Menu

ocochodziwbiegu

Drink, Sex and Run For Fun!Go hard or chlej in home!

Falenica

k2bell

Justyna Kowalczyk vs Podopieczny (by Redaktor Kamil)

Od kilku dni mamy astronomiczną zimę. Wyobrażaliśmy już sobie kolejny raz Święta
obsypane śniegiem popijając ciepły barszcz zakąszany uszkami. Kolejne próby
wyjścia z domu kończyły się szukaniem wiosennego stroju do biegania.
Znalezienie właściwego tempa do treningów również nie należało do trudnych,
na wyczucie, na pulsometr albo na fantazję.

Wiele jesteśmy wstanie sobie wyobrazić, ale nie potrafiliśmy i nie potrafimy Tour de Ski bez Justyny Kowalczyk. Gdy już wydawało się, że sportowe emocje tego
weekendu i  nadchodzących dni będą
bliskie zeru, pojawiła się ONA-Falenica!

Falenica 2013/2014 vol. 1 i 2

Biegi górskie w Falenicy to kultowa impreza przełomu roku. Dla mnie to już trzeci sezon, w którym zmagam się z bajkową, leśną trasą, położoną na dostojnej wydmie. 3 pętle po 3,33km, na każdej pętli 7 podbiegów, co razem daje ok 10km (tu zdania są podzielone - garminy i inne urządzenia pokazują różne głupoty, ale to normalne na wydmie i w lesie, organizatorzy upierają się przy 10km, a prawda pewnie jest gdzieś pośrodku, może 9,5km...?) 21 ostrych podbiegów i 250m przewyższenia. Do tego dochodzi piasek, który przy tak wiosennej pogodzie i rekordowej liczbie uczestników (w pierwszym biegu ponad 700 startujących, to absolutny rekord!!!) robi się szczególnie upierdliwy, co gorsza jest go najwięcej na podbiegach i na szczytach wzniesień, gdzie zakwaszone podbiegiem nogi wpadają od razu w miękki piasek - pięknie i masakrycznie zarazem. Mój dotychczasowy rekord falenicki to 43'23" wywalczone w minionym sezonie. 

Pierwsza odsłona tego sezonu (dokładnie 2 tygodnie temu) była dla mnie szczególnie trudna. Z jednej strony minęły już 2-3 tygodnie po roztrenowaniu, a więc jestem już w rytmie i mam zaliczone kilka mocniejszych (głównie krosowych) treningów, z drugiej strony, tydzień poprzedzający to impreza za imprezą, nieprzespane noce, łącznie z wieczorem przed zawodami, który kończę o 3 nad ranem. Po kilku godzinach snu melduję się na starcie z nastawieniem, że każdy rezultat w okolicach dotychczasowej życiówki "biorę w ciemno". Ruszam, jak zazwyczaj w Falenicy za mocno - pierwsza pętla równo 13' - takie tempo dawałoby wynik poniżej 40' więc nie mam prawa  tego wytrzymać i nie wytrzymuję... Już na drugiej pętli śmiga koło mnie Gepard niczym... gepard, a potem jest coraz gorzej - 2 razy schodzę z trasy i 2 razy na nią wracam. Mimo to kończę w sumie z niezłym, jak na okoliczności czasem 44'09".

F2 

Druga, wczorajsza edycja miała być wielkim rewanżem. Wypoczęty po świętach, trochę przejedzony, ale za to wyspany i zrelaksowany, znów stawiam się na starcie, w pięknych, wiosennych okolicznościach, gotowy do walki o życiówkę, czyli wynik w okolicach lub lekko poniżej 43' i z mocnym postanowieniem, że pierwszą pętlę ruszam wolno i spokojnie. Na starcie spotykam Geparda, jeszcze piątka z Jurkiem M. i ruszamy. Pierwsza pętla rozsądnie, zgodnie z założeniami - wiozę się za Gepardem (Gepard dzięki!), od trzeciego podbiegu, pomimo relatywnie spokojnego tempa zaczyna być bardzo ciężko, ale biorę to na przetrwanie i na drugiej pętli łapię właściwy rytm. Gdzieś w połowie tego okrążenia, tym razem to ja gubię Geparda, a na początku 6tego km przychodzi kolejny kryzys, który pokonuję dopiero na płaskim odcinku start-mety. Dużo daje mi wtedy informacja (od biegacza, z którym przebiegłem całą drugą pętlę), że mamy na tym okrążeniu równe 14', co powoduje, ze wstępują we mnie nowe siły. Trzecia pętla, to już świadomość, że każdy kolejny podbieg zbliża mnie do mety - "wietrzę krew" i koncentruję się już tylko na tym, żeby "dobić zwierzynę". Ostatni podbieg/zbieg i długa prosta do mety to już klasycznie zgaszone światło i tempo "w trupa", mijam finiszujących biegaczy i lecę na zatracenie. Meta. Jeszcze kilkanaście sekund braku świadomości, po czym światło znów się zapala, patrzę na czas 41'39"!!! Jest świetnie

W rozgrywce Podopieczny vs Wydma sezon 2013/2014 mamy wynik 1:1, zatem, żeby wszystko mogło się rozstrzygnąć, muszę wystartować jeszcze co najmniej raz. Żeby wygrać cykl muszę w kolejnym starcie pobiec ciut lepiej niż wczoraj, wystarczy o 1 sekundę - taki sobie stawiam cel. Czy realny? czas pokaże, ale przecież wiemy nie od dziś, że wszystko jest możliwe, a ograniczenia istnieją tylko w naszych głowach

F1 

Epilog

Zbliża się koniec roku, który nie zbiega się z końcem sezonu biegowego, ale to nie przeszkadza w naszych rozważaniach. Brak zrealizowanych planów czy niesatysfakcjonujące życiówki są do nadrobienia. Gorzej jest w przypadku nieodbytych spotkań, których często nie można nadrobić. Wyznaczają je puste miejsca przy świątecznym stole. Nieistotne co świętujemy. Pustka jest ściskającą od środka k... Wydawałoby się, że tylko tragedię wyznacza taniec larw i żuków na pleśniejącym i puchnącym ciele. Nie tylko. Również wśród żyjących odbywa się taniec podobny do śmierci. Brak zrozumienia, dawne zadry, przeraźliwe ambicje, wiele innych szpilek na co dzień tkwiących niczym w poduszeczce pod ręką gotowych do użycia w dowolnym momencie. Zniechęcenie i ignorancja czy poszukiwania ukojenia we wspólnocie…Każdy ma swoją drogę, która się krzyżuje z innymi, niekiedy płynnie jak na rondzie bezkolizyjnie, czasem z wymuszonym pierwszeństwem lub zignorowanym znakiem STOP.

Za dwa dni symbolicznie spłoną i ulecą w nicość złe wspomnienia z mijającego roku, niektóre będzie trzeba zepchnąć w przepaść, niektóre zamazać przez dni których jeszcze nie znamy. Będziemy sobie życzyć słodkiego miłego życia! Będziemy i obyśmy byli!

…nie wszystko można wybiegać…a może nie wszystko da się w jednym biegu wybiegać…

 

P.S. Jestem gotowy na Bieg Sylwestrowy!

Pola

Komentarze (99)

Dodaj komentarz
  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Pytanie techniczne: nie prościej lapować zegarek po pętli-okrażeniu?:)
    Gratulacje, jeśli głupia zima nie przyjdzie, jestem pewna, że będzie dobrze!

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Ani nie prościej, ani nie praktyczniej - podczas biegu w ogóle nie korzystam z zegarka, a lap włącza się automatycznie co 1km, bo taki zrzut potrzebuję potem do analiz

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    to co innego:)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    to jest też warte uwagi.. festiwalbiegowy.superhosting.pl/trening/tempo-run-intensyfikacja-treningowa#.UsBPpPu9WPB

  • piotrek.krawczyk

    Dla mnie masz z Wydmą 2:0. Ładna opowieść i ładny bieg. Czasy są mało porównywalne, co będzie, jak przyjdą śniegi albo upały... Dziki

  • pict

    Gratulacje! Muszę kiedyś spróbować.
    Mój tydzień b.dobry - szczególnie przez 6 jednostek treningowych. Dziś miał być cross, ale pomyliły się godziny ustawki z biegającym bardem i zamiast 12km crossu zrobiłem 10x150m podbiegu. Jutro od nowa, nowy tydzień.
    Ilość: 6 Aktywności
    Dystans: 62.50 km
    Czas: 5:57:07 g:m:s
    Śr. prędkość: 10.5 km/h
    Śr. tętno:147 uderzenia/min
    Kalorie: 4,487 C
    Śr. czas: 59:31 g:m:s
    Śr. wzrost wysokości: 36 m

  • pict

    A poza tym złośliwość rzeczy martwych - nastawiłem sobie nagrywanie programu o Dark Side z TVP Kultura i coś się stało z dekoderem i nagrał jedynie 25min..., przerywa kiedy Wieloryb gra na gitarze Breathe reprise/// Dammm. Jak znów to będzie - dajcie znać proszę ;-)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Masz Piotrek rację z tą nieporównywalnością w związku z pogodą, ale nie chciałem się na dzień dobry usprawiedliwiać, myślę, że ta sekunda jest do urwania nawet na lodzie - zakładam kolce i jazda:)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Poproszę upały w styczniu:)

  • kamilmnch1

    Pict, nie Ty jeden tzn w moim przypadku rodzinny obiad był w trakcie programu lub odwrotnie ;)
    tak minął tydzień:
    Ilość:
    4 Aktywności
    Dystans:
    48.46 km
    Czas:
    4:36:58 g:m:s
    Wzrost wysokości:
    165 m
    Śr. prędkość:
    10.5 km/h
    Kalorie:
    4,282 C
    Średni dystans:
    11.02 km
    Maks. dystans:
    16.11 km

    dwa treningi treściwe na dwa objętościowe, to tak jak w żywieniu zwierząt, musi być zbilansowane, czyli 6 x 600m w 04:13-04:19 i ostatni w 03:58 oraz drugi 20 min w 04:28
    we wtorek czeka mnie BNP w Brzozie w zawodach na 10 km na 2,5 km pętli, mam nadzieję, że będę miał siłę psychiczna i fizyczną by jak Podopieczny pożreć na finiszu kilka zbłąkanych owiec, najważniejszy start to kolejna piątka w ZBN w niedzielę

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    to jeszcze mój tydzień:
    Ilość: 6 Aktywności (de facto 4, falenica podzielona na 3 części)
    Dystans: 57.21 km
    Czas: 4:29:31 g:m:s
    Wzrost wysokości: 621 m
    Śr. prędkość: 12.7 km/h
    Kalorie: 4,398 C
    Najważniejszy akcent to oczywiście falenica, ale był jeszcze kros we wtorek, do tego 3 treningi na stabilizację czyli 4x40/20/20 - na razie wszystko zgodnie z planem, oby tak dalej

  • kamilmnch1

    www.youtube.com/watch?v=TtdBMkZDQS0

    powyżej filmik z kółkiem które od tego tygodnia wprowadziłem do ćwiczeń (kółko dostałem w prezencie jakieś trzy lata temu)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Kamil, to jesteś Ty z tym kółkiem...? szacun...:)

  • cze.cza

    U mnie dopiero początek. Najpierw ciężko było faktycznie wolno biec (dziś już ok:), dwa, chora. Tylko jeden akcent, wszystko w krosie, a tu mało co jest płaskie.

    Ilość: 6 Aktywności (5 wyjść)
    Dystans: 62.07 km
    Czas: 6:32:03 g:m:s
    Śr. prędkość: 9.5 km/h
    Wzrost wysokości: 967 m

    Thera band dalej nie kupiona..proszę się o kontuzję.

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jeśli to Kamil.. to dopiero metamorfoza!!:))))

  • kamilmnch1

    Czecza, nie będę się ciągle mądrzył ale wydaje mi się że ciągle za dużo biegasz, nie miałaś roztrenowania, nie wyzdrowiałaś, o a jednak się mądrzę

  • kamilmnch1

    metamorfoza będzie za kilka miesięcy

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Miałam 2 tygodnie roztrenowania, przeczytaj podsumowanie:)
    Dlaczego za dużo? Dlaczego patrzysz na ilość, a nie na jakość? Zrezygnowałam z jednego akcentu właśnie przez osłabienie.

    Zupełnie nie mam talentu, mam tylko chęci poparte sumienną pracą, żeby osiągnąć efekt. Mam nadzieję, że wystarczy.
    Jesienią było trochę więcej i było super. Teraz nie będzie trzydziestek, wiadomo, ale reszta podobnie.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Rany, Schumacher w stanie krytycznym, miał wypadek na nartach, szok...

  • kamilmnch1

    Szok z powodu Szu czy skutków?

    Dla porządku:
    5 × 17
    brzuszki
    pompki
    grzbiety
    kółko
    biceps

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Jedno i drugie

  • Gość: [1.marsz] *.wroclaw.dialog.net.pl

    bartek - gartulacje wynik prawie profi:)
    nic nie słyszłem o tym wypadku - jest chyba amatorem narciarskim czy to był dla niego trening?

    moje podsumowanie:
    ilość: 9 dni /7 treningowych
    dystans:~ 120 km
    tempo: bardzo wolne (6'30'5'30)
    metamorfoza z truchtacz w biegacza wyczekiwana

    dark side nagrałem ale jeszcze nie oglądałem
    marsz

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Marsz, dzięki! 3mam kciuki za metamorfozę, a póki co budujesz niezłą bazę tlenową:))
    P.S. Schumi był na rodzinnym wyjeździe na nartach - jeżdził rekreacyjnie

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    W wiadomościach na rtl mówili że poza trasą:(

    Marsz, masz cykl 9-dniowy?

  • m_rob

    Pict
    proszę bardzo: tiny.pl/qdp17
    rob

  • m_rob

    jak by co to dzisiaj o 18:20 Klasyczne albumy rocka Peter Gabriel So

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    fajny artykuł w dzisiejszej GW (papierowej) o seksie w kontekście sportowym:)) zwłaszcza ostatni akapit o tym, co sprawia większą frajdę, bieganie czy seks:)

  • kamilmnch1

    So zagra na koncercie na którym będę :)))

    Marsz krejzoulu kenijczyku na pierogach ściągam, dzięki :)

    Jutro biegnę dychę a niespodziewanie spiłem się z Holendrem :)

  • kamilmnch1

    moment i mam ale szybko zassało :) dzięki jeszcze raz :)))

  • kamilmnch1

    obejrzałem dokument, jeszcze raz dzięki Rob, David powiedział, ze żałuje iż nie mógł usłyszeć albumu po raz pierwszy :)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Kamil, pobodzenia i dobrej zabawy na sylwestrze:))

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Ostatnie bieganie w tym roku - spokojne i płaskie 13.14km na pożegnanie 13 i powitanie 14 roku:)
    connect.garmin.com/activity/422096507

  • m_rob

    Bartek fajny pomysł :) Pozwolę sobie go skopiować jeśli nie masz nic przeciwko
    A poza tym wszystkim Wam życzę samych biegowych, życiowych i zawodowych sukcesów w nowym roku. Ja jeszcze dzisiaj w pracy bo nie zdążyłem ze wszystkim :/
    rob

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Rob witaj w klubie pracujących. Kopiuj, tylko nie przegap odpowiedniego momentu:)

  • Gość: [1.marsz] *.dynamic.gprs.plus.pl

    cze - to był specjalny mico-cykl (wyjście z roztrenowania) no i chciałem wywrzeć wrażenie, w normalnym trybie (7 dni/5 treningowych) mógłbym napiać tylko o 80 km
    kamilu - uważaj! po holendrach to się język plącze, a ty nie możesz być spętany, masz przecież zawody

    udanych biegów, udanego nowego roku
    marsz

  • kamilmnch1

    dzięki za doping :)

    zerknijcie, jestem gotowy na start!
    ocochodziwbiegu.blox.pl/resource/Pola_Brzoza_mniejsza.jpg

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Kamil,, Ty dzisiaj lecisz 5tke, czy dychę?

  • kamilmnch1

    dychę na piątkę ;)

  • johnson.wp

    O! Znamy się z tą biegaczką :)

    Bartek - piękna walka! Jak to jest z tym przygaszonym światłem? Jaka oszczędność prądu na finiszu, jak to się robi? :) Ja raz zaliczyłem przejście przez ścianę, tzn w ścianę walnąłem ostatecznie na 39km, a potem do mety byłem w takim bąblu o wymiarach 1.76x1.76 i prawie nie oddychałem...

  • Gość: [johnson.wp] *.icpnet.pl

    Ludzie robią podsumowania, niektóre bolesne, ja mam taką wadę charakteru, że jakiś taki deskowaty jestem, słabo ze skrajnymi uczuciami, chociaż, zgodnie z przysłowiem, gdybym wiedział gdzie to życie ma d... to bym ją czasem chętnie skopał.
    No to zrobiłem podsumowanie techniczne... za ostatnie 4 lata :) Użyłem MyTourbooka, jak nie znacie to goraco zachęcam, trochę inna stylistyka niż "zwykłe programy", bo b. dużo funkcji, ale oprócz cudnych mapek ma funkcję korekty wysokości (pomiar satelitarny), które są zliczane bezsensownie przez nasze GPS-y. Podajecie tu często swoje tygodniowe przebiegi i podawane sumy podbiegów są na pewno grubo niewiarygodne. MyTourbook pozwala zrobić za jednym zamachem korektę wysokości dla wszystkich biegów z całego roku - wyszła mi 3-krotna redukcja!! No to ostatnie 4 lata wyglądały tak (same treningi biegowe, bez roweru):
    2010: 1924km 195h 6:04 12820m
    2011: 2040km 199h 5:52 12717m
    2012: 2103km 218h 6:14 21771m (ultra góry)
    2013: 1968km 189h 5:47 16295m
    Jak widać nuda z porywami...

  • cze.cza

    Pola jak zawsze gotowa:)

    Marsz, dziękuję:)

    Johnson, mi wystarczy wiedza, że wokoło wszędzie prawie góry (tam nie biegam) lub garbato.. co przy robieniu "czegoś szybszego" delikatnie mówiąc wkurza..

    Fajny pomysł z 13.14
    mniej więcej tyle mam do bagna, do którego biegałam latem na jeżyny, a teraz jakoś mi nie po drodze. Kusicie:)

  • cze.cza

    Kamil, GRAAAAAAAAAAAATUULACJE!!!!!
    Za...cie:)

  • kamilmnch1

    nie ma to jak życiówka z zaskoczenia, chciałem pobiec dyszkę jako BNP ale jednak zawody to inna atmosfera niż podczas treningu i podczas biegu postanowiłem delikatnie zaszaleć, poprzednia życiówka sprzed prawie półtora roku to 44:47 z Wałcza
    a tu dzisiejsza
    connect.garmin.com/activity/422200206
    na starcie postawiłem 87,7 kg
    a to mój 2013 odchodzący do wspomnień
    Ilość:
    170 Aktywności
    Dystans:
    2,400.93 km
    Czas:
    246:56:22 g:m:s
    Wzrost wysokości:
    13,544 m
    Śr. prędkość:
    9.7 km/h
    Kalorie:
    200,778 C
    Średni dystans:
    11.87 km
    Maks. dystans:
    53.00 km

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    I to jest to! Bez spinki, spokojnie.. i życiówką! Ale poszalejesz w 2014!

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    13k na 2013, 14k na 2014, a więc i szybciej:))
    (po lesie)

    Wszystkiego dobrego w 2014!

  • cze.cza

    tu.. connect.garmin.com/activity/422267997

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Kamil!!!! Brawo, brawo, brawo!!!!!:) Wiesz, że "jaki sylwester, taki cały rok" - szykuje się wysyp życiówek:))))) bardzo się cieszę!
    Johnson, ściana, to trochę coś innego niż finisz w trupa na krótszych dystanasach, ja mam coś takiego, że jak czuję metę (najczęściej to się dzieje po rozpoczęciu ostatniego km), to wyłączają mi się wszystkie hamulce, bezpieczniki i w jakimś podświadomym szale biegnę bez świadomości, choćbym wcześniej nie wiadomo, jak bardzo zdychał na trasie.
    Podobną ścianę, jak ta, o której piszesz zaliczyłem w Amsterdamie, a potem i tak był finisz na totalnego maksa jakieś ostatnie 700-800m, jak już zobaczyłem stadion

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Mój rok 2013:
    Ilość: 277 Aktywności
    Dystans: 3,369.03 km
    Czas: 272:56:55 g:m:s
    Wzrost wysokości: 19,651 m
    Śr. prędkość: 12.3 km/h
    Śr. tętno: 153 uderzenia/min
    Kalorie: 219,414 C
    Najlepsze życzenia noworoczne - życzę Wam wszystkim zdrowia, kondycji, dobrego samopoczucia i determinacji w życiu prywatnym, zawodowym i biegowym. Niech omijają Was kontuzje, nieżyczliwi ludzie i szczekająco-gryzące psy:) Najlepszego!

  • cze.cza

    2013 biegowo:
    Dni biegowych 250
    Dystans: 3,151.72km
    Czas: 319:02:14 g:m:s
    Śr. tempo: 06:04
    Śr. tętno: 152 uderzenia/min
    Wzrost wysokości: 25,026 m
    Kalorie: 213,341 C

    Życzę Wam, żeby 2014 r. był dużo lepszy niż ten, żeby nogi były silne, a serce zawsze pełne zapału do pracy i walki:) Nie tylko biegowo:) Dużo Wiary i Siły. Szczęśliwego Nowego Roku!:)

  • johnson.wp

    No Kamil, widać że nabierasz doświadczenia :) Pięknie!!

    Ale z Was stachanowcy, mój czas spędzony w butach jakiś oszczędny jest, a podałem wszystko, razem ze startami. Zadanie na jutro, pomocne w wyleczeniu kaca, podajcie jaką macie proporcję km treningu do łącznych km na docelowych startach (u mnie to też ciekawsze sportowo własne biegi terenowe), czyli współczynnik efektywności długodystansowej treningu. Po to chyba trenujemy, żeby potem sprawdzać się w boju, prawda? U mnie wyszło tak:
    2010: 1719/ 238
    2011: 1712/ 328
    2012: 1847/ 424
    2013: 1700/ 346
    Widać progres efektywności, a w 2013 miało być jeszcze 200km w startach ale był kolaps

    W 2014 r. wszystkiego najszybszego w bieganiu, w pracy jak najlepszego współczynnika zjedzonych kanapek do zarobionej kasy, a w życiu prywatnym to musicie się sami postarać :)

  • kamilmnch1

    Niech Was prowadzi do życiówek magia Pendolino! Radości każdego dnia oraz miłości i szacunku!

  • pict

    Ja przebiegłem w mijającym roku ok. 2600 km (trochę treningów nie mam zapisanych, więc może być lekko więcej). Nie mam dziś czasu na raport (bo muszę go ze SportsTracks wyciągnąć), ale pobiegałem sobie tradycyjnie trochę wokół miasta.
    Rob dzięki za link - właśnie zasysam ;-)
    Wszystkim życzę porządnej zabawy, dobrego picia i przyjemnego kacyka jutro ;-) A poza tym Do Siego Roku Panie i Panowie!

  • Gość: [podopieczny _bartek] *.centertel.pl

    No to mamy 2014!! Jesteś młody , wierzymy w Ciebie, nie sp.....l tego:)

  • kamilmnch1

    rano na komórce widziałem tylko drugie zdanie i myślałem, ze to o mnie :)))

  • kamilmnch1

    "Biegacze to zwykli ludzie. Nie biegają dla pieniędzy ani dla sławy, ale z czystej pasji. Większość ma normalne, etatowe prace, w których muszą zarabiać na chleb, a bieganie to po prostu coś, co kochają. Ultra maratończycy idą o krok dalej. Przygotowania do biegów na dystansach rzędu 160 km przy zwykłym ośmiogodzinnym dniu pracy, wymagają ogromnego poświęcenia i determinacji. Na coś takiego mogą sobie pozwolić tylko nieliczni, potrafiący wytrzymać presję kondycyjną i emocjonalną, której wymaga sport wyczynowy na takim poziomie. Bez samodyscypliny, która postawi cię na równe nogi przed świtem po to, byś niestrudzenie udeptywał kolejne kilometry, ta sztuka nie ma prawa się udać. Jeśli nie przepełnia cię najszczersza, prawdziwa pasja, to wszelkie próby są skazane na niepowodzenie." Dean Karnazes Ultra maratończyk

  • kamilmnch1

    plan startów już mam, bynajmniej na pierwszą połowę roku, cele wyznaczone, ambitne, kilka biegów na 5 km, półmaraton w Warszawie, maraton w Łodzi, dyszka w Bydgoszczy, mam chęć na Rzeźnika ale nie mam z kim, w sierpniu Chudy Wawrzyniec dłuższa trasa, później zadecyduję co jesienią, do zobaczenia na trasie!

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Miałem dziś nie biegać, ale coś mnie nosiło od rana, więc wybrałem się na noworoczny, spontaniczny trening; wprawdzie dystans z góry ustalony - dziś nie mogło być inaczej niż 14km na przywitanie młodego czternastego, ale w środku wyszedł mi spontaniczny kros - 9km po mojej górskiej pętli (17 podbiegów); jest wielka moc w nogach - ostatni kilometr krosu z 2 długimi podbiegami w tempie 4'03" na dużym luzie. To pewnie superkompensacja po falenicy, ale i tak pozytywny szok:) Z optymizmem czekam na weekendowe tempo:)
    connect.garmin.com/activity/422666459

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    Czas zacząć 2014 i wygrzebać się na bieganie.. Powinno być szybciej w krosie, ale jestem okrutnie słaba (temp., oskrzela, nie mówię..). Oby się udało.

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    Bart, pobiegłeś spontanicznie za mnie:)
    to zostanę pod kołdrą..

  • johnson.wp

    Czecza - dobra decyzja, i tak masz nadróbkę z 2013 :)

    Witajcie w Nowym Roku i jak napisał klasyk "Nie sp... tego" :)

  • pict

    Ja dziś tradycyjna połóweczka, która zmieniła się w 22km ;-) bardzo fajnie
    connect.garmin.com/activity/422689306
    i ob

  • pict

    Ja dziś tradycyjna połóweczka, która zmieniła się w 22km ;-) bardzo fajnie
    connect.garmin.com/activity/422689306
    i oby cały rok był tak udany jak dzisiejsze truchtanie

  • pict

    I jeszcze podsumowanie 2013, z tego co mam zapisane:
    2576 km
    228h 12min
    203 aktywności
    śr tempo 5:26 min/km
    śr puls 146
    śr dystans podczas treningu 13 km
    śr czas podczas treningu 1h 9min

  • kamilmnch1

    powinno się zakazać tak szybko biegać ;)
    w tym roku nie biegałem, zdziwieni? za to właśnie skończyłem ćwiczenia nazwę je za Bartkiem- stabilizujące, najbardziej wchodzą ćwiczenia z kołem, muszą wygonić tłuszcz z brzucha, bo jednak aż tyle nie potrzebuję; po tym jak w trakcie obecnej przerwy urlopowej pojąłem plany Danielsa (nie tego od whisky) od najbliższego poniedziałku wcielę jeden z nich w życie, oczywiście jeśli dobrze je zrozumiałem, ale to wyjdzie na zawodach, za maksymalny dystans przyjąłem 60 km, czas zacząć kolejny eksperyment na sobie!

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    nie no, wyszłam..
    tragicznie jest na tlenach.. patrzę na zegarek, tętno 150 i tempo pod 7'/km.. latem było 6:40 i 138-140. Nie wiem co z tym zrobić.. Chyba biegać więcej tlenu..

    Na początku tempa (ok. 1,5km) nie wytrzymałam, hiperwentylacja, poryczałam się, po chwili jakoś ułożyłam w głowie i dalej względnie poszło, choć ciężko.. Tempo słabe, średnio 5:30/km, niewiele szybciej niż moje TM (a w marzeniach na krosie ma być 5:08-5:35).
    connect.garmin.com/splits/422763017
    Ciekawa jestem niedzieli, obiektywnie z dołem i przeziębieniem nie daję sobie szans na zrobienie tempa.

  • kamilmnch1

    Dziś na kulturze Queen

  • cze.cza

    Dziś cały dzień Top na Trójce.. Pięknie:)

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    bez biegania i bez ćwiczeń - dziś tylko regeneracja:) miłego dnia

  • kamilmnch1

    jak to, nic a nic? świat staje na głowie... za to pobiegałem sobie w spokoju, spotkałem dwie sarny, jednego biegacza i boję się jutrzejszego treningu chociaż już raz go robiłem, to ma być pobudzenie przed niedzielną piątką
    connect.garmin.com/activity/423212166
    P.S. od dziś liczę na poprawę nawyków żywieniowych :)

  • kamilmnch1

    Dziś Drogi Johnson wkroczył a może i wbiegł w nową kategorię biegową, taką już ultra pełną gębą! Niech na skrzydłach wiecznej młodości wzniesie się do marzeń!

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Ooo Johnson, czy to oznacza, że skończyłeś 18tke?:))) Gratulacje w takim razie życzę Ci dalszych sukcesów i spełniania marzeń!:)
    Kamil, a co chcesz biegać jutro?

  • kamilmnch1

    1 km spacer + 3 km BS + 6 x 600 m + schłodzenie

  • kamilmnch1

    czyli nic strasznego ale od wieków nierobionego, tempo ok 04:15

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Kamil, nie rób tego, wbrew pozorom to jest mocny trening i za mało czasu do startu, zrób zamiast tego 8x200 w tempie startowym na piątkę to w niedziele będzie Cię nosić:)

  • kamilmnch1

    dzięki za radę ale wbrew pozorom się...posłucham :)
    łamać 21 minut na piątkę przełożyłem wczoraj na luty, w niedzielę będę biegł na 21"19, dotychczasowa życiówka to 21"47, a poniżej pozostałe założenia marzenia na pierwszą część roku, które możliwe, że pod wpływem wczoraj ustaliłem:
    data miejsce dystans cel tempo realizacja
    05.01 Myślęcinek 5 21"19 04:15
    02.02 Myślęcinek 5 20"59 04:12
    23.02 Myślęcinek 5 20"29 04:06
    23.03 Myślęcinek 5 19"59 04:00
    30.03 Warszawa 21,0975 01'34"59 04:30
    13.04 Łódź 42,195 03'29'59 04:58

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Fajny plan, ale niestety będziesz musiał szybko korygować, bo coś czuję, że 21 padnie w niedzielę:)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Też tak mi się wydaje.. czego Ci najmocniej życzę!:)


    Od rana w łóżku i wcale nie jest fajnie.

  • kamilmnch1

    przestańcie!

    a Czecza się nie słucha i stąd to łóżko, no chyba że to nie choroba a np kot który się rozpycha

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nie przestanę:)) Stać Ciebie!

    dostałam taką zj..kę, że zmądrzałam i słucham..
    trafiłeś:) kot jest, ale mieścimy się:)

  • pict

    Ja dziś 8km + 10x100/100 po wczorajszej WB. Od wczoraj próbuję się z dietą bezmięsną - zobaczymy, póki co nie mam zbyt wiele czasu na refleksje na ten temat i na zgłębianie wiedzy.
    Założyłem, że eksperyment ma trwać miesiąc- jeśli się spodoba, to przedłużę, jeśli nie wrócę do mięsa. Sam jestem ciekaw, jak to się zakończy.

  • kamilmnch1

    Pict, trzymam kciuki, mi się nie udało pierwsze podejście, w dodatku w święta odwiedziliśmy teściów a tam pyszne "domowe" wyroby :), całkowicie nie chcę go wykluczyć ale chociaż ograniczyć

  • kamilmnch1

    krótko i konkretnie tak jak bieg
    connect.garmin.com/activity/423731475

  • m_rob

    Ambitny plan Kamil 3mam kciuki, niech nóżka podaje jak trzeba w niedzielę. Myślę jednak, że będzie 21:25 i obym się mylił :-)

  • kamilmnch1

    wczoraj waga pokazywała 87,8 kg, dziś rano 86,8 kg, po biegu 85,7 kg czyli jestem obciążony balastem świąteczno- noworocznym, ciekawe ile w niedzielę na starcie postawię,
    Rob- obyś się nie mylił :)

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Dzisiaj "noga nie podawała"... Znowu męczarnia, pewnie nałożyła się falenica i noworoczny, spontaniczny kros. Rytmy na szczęście zrobiły swoje i już czuję się trochę lepiej, żwawiej:)
    connect.garmin.com/activity/423735217
    Kamil, ładne dwusetki, będzie dobrze w niedzielę, tylko nie obżeraj się:)

  • kamilmnch1

    wczoraj odwiedziłem kuzynkę oraz później jej rodziców chrzestnych, najadłem się ale nie obżarłem, choć było ciężko, żeby nie odrzucić wszystkich pyszności świata muszę najzwyczajniej ograniczyć porcje, mniej czasu spędzę na jedzeniu- szybciej dobiegnę do mety!
    właśnie skończyłem ćwiczenia (standard), jutro start na 5 km co ma być to będzie , może paw na mecie? pamiętając ostatnie zawody, to zapewne po pierwszych kilkudziesięciu metrach będę wiedział na co mnie stać!

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    nie zastanawiaj się na co Cię stać tylko leć 4km po 4'15", a potem zgaś światło, rzygaj na mecie i ciesz się z życiówki:) piątki tak trzeba biegać (a już szczególnie piątki w niedzielę), z pawiem na mecie:) to będzie oznaczało, że pobiegłeś na 101%:) żartowałem, nie da się pobiec na 101%, nie da się nawet pobiec na 100% możliwości, mózg nigdy na to nie pozwoli

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Znów pięknie w weekend i od razu lepiej się biega. Nogi nadal ciężkie, ale było już znacznie lepiej niż wczoraj i mam nadzieję, że zdążę z regeneracją na jutrzejsze tempo.
    Dzisiaj głównie spokojne rozbieganie po płaskim, ale na koniec 7 krótkich, szybkich, dynamicznych podbiegów. Takie krótkie podbiegi mocno pobudzają przed trudnym treningiem i są rewelacyjne na poprawę techniki i ekonomiki biegu (pod warunkiem, że się je prawidłowo wykonuje, tzn odbijamy się ze śródstopia, kolana wysoko i mocna praca rąk)
    connect.garmin.com/activity/424296347

  • kamilmnch1

    dobra, trzeba mieć fantazję i czym rzygać, jutro niczego mi nie zabraknie, pobiegnę z sercem :)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    No to miłego okłamywania Kamilu, że jest super i wcale nie chce Ci się rzygać:)) Pamiętaj, im szybciej pobiegniesz, tym krócej będzie trwała ta "przyjemność".
    Mocy!

  • kamilmnch1

    oficjalnie w Brzozie byłem 111/453 czas 44:13, dwanaście kobiet przede mną, 40-ty w kategorii, prawie podium ;)
    jutro będę walczył, niestety również z jakimś pod- przed- ziębieniem,

  • kamilmnch1

    sześć stopni, dopiero co przestało padać, więc czeka ściganie w błocie, Woodstock 2014

  • kamilmnch1

    na wadze 86,2 kg, w co mam się ubrać ;)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    skoro ma być Woodstock - tylko bielizna:)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    powodzenia Ultrasi i powodzenia Kamil! W błocie o rekordy będzie ciężko, ale dobrej zabawy na pewno nie zabraknie. Ja zatankowałem do pełna (dojadłem wczorajsze naleśniki), teraz czekam aż paliwo rozejdzie się po mięśniach i koło południa wychodzę

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Kamil, nie muszę chyba dodawać, że z niecierpliwością czekamy na Twoje opisy z dychy i z piątki + obowiązkowa dokumentacja fotograficzna:)

  • kamilmnch1

    posłuchałem się Ciebie i prawie organizatorzy wycofali mnie z biegu, jest nowa życiówka, czyli poniżej 21:47 ale o ile to się dowiecie z kolejnego odcinka

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gratuluję Kamilu, ładnie wyłączałeś światło przez ostatnią minutę:), czas znam:P i niecierpliwie czekam na foty z Woodstock:))
    no i wrażenia.. np. gdzie na mecie było śniadanie:)

  • pict

    Gratulacje! Ja nie potrafię biec "do wyrzygania" - wiem, że zawsze jeszcze coś tam mi zostaje niestety.
    Póki co raport z tygodnia. Był niezły, chociaż dzisiejszy cross przestawiłem na jutro i zamiast niego zrobiłem jedynie 12km w pierwszym zakresie (5:13 min/km). W sumie wyszło bardzo dobrze jeśli idzie o objętość, ale był to tydzień bez akcentu (tak wyszło...), jedynie ze sporą dawką siły i koordynacji. I za mało obwodowych ćwiczeń.
    Ilość: 6 Aktywności
    Dystans: 72.92 km
    Czas: 7:11:58 g:m:s
    Śr. prędkość: 10.1 km/h
    Śr. tętno: 140 uderzenia/min
    Kalorie: 5,264 C
    Śr. czas: 1:12:00 g:m:s
    Śr. wzrost wysokości: 58 m

Dodaj komentarz

© ocochodziwbiegu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci