Menu

ocochodziwbiegu

Drink, Sex and Run For Fun!Go hard or chlej in home!

Nowy sezon.

k2bell
Mija pierwszy, drugi, trzeci, kolejny sezon biegowy. Na podsumowania przyjdzie pora na koniec roku aby w okresie obżarstwa i pijaństwa, choć na chwilę wysilić szare komórki. Przeczytałem dziś, że myślenie o bieganiu= zero kalorii, a niemyślenie o bieganiu= zero kalorii. Nieprawda, mózg też czerpie energię, choć podczas biegania więcej spalamy. Nadszedł nowy sezon blogowy i stąd nowe miejsce jego zaokrętowania. Mam nadzieję, że powiększające się grono czytaczy będzie zadowolone!

Jak żyć Panie Trenerze?!

Jak żyć po kolejnym ukończonym maratonie. Ukończonym ale nie satysfakcjonującym sportowo.

meta ja

 

Lekcja umierania była i pozostaje w pamięci.

umieranie

Podopieczny był bezpieczny, miałem za wolne tempo, żeby go dogonić.

Bart

 

Oraz na mecie.

meta

 

Nie miałem ochoty na jakiekolwiek starty po powrocie z Amsterdamu. Pomógł mi w tym ponad tygodniowy pobyt na wędkarskiej wyprawie, podczas której dzień za dniem był podobny ale zgrzeszyłbym pisząc że nudny. Ranki zaczynaliśmy od śniadania. Policja obyczajowa miała by pole do popisu na kolejnych śniadaniach podczas których utrzymywał się we mnie poziom alkoholu dnia poprzedniego. Po nim wypływaliśmy łodziami w dwuosobowych zespołach w poszukiwaniu szczupaków i okoni (jak na lekarstwo). Późnym popołudniem powrót. Obiad po harcersku w wersji 30+. Po nim rozkładaliśmy karty zatapiając się w trzy, pięć, osiem i tysiącu przy suto zakrapianym stanowisku. Mała przerwa na świeżą rybkę na kolację i dalej do kart aż do przybicia gwoździa. Pierwszy raz o bardzo dawna udawało mi się wysypiać poza domem. Jednak alkohol też ma dobre strony. 

Szczupaczek

Na bieganie znalazłem czas w drugiej części pobytu. Aż raz. I tylko raz. wystarczyło. Bieganie to również niebieganie. Za to nadrobiłem kilka kilogramów wagi, jakby było mało to co noszę w sobie. Na szczęście dochodzę do siebie, liczę że na wiosnę osiągnę rozsądniejszą wagę. Może nie taką jak Podopieczny ale bliżej niż dalej.

Po powrocie ponownie wyruszyłem na ścieżki biegowy. Oznacza to, że roztrenowanie zajęło mi tydzień czasu. Jestem piękny i młody (niepotrzebne skreślić) i mam nadzieję, że tyle wystarczy. Że nie powrócą problemy z Achillesem oraz skaczącym brzuchem. Za namową Czeczy wbrew wcześniejszym zapewnieniom postanowiłem wystartować w ZBN w Bydgoszczy. Niestety mam za blisko na zawody, około cztery kaemy. Do tego pięć startu i cztery powrotu. K&Bellem by było nie skorzystać. Pierwszy w życiu start na piątkę i w związku z tym pierwsza życiówka. Klub Confuse a Cat (bez ltd ;p), msc 114, w kategorii 62, tempo 4:22 min/km. Czas netto 21:37. Ścigam się z Mistrzem Johnsonem o tytuł Oczkołamacza. Rozwiązanie pierwszego grudnia!

 

P.S. Akcja PiF PAF okazała się wystrzałowa o wektorze lotu przeciwnym do zamierzonego. Johnson najbliżej- 22sek, Ziggy więcej a ja najwięcej. 

Wiosna będzie nasza!!!

Komentarze (70)

Dodaj komentarz
  • podopieczny_bartek

    sprawdzam czy działa:)

  • podopieczny_bartek

    działa!:)

  • e.rakowska

    a tak?

  • e.rakowska

    czyli nie działa bez logowania na bloxie:)

    to idę na to, co Wy rano:) CY

  • cze.cza

    test2:)

  • cze.cza

    W ciągu ostatnich 10 sekund z twojego adresu został dodany komentarz. System nie pozwala na tak częste dodawanie komentarzy. Spróbuj ponownie za chwilę.

    :p

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    można już pisać komentarze bez logowania jak widać :)

  • Gość: [piotrekkropkakrawczyk] *.centertel.pl

    A Dziki dziś biegał jak szalony po tej pieprzonej Puszczy, tu rympał, tam rympał, ale pięknie, cudownie do wyrzygu, kochajmy się bracia i siostry, jestem świetny jak nie wiem co. Dziki

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    czy to rzeczywiście Dziki?

  • Gość: [czecza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Dziki. Poznałam po śladach. Dzik bez smyczy. Chyba bym się bała Dzika w lesie.

    no to tlen
    connect.garmin.com/activity/399903473

  • Gość: [czecza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Za tydzień o tej porze będzie wino, herbata z rumem i czas na inne grzechy.. i albo radość albo wkurzenie, że nie pobiegłam w granicach przyzwoitości..

    Waga okazała litość.. brzuch ma się lepiej, bo.. Człowiek mądry czyni tak jak mu żołądek dyktuje, a nie zachwyt oczu, dlatego wybiera to lub tamto:)
    Na razie działa..

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    tu zakończę prawdopodobnie rok:
    www.rowerowabrzoza.pl/index.php/regulamin/vi-bieg-sylwestrowy-brzoza-31122012r

    i życiówką na dychę?!

    piątka będzie w grudniu na ZBP ale czy złamię 21min?!

    więc muszę zmienić podejście do treningów które dopiero nabierają kształtu w głowie, czyli trening pod dychę a przy okazji poprawienie piątki

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Dziiiikiiii, jeeest, nareszcie!!!:)

  • Gość: [1.marsz] *.wroclaw.dialog.net.pl

    jaki ładny blog:)

  • pict

    To i ja się przywitam. (mało przejrzysty layoiut komentarzy, nawiasem mówiąc). Trawię czas na podtrzymujące treningi. Chcę sezon zakończyć 11.11 biegiem na 5300 - w zeszłym roku był to początek sezonu (po 2-3 tyg. ćwiczeń) i pobiegłem to z prędkością średnią 4:05 min/km, teraz mama nadzieję będzie lepiej. Poza tym planuję już grudzień i myślę o nadchodzącym sezonie - prawdopodobnie sam się zajmę trenowaniem siebie, korzystając z tego co mam zapisane (a mam wszystko od 2008 roku ;-) i tym czego się dowiedziałem o bieganiu i o sobie. Potraktować to zamierzam jako dodatkowy bodziec do treningów.

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    raz dwa trzy próba komentarzy...
    przejście na blox to zdecydowanie dobry pomysł chociaż znajdą sie tacy co powiedzą, że zamienił stryjek siekierkę (grupa TVN) na kijek (grupa AGORA)

    Ja też jeszcze podtrzymuję się do 11 listopada szybkimi bodźcami ale obawiam się, że w takim tłumie w Warszawie o szybkim (subiektywnie) bieganiu będzie można zapomnieć. Potem 2 tygodnie po prostu poodpoczywam od biegania.
    Bartek robiłeś/będziesz robił tą próbę wysiłkową? Ciekaw jestem Twojego wyniku.

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    Miło Was czytać, wygląd poprawię jak się poduczę się z języka css czy jakoś tak a właściwie nauczę bo go nie znam i korzystam z szablonu. Bartek każe mi więcej się roztrenowywać, ale wydaje mi się że tydzień ostrego picia bez biegania wystarczył. Ewentualnieten tydzień pobiegam na luzie. Ale nic mu nie mówcie

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    B. Miał, ma próbę wysiłkową w samochodzie

  • johnson.wp

    Kamil - ale masz nogi! Będą z Ciebie ludzie :) Ale najpierw zobaczymy czy masz oczko :) Witamy w klubie dezorientatorów :) (ciekaw jestem czy filtr spamowy przepuści to słowo)

  • johnson.wp

    Antyspam dał się zdezorientować :)

  • Gość: [piotrekkropkakrawczyk] *.centertel.pl

    A Dziki dziś wzorem Czeczy, tylko co to ma do rzeczy. Wolno i średnio długo, w dobrych czasach nazwałbym krótko i bez jaj. Czecza ma, Dziki nie. Tlen. Okoliczności przyrody bez znaczenia, trasa bez znaczenia, stan pacjenta ma znaczenie, muszę wywalić z pracy facetkę na której wiszą ważne projekty, za mało biegania żeby to ogarnąć, facetka się popsuła lub Dziki się rozregulował. Jak się nie ma Beztlena zostaje tlen. Dobranoc. Dziki

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    nadal nie wierzę, że tu ktoś oprócz tfurcuf zagląd ;)

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    nie jest to proste ale też nie od razu zbudowano Rzym, trochę pozmieniałem ale jeszcze długa droga przede mną aby stuningować blog

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Rob, podpowiedziałbyś, jak to pozmieniać, żeby było bardziej wyględne?
    Próby nie robiłem jeszcze, zrobię po 11.11, teraz też jeszcze walczę o mobilizację resztek formy na ostatni zryw sezonu; będzie tłok, ale mam plan, że wejdę w ostatniej chwili od przodu:)
    nadal trzyma mnie lekka euforia po niedzielnym treningu, mam nadzieję, że to się utrzyma i zaprocentuje w poniedziałek

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Pict, myślałeś o tym Dusselsorfie? super termin na życiówkę:) Pomyślcie Koleżanki i Koledzy, może jakaś większa ekipa tam się zjedzie...?:)

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    mniej więcej powoli dochodzę jak i gdzie zmieniać metodą prób i błędów trzcionkę i kolory i wielkość ale co do wstawiania grafiki itp tzw layout to jeszcze nie :)

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    Wczoraj był ten wieczór, gdy pół godziny przed północą przestawiałem kilkukrotnie budzik a nawet wyłączałem go ryzykując niewybiegnięcie rano z domu; jednak wstałem o piątej, wybiegłem minut trzydzieści i kolejny raz czuję, że było warto się zmobilizować!

    Czy Ty spełniłeś swój obowiązek względem duszy i ciała?!

    connect.garmin.com/activity/400557591

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    Johnson/Kamil dopisuję się do Waszej rywalizacji na 5 km :) Mój czas z parkrun w Warszawie 00:21:07 - ale dystans chyba niedomierzony bo nawet mój Garmin pokazał poniżej 5km.
    Kamil zgodnie z umową wybieram pakiet startowy na jeden z biegów w Choszczówce :-)
    A co do strony to spróbuję dzisiaj ogarnąć jak wygląda blox od strony administracyjnej. Póki co zainstaluj sobie Firebug - taki darmowy dodatek do mozilli. Bardzo pomocne narzędzie.
    rob

  • pict

    @podopieczny - myślałem, ale jak zobaczyłem jak daleko trzeba jechać to mi się odechciało (weź pod uwagę, że Lublin jest na wschodzie ;-) Brałem pod uwagę również Talin, gdzie trasa i termin wydają się w porządku. Sam jeszcze nie wiem.
    Póki co jako samozwańczy self-trenejro mam pytanie. W piątek chcę zrobić akcent przed poniedziałkowym biegiem na 5300m. Myślałem o 6km (4:00), ale może to za dużo i lepiej zrobić np. 2x2km po 3:50-40 (tym bardziej, że chcę mniej więcej 3:50 pobiec)? Co byście polecili?

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    Ja bym polecał bieganie w tempie docelowym np 3km tempa po 3:50 + dwusetkix5, ale piątek to moim zdaniem za późno; czw albo najlepiej dzisiaj

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    spełniłem. o 6 rano, ale po 1000 przejechanych km i kilku godzinach snu lekko się nie biegło; tętno też jakieś od czapy więc nawet nie wklejam linka:)

  • Gość: [czecza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    za mało tu wina

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    blog można edytować w css którego nie znam ale na chłopski rozum pozmieniałem niektóre kolory i czcionki, najbardziej zależało by nam na rozbudowaniu funkcji ale jeszcze musimy któregoś dnia przy winie rozważyć projekty na kolegium redakcyjnym

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    Czecza, nie ma wina ale chyba dziś będzie jak się ruszę do sklepu

  • piotrek.krawczyk

    A Dziki nadaje się najwyżej do ping ponga. Lepsze niż nic. Dziki

  • cze.cza

    Kamil, dla Ciebie :), u mnie jeszcze 5 dni do wina:) zwanego BeeN:))
    Jeśli nie pozabijamy się:)

    najpierw nie wiedzieć czemu bałam się wyjść, serducho waliło, hipochondria powiedziała, że zanim padnę przed bieganiem, zmierzę tętno, 45:) connect.garmin.com/activity/400695041

    ale po tym dostałam między oczy od A. i bieganie spieprzyłam.

  • cze.cza

    Dziki, do pingponga nawet się nie nadaję, ciesz się.

  • cze.cza

    Kamil, ile jest asfaltu, ile ścieżki na ZBN w B? Zdjęcia są pół na pół:)

  • cze.cza

    Mam nadzieję, ze A. tego nie czyta:), ale po tym, co dziś pobiegła, trzeba się sprężyć na BN nr 1:))) Ufff, nabiega życiówkę:)
    Jeśli będę wkurzona tak jak dziś do 5 km dobiegnę na emocjach, na Waszyngtona są kibice, już tylko pół, za chwilę kolejne porachunki ze Świętojańską, której szczerze nie lubię, mogę stracić 15 s, w dół, bulwar, jeden podbieg, zakręt i 400m w trupa..

    Nie mogę się doczekać pizzy z medali GPX:)

  • cze.cza

    dobra. dla porządku:

    wczoraj tlen po lesie, trochę wydm, zdjęć i telefonów:
    connect.garmin.com/activity/400177677

    dziś E i jedno powtórzenie meritum, po czym zbiesiłam garmina:)
    connect.garmin.com/activity/400749092

    więc raz jeszcze danie główne: 10x (200m po 4:35/200m truchtu, 400m po 4:45/1'stacjonarnie)+E
    connect.garmin.com/activity/400762673

    nosiło mnie, rwałam tempo, nie tak to powinno być:(

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    rano ćwiczyłem, bo co miałem robić jak nie było biegania

    jeszcze nie ustaliłem gdzie wystartuję w maratonie na wiosnę ale prawdopodobnie w Warszawie orlen

    Rob, zatem mamy ustalone- Choszczówka, oby Dziki nie odwołał

    w przyszłym roku będę na dwóch koncertach, zgadniecie choć jeden?

  • Gość: [rob] *.dynamic.chello.pl

    a ja dzisiaj.. a jakże :) interwały.. Ustawiłem w garminie trening interwałowy+rozgrzewka i schłodzenie i dopiero jak zacząłem to zorientowałem się, że mam podgląd jedynie na czas i dystans poszczególnych powtórzeń. Szybka decyzja, że biegnę na wyczucie i to był strzał w 10. Jestem zaskoczony powtarzalnością z jaką udało mi się wykonać ten trening. To zdecydowanie dobry prognostyk przed poniedziałkiem.
    connect.garmin.com/activity/401106875
    rob

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    RoboRun!

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    Dziki będzie Choszczówka? W jednym z konkursów kolega wybrał jako nagrodę pakiet!

  • cze.cza

    Rob, ależ Ci wyszło! No no no:)))

    Kamil, Deep Purple:)

    Rano, po tradycyjnym przemieleniu głowy, dotlenienie connect.garmin.com/activity/400954189, pierwszy km wolniejszy, bo na telefonie;-), tylko 40', nogi chciały szybciej, za karę wróciły wcześniej..

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    pudło

  • kamilmnch1

    Spodek Deep Purple już zaliczone ze trzy lata temu :)

  • Gość: [rob] *.dynamic.chello.pl

    Depeche Mode 24.02 w Łodzi ?

  • cze.cza

    Właśnie Depesze padli na FB?

  • cze.cza

    Weekend, Polo Cocta, Feel, co tam jeszcze..

    Nie wiedziałam, że koncerty się zalicza:)))

  • cze.cza

    Iron Maiden!

  • cze.cza

    Yes:)

  • cze.cza

    z innej beczki.
    Wzruś dnia.
    www.youtube.com/watch?v=IAYR1bnouVY&feature=youtu.be
    :)

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    o Yes to się dzisiaj dowiedziałem, ale jeszcze nie wiem z którym wokalistą przyjadą, więc póki co też odpada

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    connect.garmin.com/activity/401307504

    nadal w tym tygodniu biegam "swobodne" dyszki, od przyszłego tygodnia wprowadzę ponownie podbiegi, później interwały, przygotowuję się do dwóch startów w tym roku, w dodatku podczas jednego z nich będę ścigał się ramię w ramię z kolegą

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    O mały włos zakończyłbym dziś sezon o 3 dni za wcześnie, jakaś wariatka puszczała luzem malutkiego dzieciaka między drzewami, w najciemniejszym miejscu w parku po zmroku i oczywiście młody wyleciał mi zza drzewa prosto pod nogi, przypieprzyłem w kamień i skręciłem prawą stopę; na razie nie puchnie na szczęście, ale boli; mam nadzieję, że do poniedziałku będzie ok
    Skąd się bierze wkoło tyle idiotów???

  • cze.cza

    Rozmnażają się.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    pytanie po co...

  • cze.cza

    Żeby straszyć ludzi zza drzew i podkładać im nogi. Przecież wiesz.

  • kamilmnch1

    nie samym bieganiem człowiek żyje
    festiwal.mozg.pl/index.php?lang=pl

    wczoraj
    www.mmw.net/index.php/tour
    a dziś reszta

  • kamilmnch1

    jeszcze ciągnę winko i jest dobrze :)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    na zdrowie - ja jeszcze dziś delikatnie, mała lampeczka, a od poniedziałku po południu ruszam "w miasto", tzn zaczynam roztrenowanie!!!!:)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Zdrówko!:))))

  • kamilmnch1

    ale mam dziś nastrój, zazdrościcie :)

  • cze.cza

    no żesz nie piję, nie palę, nie używam.. oczywiście że zazdroszczę. Do poniedziałku:))))

  • cze.cza

    Co wy dziś z koncertami? Ania też coś tam

  • kamilmnch1

    dont't stop me now!

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Johnson, jak tam nad Warta?

  • pict

    @podopieczny - I ja to samo. Od poniedziałku roztrenowanie. 3 lub (jeśli dam radę) 4 tygodnie. Tylko brzuszki i basen z synem. Bieganie - gdyby bardzo mi się chciało ;-) 2-3kg do góry. Od 1 lub 8 grudnia trening. Od 1 stycznia dwa miesiące eksperymentu z dietą wegetariańską - trochę z powodów etycznych, trochę dlatego, że wszelkie wędliny i mięso są obrzydliwe ostatnimi czasy i średnio mi wchodzą. I do dziś nie wiem jaki będzie mój docelowy start - coś czuję, że skończy się to MW2014 roku, co może być najrozsądniejszym wyjściem + klasycznym maratonem w Grecji w listopadzie 2014.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Ja jednak spróbuję na wiosnę, coś czuję, że wtedy jestem w lepszej formie niż jesienią, no i aparat ruchu nie jest tak bardzo wymęczony jak po całym sezonie na jesieni...
    Plan mam podobny - min 4 tyg, przy czym 2-3 razy w tyg. 30-40' lekki truchcik + brzuszki, grzbiety i pompki; jak dam radę czasowo, to krioterapia
    Pewnie też złapię kilka kg, ale liczę, że szybko stracę w Choszczówce i falenicy...:)

Dodaj komentarz

© ocochodziwbiegu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci