł, można na tlenik do lasu:)

  • pict

    I ja zaraz wybieram się na 15km BNP - ale taki średnio ciężki, bo przyspieszam do granicy II i III zakresu.

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    A ja już po wybieganiu z krosem po mojej górskiej pętli - 8km i 16 podbiegów:
    connect.garmin.com/activity/419010212
    A po treningu już tradycyjnie stabilizacja czyli 4x(40/20/20)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    W lesie wiosna. Bardzo nieczysty, ale jaki przyjemny tlen w lesie / krosie?, na koniec 3 szybsze na wyciągnięcie nóg (miało być więcej, ale nie w takim tłumie samochodów).

    Tak się długo nie da, dlatego jutro pewnie ze smyczą (pulsometrem).

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    connect.garmin.com/activity/419029570
    a po brzuch, plecy i naprostowywanie bioder:) pompki darowałam, Święta;-)

  • kamilmnch1

    sam lans, na szczęście pozytywny, biegowy i fizyczny, 1 km spaceru + 4 km truchtu + 5 x 600m w ok 04:15-04:20 z dwuminutowymi przerwami + szóste 600 m w 03:58 i powrót do domu, na szczęście było bardzo blisko, bo poczułem w nogach, od kilku dni biega co drugi dzień a pomiędzy ćwiczenia; po treningu zjedliście pożywny posiłek czy skromny i post do wieczora?

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    ja zjadłem garść otrębów i poszczę do wigilii

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Pict i jak Ci wyszło BNP?

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    nie jadłam

  • kamilmnch1

    Nie ma pomidora na mnch, jestem w trakcie ćwiczeń, cieszę się że na tyle weszły w krew iż nie szukam wymówek a bez ociągania zabieram się za nie, kółko do ćwiczeń mocno pobudza mięśnie- wniosek, warto wprowadzać nowe środki treningowe, wesołego świętowania!

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    mam dziś przerwę od ćwiczeń i biegania, staram się nie objadać, wczoraj było bardzo delikatnie, dzisiaj lekkie śniadanie, ale potem ciasto do kawy... nudzę się...

  • cze.cza

    a u mnie niefajnie.. od 2 dni wieczorem mam 38 st. Nie wiem o co chodzi, bez przeziębienia.. nic nie boli, tyle że łamie od gorączki.

    miał być tlen, chyba będzie, czy tak czy aspiryna, to samo.

  • Gość *.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Czecza, ciaza? Nie nudze sie jak by ktos pytal.

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Kamil, byłeś 2 razy, to wiesz jak jest:)
    connect.garmin.com/activity/419408837

  • pict

    @podopieczny - lepiej niż sądziłem, że wyjdzie. Może nawet za szybko, ale ostatnie kilometry były z wiatrem w plecy (chociaż po górę ;-)
    connect.garmin.com/activity/419109961

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    obejrzałem już na garminie:) fajne parametry, będzie ciekawie na wiosnę, Ty też lecisz połówkę? Zastanawiam się czy Warszawa to dobry pomysł, tydzień później jest Poznań, sprawdzona, dobra trasa. A w Warszawie... Jak zwykle jakiś debil aktywista wymyślił, że trasa musi przebiegać pod górę agrykolą, jakim trzeba być porąbańcem, żeby wpaść na taki pomysł i to na 17km, gdzie zakwaszenie będzie już na poziomie 3mmol, strata na podbiegu ok 20-30", do tego zakwaszenie po podbiegu wzrośnie do pow. 4mmol co oznacza koniec walki i kolejne straty już do końca biegu, razem przy dobrych układach ok 1,5', czyli, żeby pobiec 1:23, to trzeba ruszyć tempem na co najmniej 1:21-1:22, czyli po ok 3'52"/km... Chyba jednak wybiorę poznań (mimo, że zapisałem się na warszawę - nauczka, nie zapisuj się dopóki nie poznasz trasy...)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A w Poz nie ma jakiejś góry przed metą?

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    jest, ale po pierwsze jest co najmniej o połowę mniej stroma od Agrykoli, po drugie - jest 1km przed metą, jak już czujesz krew i dobijasz zwierzynę, czyt. widzisz metę....

  • kamilmnch1

    W Poznaniu biegłem pół dwa razy, czas na zmianę

  • kamilmnch1

    Prawdopodobnie jeszcze alkohol we krwi, lepiej teraz pójdę pobiegać niż jak złapie ewentualny kac, muszę go ubiec! Wczoraj przyjąłem taktykę, jak pić to raz a porządnie a nie codziennie. I to zrobiłem.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Już po, straszna męczarnia dzisiaj, każdy km biegany na siłę. Zupełnie, jak w poprzedni wtorek (3dni po falenicy...). Chyba poczułem kumulację niedzielnego tempa i wtorkowego krosu. Mam nadzieję, że zdążę dojść do siebie przed sobotą...
    connect.garmin.com/activity/419622437

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    A tak "by the way" już któryś raz zauważam zabawną sytuację po zrzuceniu treningu z garmina, otóż pokazuje on prędkość maksymalną, w tym konkretnym przypadku 3'05", a potem patrzę na najszybszy odcinek rytmowy i tam jest ŚREDNIA 3'02" - ciekawa matematyka:)))

  • kamilmnch1

    Nie zauważyłem, ale jak zrzucę świąteczne treningi to przeanalizuję. Przeszedłem km, przebiegłem ponad dziesięć w tempie ok 05:25 tak mi organizm podpowiada od dłuższego czasu. We wtorek biegnę dychę, pięć dni później piątkę i to będzie najważniejszy start w najbliższym czasie. Jutro prawdopodobnie 1 km spaceru + 4 km bs + 20 min tempa

  • pict

    Dla mnie jednak Warszawa ma ten zdecydowany plus, że jest blisko, nie wiąże się to wszystko z wielką wyprawą oraz mam bazę noclegową. Więc chyba jednak będę próbował w Warszawie. Chociaż jeszcze się nie zapisałem i przemyślę.

  • cze.cza

    Na zachodzie bez zmian.. tyle że po gorącej 38.5 nocy odpuściłam tlen+R. Fuck, nie wiem co jest:(

  • Gość *.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Chwile ktorych nie znamy. Wlasnie skonczylem czytac. Zazwyczaj podczas urlopu karmie sie slowem pisanym. Chce jeszcze.

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Weź Prousta.. wystarczy na długo:))

  • kamilmnch1

    Przetrenowana jesteś
    Nie ma być na długo, ma być purpurowe!

  • Gość: [Andrzej z lasu] *.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Pozdrawiam Bożonarodzeniowo. Ja już w drodze w Augustowskie. Wigilia i 2 dzień Świąt krosy po lesie, jak zalecaliście. Wrócę, zrzucę na GarminConnect. Las to przyjemność, ile zwierzyny. Nawet trafił się jeleń z pięknym porożem (przy okazji kiedy zrzucają?). Tętno do 85%, na koniec 200 m żwawo. A jeśli chodzi o długą lekturę to jeszcze mogę polecić Czarodziejską górę, też czyta się długo, ew. cokolwiek w oryginale, w języku, którego dopiero się uczysz. Teraz czytam Berka.
    Cze.cza zdrowiej.

  • Gość: [Andrzej z lasu] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Co Wy z tą Agrykolą, wg mapy podbieg jest Belwederską? Chyba, że nie chodzi o 1/2MW. W tej trasie nie podoba mi się tylko śmietnikowanie po Podchorążych i Suligowskiego, osiedlowe uliczki z progami spowalniającymi i altanami śmietnikowymi. Szkoda...

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Idę się roztrenowywać:))

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Andrzeju, w tym roku była Belwederska, w przyszłym - Agricola.

  • kamilmnch1

    Już dwie książki Manna przeczytalem, tego od Szansy na Sukces, Niemca jeszcze nie choćo Górze już kiedyś myślałem. Proust niestety też kusi choć boję się straty czasu. Właśnie słucham The Dark Side Of The Moon Live at the Pompei na słuchawkach. Odlot. A czytam Teraz Rock z 2009 r kolekcja 3 całość poświęcona grupie Pink Floyd. Właśnie Time...włączę jeszcze raz. P.S. Nie piję, ale jest odlot. P.S. Andrzej znalazłeś śnieg?

  • kamilmnch1

    Chyba ostatni raz w okresie studiów słuchałem w takim komforcie jak przed chwilą muzyki. Jakże piękne obcowanie. Na niedzielę film z sir Bobem by odnaleźć się na nowo.

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Mann! Tak tak tak! A potem Weiser Dawidek P.Huelle:)
    Andrzeju, dziękuję.

    Widzę pozytywy.. nigdy jeszcze nie jadłam tak mało w Święta..

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Kamil, a Desperado Stańko czytałeś? Grube, ale duża czcionka;-)

  • kamilmnch1

    zaplanowane i zrealizowane
    1 km 09:46
    4 km 05:40
    20 min 04:28
    825 m 05:34
    łącznie 10, 3 km w 05:32
    przed treningiem tradycyjnie obawy, po ulga, że się udało
    nadal urlop :)

  • pict

    Ja dziś bardzo delikatnie. Ale to czwarty trening był już w tym tygodniu (czeka mnie jeszcze cross w niedzielę). 8km po ok. 5:20 min/km + 10x100/100. Setki bardzo ładnie (jak na mnie poszły). A dodatkowo porównałem wagę swoją dzisiejszą po treningu do wagi z 24.12 i wyszło... 0,3 kg mniej! 73,4kg więc udało się dobrze przepracować święta.
    A dziś Julian, którego część z Was zna z opowieści kończy 5 lat.

  • kamilmnch1

    Wszystkiego najlepszego dla Juliana od Juliana i Poli oraz K&Bell :)
    trzy treningi za mną a w niedzielę pewnie z 15 km spokojnego biegu z górkami w połowie, wtorkową dychę w Brzozie potraktuję jak bnp, są tam cztery pętle, debiutowałem tam dwa lata temu z wynikiem ok 52:30

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Ja bez biegania dzisiaj, za to obwodzik na stabilizację. W tym tygodniu były 2 treningi i przede mną jeszcze 2 - jutro b mocno, czyli falenica, a w niedzielę rozbieganie, zanim jeszcze mięśnie poczują na dobre falenicę

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Wszystkiego najlepszego dla Autora Pobodzenia:)

    Dziś (nie)tlen po lesie, tętno zgłupiało, spociłam się jak nie wiem co (temperatura..) +coś szybciej, garmin uznał, że to nie jest podbieg. Hmmm..
    Dalej czuję się fatalnie.
    Bardzo mało biegam:( a czasu mało i coraz mniej :(
    Jutro powinno udać się osiągnąć konsensus (nie kompromis!), 13 km, w tym moje tempo po lesie:)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Najlepszego dla Juliana!:) Czy Julian biega?:)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Bartek, pobodzenia w Falenicy!:)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    nie dziękuję, biegnę z poświątecznym balastem...;)

  • kamilmnch1

    Wczoraj obejrzeliśmy w kinie W ukryciu. Warto, polecam. Dla odmiany zacząłem czytać książkę Ultra maratończyk Deana Karnazesa. Noc kiepsko przespana, sny pełne obaw i stresujących sytuacji. Zabieram się za książkę, później ćwiczenia i w trasę. Falenico, bądź łaskawa dla Twego Podopiecznego !

  • kamilmnch1

    P.S. filtr antyspamowy nie przepuszcza ultra m. pisane łącznie

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    :) piękne:)))

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Nowy nr (71) odebrany i przypiety. Pani Malgosia spisała sie na medal! O 10:30 ruszam na 3km rozgrzewki, potem trochę wymachow żeby zwiekszyć zakres ruchu w stawach i go! Wydmo, bądź łaskawa dziś...

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    "Go hard..." oczywiście:)

  • kamilmnch1

    Wyślij sms z wynikiem i tym co jeszcze będziesz uważał.
    Kto wydmę wydyma?!
    Kogo wydyma wydma?!

  • Gość 93.154.169.*

    no i jak poszło bartek?
    marsz
    ps. jutro w tvp kultura program/film o dark side...

  • Gość *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    wow mam nadzieje ze wieczorem, z checia obejrze

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Poszło b dobrze, a może nawet lepiej:) więcej szczegółów jutro w kolejnym odcinku bloga twardych biegaczy & trinkerów:)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gratki Bartek:)

    connect.garmin.com/activity/420614534
    nie gada się na tempie w krosie, nie biega z temperaturą i nie z kimś jakości. Więc było mega fajnie!:))
    Miłego wieczoru:)

  • kamilmnch1

    connect.garmin.com/activity/421020952

    wczorajsze spotkanie z kolegami ze studiów przyjemne, przebudzenie w miarę, bieg też choć zmartwień nie brakuje

  • kamilmnch1

    www.magazynbieganie.pl/tempo-run-czyli-bieg-tempowy/

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Kamil, takie brzydkie rzeczy wrzucasz, niedziela jest:))
    Tempo na asfalcie za tydzień, jeśli wyzdrowieję:)

    Dalej jestem w lesie, dalej chora, ale lepiej. Był rympał, było małe zawieruszenie, fajny tlen + ćwiczenia po.
    connect.garmin.com/activity/421045701

  • kamilmnch1

    wątpię że wyzdrowiejesz, bo zamiast się zregenerować, wyzdrowieć, to ciągle biegasz

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Kamil, fajny artykuł o mojej ulubionej jednostce treningowej:)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Wolę Wiarę i optymizm:) Wyzdrowieję, nie mam wyjścia króliczek o ładnym imieniu PMW ucieka:)
    Mdłości out, gorączki nie mam, tylko przeziębienie i nie mówię.. a biegowo przecież prawie same tleny były, no i w sumie mało biegania..

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Teraz kocyk, płyta i książka:)

Dodaj komentarz

© ocochodziwbiegu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci