Menu

ocochodziwbiegu

Drink, Sex and Run For Fun!Go hard or chlej in home!

BMW czy BMI?

k2bell

Dwadzieścia pięć przecinek siedem, dokładnie tyle wynosi mój aktualny wskaźnik BMI. Czy to dużo, czy za dużo, czy w sam raz. To zależy ode mnie. Aktualnie nie jest akceptowalny, dlatego będę się z nim rozstawał. Pierwsze próby i kolejne już nie raz były podejmowane. Ostatnia akcja to pojedynek z Robem, sromotnie przegrany. Choszczówka wybrana jako nagroda, w dodatku wartością dodaną u Ciebie jest mniejsza startowa! Debiut w maratonie w ubiegłym roku to był ruch osiemdziesięciu czterech i pół kilogramów rozruszanych na złamanie czwórki. Zima została potraktowana nie ulgowo ale patrząc na efekty również nie rozwijająco w sposób który mogła by przynieść. Nadal zachowuję się jak dawniej, nagradzam jak opiekun psa w jednej osobie jedzeniem, za dobrze wykonany trening, zawody. Zapewne umiaru brak. Postanowienie na nadchodzącą zimę- oszukać przeznaczenie i przywitać wiosnę z wynikiem osiemdziesiąt z malutkim haczykiem choć najchętniej pewnie by zadowoliła siódemka z przodu, tyle że wtedy musiałbym łamać trójkę w maratonie a chyba jeszcze nie chcę ;) Im częściej skupiam się na obserwacji organizmu przez pryzmat poszczególnych członków w oderwaniu i bez związku z całością; dostrzegam procesy w nim zachodzące, które niekiedy niepokoją. Nie dlatego, że dzieje się coś niewłaściwego, raczej z powodu nieznajomości swego ciała i niepewności co do norm które powinny w nim być wpisane. Odkryłem, ze chodzę z wciągniętym brzuchem. Podświadomie starając się ukryć moje wielbłądzie zapasy.Wiem, że potrzebuję ich na ultra, również mam świadomość, że nie są konieczne, mogę na bieżąco dostarczać energię podczas biegu, to tylko kwestia wytrenowania oraz poznania. Może jednak nie wciągam go ale wyprostowana sylwetka to wymusza. Wracając z rybobrania obejrzałem Lot z Denzelem, nie od początku ale do końca. Dopiero kiedy główny bohater uświadomił sobie i głośno powiedział publicznie o swojej chorobie, nabrał siły do walki z nią. 

Drodzy biegacze! 

Mam nadwagę!

Czas zmienić nawyki żywieniowe (który raz?), zaangażować więcej mięśni w rozwój fizyczny, który przełoży się na zmniejszenie dystansu do wyznaczonych celów. Podobnie jak Tomek Ś. który już rozpoczął swoja akcję, podobnie jak Pict, który ma zamiar, ja również chcę być z wielu powodów choć przez kilka tygodniu a może i dłużej jak królik i jak królik wyciągnięty z kapelusza mają być moje wiosenne wyniki! Z menu znikną czekoladowe i mięsne marchwiożarły, kapustożujce, wielożołądkowce. 

Rusza kolorowa kampania!

Biała od kalafiora, pomarańczowa od marchewki, podlana czerwienią pomidora i papryki. Latające liście sałaty zabarwione ćwikłą i pesto. Strączkowe dadzą nadzieję, na przejście z uśmiechem tego okresu. Będzie prosto ale różnorodnie z wyrazistym smakiem. Zostaną jaja i ryby. Reszta tylko na zdjęciach.

Dojdzie piąty dzień biegania, choć objętość będzie zbliżona to tej z ostatnich tygodni, czyli max siedem pięć. Jeśli warunki pogodowe pozwolą, to raz na tydzień potruchtam w rękawiczkach nożnych. Nadal utrzymam w tygodniowym rytmie brzuszki,pompki, grzbiety i hantle. Jeśli alkohol to tylko raz a dobrze od czasu do czasu zamiast sączenia co dnia. 

Co to będzie, co to będzie...

 

Najbliższy ostry start 01.12.2013

 

P.S. Wszystkim startującym jutro, darz bar! (po)

P.S.S. Johnson, Warta była warta?

P.S.S.S. W nadchodzącym tygodniu nawiedzę Sfinxa, Sexa, Sfx a no tak!

P.S.S.S.S. Festiwal w mózgu był mniej więcej taki:

Mózg

Komentarze (134)

Dodaj komentarz
  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Już po rozruchu. Mięśnie nabite i gotowe do ostatniego startu sezonu. Zaczynamy odliczanie do godziny 11:11, kto jeszcze jutro startuje?
    connect.garmin.com/activity/402272929

  • cze.cza

    Mua.
    Gd o 15.

  • Gość: [rob] *.dynamic.chello.pl

    of course i ja :-) u mnie plan prosty- życiówka :-) znaczy musi być poniżej 45 minut
    rob

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Rob witam w klubie, mam równie prosty plan na jutro-życiowka na płaskiej trasie, bo do tej z Krynicy raczej sie nie zblize... Szykuje sie powtórka z ubiegłego roku, czyli wiatr w twarz na pierwszej piątce.
    Pozostaje liczyć, ze jestem silniejszy niż rok temu i nie rozsypie sie po nawrocie jak domek z kart... Bedzie sie działo!!!:)

  • Gość: [rob] *.dynamic.chello.pl

    Bartek, ma być wschodni wiatr +/- 2-3 m/s więc niestety boczno czołowy wiatr na drugiej połówce. Temperatura optymalna 8 st bez deszczu.rob

  • kamilmnch1

    to może i ja jutro wystartuję ;) zapisałem się na taki niepodległościowy lajcik 1,5 km ale to będzie w ramach spaceru poobiedniego, dziś nie biegałem i może i dobrze, wyszedł drugi tydzień roztrenowania, a od jutra ruszą przygotowania do piątki na pierwszego grudnia!

  • kamilmnch1

    Ilość:
    3 Aktywności
    Dystans:
    36.92 km
    Czas:
    3:39:49 g:m:s
    Wzrost wysokości:
    123 m
    Śr. prędkość:
    10.1 km/h
    Kalorie:
    3,295 C
    Średni dystans:
    11.74 km
    Maks. dystans:
    13.45 km

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Kamil, daj sobie jeszcze tydzień luzu, tzn przynajmniej nie trenuj tylko biegaj I zakres

  • cze.cza

    Rozruch, tj. krew,pot i łzy. Właściwie a)łzy, b)pot i c)siniak będzie..
    a) bo tak:))
    b) bo ciepło
    c) bo wpadł na mnie / piszczel uroczy owczarek niemiecki, posłusznie wbiegając zza zakrętu, zawołany przez pana/panią. Nie jego wina..

  • kamilmnch1

    od kiedy podopieczny doradza swojemu opiekunowi ;)
    nikomu nie powiem ;p

    masz rację, jeszcze potruchtam tak na luzie z tym, że jutro więcej niż zazwyczaj czyli jakaś leśna pętelka z górkami, ale max 20 km (resztę pokonam na rękach, gdybym się zgubił)

  • cze.cza

    Kamil, 20 km na roztrenowaniu?

  • pict

    Ponieważ biegnę tylko nieatestowane 5,3km odpuściłem dziś rozruch. We czwartek zrobiłem 2km + 2km (3:44) + 2km. W piątek 30min luźne. Sobota i niedziela odpoczynek. Jutro biegnę. Co do alkoholu też zamierzam ograniczać, ale nie wiem czy aż tak - lubię swoje "night cup" chociaż doskonale wiem, że nawet po małym piwie wysypiam się dużo gorzej. Ale trzeba się czymś odurzać przecież.
    Zapraszam 11 maja do Lublina. Trasa może nie jest idealna na życiówki, ale maraton pierwsza klasa. Na wiosnę również chciałbym pobiec coś szybko - ale chyba ograniczę się do swojego ulubionego dystansu czyli połówki (a Lbn wolno z Dzikim ;-)
    No i jeszcze w temacie koncertów. Trzeba dużo kasy zbierać na 2014 roku. Nie dość, że Sabbaci, to miesiąc wcześniej w Łodzi niejaki Peter Gabriel wystąpi. Muszę tam być.

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    Pict, jeszcze nie wiesz bo odszedłeś z fb ale jadę i na Gabriela oraz wcześniej na King Crimson Project :)

    Co do 20 km to jeśli tyle będzie to też dobrze, moje fantazje :)

  • kamilmnch1

    Bart znalazł naszego zaginionego kompana:
    www.youtube.com/watch?v=QO2VSdncp1o&list=UUte57iiJGIoDn4qBKSsWWJA

    czasem zagląda na blog ale nie zna polskiego i dlatego nie zostawia komentarzy, tylko je czyta na głos i zanosi do wróża Dawida, który mu je tłumaczy

    www.youtube.com/watch?v=XW-8RH2gbNo

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Google translator tłumaczy:))

  • cze.cza

    Jeny.. jutro dycha.. Ja i dycha.
    Tu miejsce na wiązankę.. Maraton dalej wydaje mi się subiektywnie łatwiejszy i przyjemniejszy.. Tu nie ma nic miłego..Odliczanie do końca.

    Jest walka z tym, czy jeszcze da się wytrzymać z łamiącym bólem wątroby czy nie, czy tętno 180 (u mnie) to już porzyganie się czy nie, czy i jak bardzo można siebie oszukiwać , ile można wyciągnąć na mecie.

    Niech mi ktoś powie dlaczego więc uparłam się, żeby poprawiać wiosną dychę, iść w coś zupełnie nieznanego, niewygodnego, a nie klepnąć miły maraton? Ja i dycha.. dobre.

    Oczywiście, mam temperaturę.. Jak przed połową trudniejszego biegania..
    Nie czuję na życiówkę, ale chciałabym pobiec przyzwoicie.. tętno prawdę powie.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Małe przypomnienie biegu z 2012 i pięknej techniki Mariusza:
    vimeo.com/channels/maratonypolskie/53277841

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    do startu, gotowi....go, go, go!!!!!!!!!

  • cze.cza

    No to go!

  • cze.cza

    Hej przygodo!

  • Gość: [Rob] *.centertel.pl

    Ja już na starcie. Pogoda wyborna. Powodzenia!!!

  • pict

    Pobodzenia! Ja biegnę jakoś po 13stej, więc jeszcze leżakuję ;-)

  • kamilmnch1

    Będę za Was trzymał kciuki! Proszę o szybkie wyniki!
    Jednak dziś nie biegałem, wczorajszy wieczór był przepyszny, poranek rozkoszny :)

  • Gość: [rob] *.centertel.pl

    44:44:06 trzeba mieć marzenia by móc je realizować!!!!!!!!!!!
    Juhuuuuuuu. Życiówka poprawiona o 53 sekundy
    rob

  • Gość: [Rob] *.dynamic.chello.pl

    Oficjalny wynik 44:42 :-)

  • kamilmnch1

    Rob super wynik!
    Czekam na zawody w których będziemy się ramię w ramie ścigać, bo wtedy z pewnością jeszcze bardziej mnie odstawisz!

  • Gość: [rob] *.dynamic.chello.pl

    eeee tam. Twoja życiówka na 10km taka sama a w maratonie jak byś pobiegł na 4:40 a nie 4:30 to też byś mnie odsadził o 10 minut. Ale nie ukrywam, że jestem bardzo szczęśliwy bo przed startem zakładałem 44:42 i taktykę zrealizowałem w 100%.
    Nie wiem tylko co z Bartkiem bo nie ma jego nazwiska w oficjalnych wynikach :(
    rob

  • kamilmnch1

    Bartek...sam napisze zapewne...Nie ma powodów do zmartwień- żyje i pewnie teraz pije wino.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Ok, już na spokojnie, emocje opadły a ja jestem już w połowie Barone Ricasoli Castello di Brolio 2008 (genialne winko, odkrycie sezonu...)
    Przede wszystkim serdeczne gratulacje dla życiówkowiczów Rob, Ziggy, Tomik - nie wiem, kto jeszcze biegł, ale sporo tych życiówek i udanych biegów (Beztlen i Jurek poniżej 37'), warunki dziś były genialne, wiatr nie za silny, temperatura idealna itd.
    Zawaliłem ten bieg chyba już przed startem, ustawiłem sobie w głowie cel chyba jednak zbyt ambitny, a potem nie potrafiłem tego zweryfikować (kłania się brak doświadczenia i mało startów w tym sezonie na 10km - trzy na cały sezon to niewiele).
    Od początku biegło mi się źle i czułem, że będzie ciężko utrzymać założone tempo, ale chciałem bardzo powalczyć; po 3 km zaczęły się jakieś problemy oddechowe, a właściwie nasiliły się (cały czas to samo, co zaczęło się jeszcze przed maratonem), na piątym km tempo spadło do 3:46 i zamiast kontynuować spokojnie po 3:50 (co i tak dałoby mi rewelacyjny czas w okolicach 37:30) stanąłem po minięciu półmetka i zszedłem z trasy, nie wiem dlaczego, wypieram to, chcę o tym jak najszybciej zapomnieć; kończę sezon, od jutra roztrenowanie i czas na przemyślenia, za tydzień może wrzucę jakieś podsumowanie na chłodno, bo było przecież sporo pozytywnych elementów; miało być mocne zakończenie sezonu, a jest porażka, ale z doświadczenia wiem, że one motywują mnie do jeszcze cięższej pracy:)
    A dziś było tak:
    connect.garmin.com/activity/402873509

  • kamilmnch1

    z chęcią bym na wiosnę zrobił taki wynik na piątkę :) a winko zrobił z Tobą w grudniu ;)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    może być grudzień:)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    no jak tam Czecza?

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    To zdradzę tylko, że Czecza pokonała dzisiaj Premiera Tuska!!! Gratulacje:) czekamy na relację:)

  • Gość: [Beztlen] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Tomik, Zbychu, Rob - wielkie gratulacje! Bartek jak rasowy skoczek wzwyż opuścił 2:29 (37:30) i przeniósł ostatnią próbę na 2:31 (36:40). Zaryzykował i się nie udało - to jest cena atakowania najwyższych celów - brawo Bartek:). Ja przy okazji zaliczyłem 2:31, która to była próba to jeszcze zobaczymy.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Tomek, super porównanie, poprawiłeś mi humor, dzięki:)

  • Gość: [rob] *.dynamic.chello.pl

    Kurcze Tomek nie wiedzialem, że biegłeś. Ja za to dzisiaj jak dobrze naoliwiona niemiecka maszyna. Pierwszą połówkę wiosłem się na plecach B&B- czasem z boku, czasem z przodu czasem nieznacznie z tyłu ale krok w krok. Na 5km miałem 22 sek nadróbki nad 45 minutami, po drugim podbiegu 16. Jak minąłem tabliczkę 9km to wiedziałem, że mojej upragnionej życiówki nie wypuszczę z rąk :-) dzisiejszy sukces również uczciłem razem z uroczą małżonką lampka wina. Teraz 3 tygodnie zabawy (roweru, basenu trochę kompletnie nie planowanego biegania) a 1 grudnia rozpoczynam projekt maraton wiosenny 2014. Dzisiaj najbliżej mi do Paryża 5 kwietnia ale 100% decyzji jeszcze nie podjąlem. W przyszłym roku na wiosnę zmieniam kategorię wiekową i chciałbym to uczcić w wyjątkowy sposób a Paryż wydaje się być na taką okazję wymarzony :-)
    Jeszcze raz wielkie gratulacje dla wszystkich dziś biegnących. Dziś wszyscy jesteśmy zwycięzcami- wszak mamy Niepodległą.

  • kamilmnch1

    Beztlen, Ty masz łatwiej, bo nie potrzebujesz tlenu podczas biegu, cyborgu jeden ;p

    Kiedyś zauważyłem, że przed startami tworzymy sobie ogromną presję, ma nas motywować, choć czasem spala nas. Co się wielkiego stanie jeśli spróbujemy zaatakować "kosmiczny" wynik i znajdziemy się w sytuacji np Bartka z dzisiaj?! Nabierzemy doświadczenia oraz ogromnego apetytu na kolejny atak na niespełnione! Przypomina mi się Maciej Berbeka, który ponownie po wielu latach atakował Broad Peak, niestety z tragicznym finałem ale ciągnęło go do niezdobytego jak do miodu niedźwiedzia.

    Obiło mi się o uszy jak to BezO2 wygrał z Rootowskim i pewnie potwierdzi, że smakowite to było.

    Piję herbatkę rozgrzewającą bo weekend spędzony w Mózgu wyczerpał organizm i mam pierwsze oznaki osłabienia. Najwyżej jutro nie pobiegam. Przeżyję. Najpóźniej w czwartek ze Sfinxem!

  • kamilmnch1

    P.S. Nie wiem czy na dychę ale na 5 km tak

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Kamil, co tam masz w tej herbacie?:) ja dziś mam 1osobową degustację wina:) na zdrowie!!

  • cze.cza

    mission incomplete
    connect.garmin.com/activity/403059930

    nie chce mi się gadać.. Sorry Beztlen, trochę spieprzyłam.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Kamil, jakiś koleś podszywa się pod Ciebie na fejsie i mówi, że jest Reksiem, czy jakoś tam... boję się...

  • kamilmnch1

    co Ci nie pasuje?

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    to, że ktoś się pod Ciebie podszywa, nigdy nie zwracałeś się do mnie tak brutalnie

  • kamilmnch1

    i co, napisał, że szarpał by Ciebie jak Reksio szynkę?

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    tak właśnie napisał!!! chyba pójdę pobiegać, może teraz połamię 37'?

  • kamilmnch1

    to ja idę pobiec jakieś ultra, nie żartuję

  • Gość: [rob] *.dynamic.chello.pl

    Czecza nie ogarniał trochę.. Wydawało mi się, że chodziło Ci o złamanie 50 minut.To skąd ta złość?

  • kamilmnch1

    Rob, to jest kobieta ;)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    ultra herbatka z ultra prądem? Właśnie, co się dzieje z Johnsonem? Przejdziem wisłę, przejdziem wartę...itd., Johnson? Are U there?

  • kamilmnch1

    nie prowokuj bo zadzwonię do niego ;)

  • cze.cza

    K..wa 11 sekund. 47:33 oficjalnie, jak w zegarku (nie wiem dlaczego na garminconnect jest 34). To zresztą nieważne, nie ma życiówki.

    Cholernie umierałam z bólu jelit. Tętno niższe niż poprzednio, tak naprawdę jestem zadowolona z tego, że walczyłam, nie odpuściłam.
    Ale i tak chodzi o wynik, a nie czy nóżka, widoki, podbiegi czy inne krajobrazy..
    Nie ma życiówki, było ciężko.

    Śmiałam się: tu będę biec, na co A. tu będziesz umierać, i ch..a miała rację..tylko wynik nie taki.

    Nic, start w niedzielę. Nie chcę, ale nie odpuszczę:)

  • cze.cza

    Rob, 50' złamałam na zmiennym, 15.09 poprawiłam na 47':22", ale bez atestu.
    Dziś na ateście 47:33 oficjalnie, a że z Garmina mam mniej to nie mój fetysz.. Ania miała 10,13km..

  • kamilmnch1

    To jest blog dla twardzieli, co są wstanie pół litra obalić bez zmrużenia oka!

  • cze.cza

    btw. pierwszy raz widziałam tak otaśmowaną trasę, trzeba by wielkiego samozaparcia, by ją skracać o parę m lecąc po chodniku:))

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    sprowokowany haniebnie, właśnie zrobiłem 50 pompek, no, to teraz czuję, że wino zaczyna działać

  • cze.cza

    mam ouzo..

  • cze.cza

    Bart.. za jednym zamachem?

  • cze.cza

    Pompki.. nie wino:))

  • kamilmnch1

    Roba znaju Ty alkohol?

  • kamilmnch1

    ale mnie trzepie woda ;)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    za jednym, o to chodziło

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    mnie trzepnęły pompki w końcu, bo wino nie chciało...:)

  • cze.cza

    pompki po winie..

    z kim?:))))

  • kamilmnch1

    Czecza, z Tobą!

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    sam...

  • kamilmnch1

    z Zosią

  • cze.cza

    szybciej piszę niż biegam:)))

    Z kim ja się zadaję miało być?????

    sorry pompki po winie?:)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    pytanie, czyja to wina...

  • kamilmnch1

    jak to mówił mój polonista w LO- Wszystkiemu winne są kobiety, mamy to był błąd!

  • cze.cza

    nie no, takich absurdalnych pomysłów nie mam.. w-f po spożyciu?

  • cze.cza

    :))

  • cze.cza

    wina wina

  • cze.cza

    4:26 na pierwszym km.. Brawo dla tej pani.. :/

  • kamilmnch1

    pieprzony blog alkoholików

  • cze.cza

    i na biegach cyferki im się mylą:))

  • johnson.wp

    Jestem, przebieglim pół Warty i było wesoło, wstawiłem parę zdjęć i trasę www.facebook.com/events/204466126399613/214460468733512/?notif_t=like
    której kształt kontempluję, bowiem jest realizacją ideału :) Mały smuteczek jest oczywiście... Myślę o poprawce w połowie lutego, jak dzień wydłuży się do 10h. W pozostałych porach roku to pewnie nie uda się szanownego towarzystwa namówić, bo inne biegi kuszą :)
    Gratuluję życiówek i rzyciówek także :) W dobrych zawodach wzięliście udział :)
    Kamilu - warzywka dobre są, nie musisz tak się sprężać psychicznie :) Od paru miesięcy także stosuję różnokolorowość, nie mam talentu więc po prostu siekam w kawałki i zjadam, nowe smaki bardzo cieszą :)
    Teraz roztrenowanie, w ostatnich 4tyg 3 maratony i wynik testu jest taki, że przywodziciele wciąż nie nadają się na ultra. Trzeba je jakoś usprawnić, zapytam panią od jogi w środę co na to mądrość Wschodu.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Johnson widziałem zdjęcia, ultra nie dla mnie, ale rzeczywiście piękne okoliczności rodzimej przyrody:) wiosna znów będzie nasza;)

  • cze.cza

    Taaaa.. chyba dobrych.. przegrać po walce z samym sobą to nie wstyd.

    tylko mi głupio


    U Was była radość z bycia razem, odkrywania. Fajnie. Kiedyś tam dorosnę do tego:)

  • kamilmnch1

    Johnsona, Wartę obiegniemy razem, mam nadzieję, że się uda pobiec ponownie ramię w ramię, krok w krok. Wczoraj trochę odpadłem, chyba po pompkach, trzydzieści pięć sztuk, myślałem, że mnie tak mocno nie trzepnie...

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    no właśnie cze-cza. Te 11 sekund straciłaś właśnie na 1 km.
    rob

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    obudziłem się dziś na podwójnym kacu...

  • cze.cza

    Rob, mam co przemyśleć do niedzieli :)

  • cze.cza

    Bartek, łączę się w bólu, bynajmniej nie bazując na empatii, a empirycznym doświadczeniu.

  • cze.cza

    Po maratonie nic nie bolało, po 10 km czuję że się lekko zniszczyłam:(

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    no to jak się powiedziało A to trzeba było powiedzieć i B:

    SOYEZ PRET(E) A RELEVER CE DEFI AU CUR DE PARIS !

    Votre inscription la 38me édition du Schneider Electric Marathon de Paris qui aura lieu le 6 avril 2014 est validée :

    Nom : M*******
    Prénom : Robert
    Numéro de dossard : 20044

    :)

  • kamilmnch1

    Rob, podobno na ostatnich metrach biegu czeka szmpan. Mój znajomy startował w tym roku, jeśli chciałbyś zasięgnąć języka, to mogę Tobie podać kontakt.

    Nie miałem kaca, organizm szybko się zregenerował. Wysiłek podczas picia to super sprawa, szybszy efekt K.O ;)

  • cze.cza

    Rob! Życzę przeudanego C, a nawet radosnego D-dur!

    Liga podblogowa to jeszcze działa?

    www.iaaf.org/news/feature/work-rest-and-play-robert-heffernan
    Robert Heffernan, bohater powyższego rozbawił mnie na prasówce. "I love walking the 40km sessions".
    Beztlen, to dla mnie abstrackcja: 40 km rozchodzenia:) Serio tak się trenuje?

  • kamilmnch1

    "dusz człowiek" dziękuje, bardzo miłe słowa :) w dodatku czytane z samego rana sprawiły mi ogromna przyjemność :)
    Wojtku, dzięki dzięki dzięki bardzo :)))

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    Czecza liga podblogowa "technicznie" działa. Sam wpisałem swoje wyniki z 5/10/42 km. Zdaje się tylko, że nikt już do niej nie zagląda. Przypominam zatem link: www.liga-podblogowa.cba.pl

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    Rob, dziękuję. Adres pamiętam, zaglądałam, ale nie umiem znaleźć zakładki "maraton jesienny" :(

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    Kamil, trafne:)

  • Gość: [cze.cza] *.centertel.pl

    Biegowo naprawiam się w tlenie.
    Wczoraj ciężko i w nogach i w serduchu, rozbieganie niestety po asfalcie, ale fantastyczne spotkać z 30 tuptających osób! Będzie mi tego brakowało.
    connect.garmin.com/activity/403436703

    Dziś jakby trochę lepiej, po lesie, lżej. connect.garmin.com/activity/403641643

    Nie wiem, czy to, że dycha, czy to, że po maratonie bardzo mało ćwiczę siłowo, ale czwórki mocno dostały w poniedziałek i bolą.

  • k2bell

    już jest wstawiony link do ligi, niestety miało być zROBiona a nie chcą przejść wielkie litery, przepraszam Rob

  • kamilmnch1

    degustacja nalewki z czeremchy (nie po rolnictwie- google) rozpoczęta, kolega podarował

    jutro wracam do biegania, od spotkania z SFXem

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.internetdsl.tpnet.pl

    2gi dzien roztrenowania, 3ci dzien imprezowania... :) na zdrowie!

  • cze.cza

    Pobiegam za Was:))

    Niektórym dobrze.. sama tylko wodę na basenie piłam :))
    no i odrobinę wina dla równowagi

  • kamilmnch1

    Czecza, na Ciebie można liczyć :)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Mniej więcej tak to teraz będzie wyglądało:
    connect.garmin.com/activity/404012887
    i bez pulsomteru....

  • Gość: [podopieczny_bartek] 195.149.64.*

    ciekawe spostrzeżenie - Panie górą:)
    www.bieganie.pl/?show=1&cat=24&id=6004
    Jak tam wasze roztrenowania? mnie po tych kilku dniach zaczęło boleć dosłownie wszystko - cały człowiek:) To tak jakby "puściła" pełna mobilizacja organizmu i ujawniły się wszystkie mikrourazy - wrażenie niesamowite...

  • kamilmnch1

    po pierwsze primo- ciągle w zawodowym pędzie
    po drugie primo- wczoraj się opiłem i obżarłem, że aż wstyd
    po trzecie primo- biegałem wczoraj po tygodniu przerwy z SFinXem:
    connect.garmin.com/activity/404451089
    po czwarte primo- dziś piję a od jutra zabieram się do rzeźby, bo wyglądam jak bałwanek Bouli, nowy sezon czas zacząć!

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Po piąte primo - tez sie dzis z Toba napije.... Ktoś sie jeszcze przyłącza? :)
    Radzę
    Sie pospieszyć bo o 21 gra reprezentacja w kopanej, lepiej byc pijanym do tego czasu:)

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    raczej nieświadomym tego co się dzieje

  • piotrek.krawczyk

    A Dziki dziś nic. Jeżdżę Dacią Logan, wersja limitowana Arctic, 1,4 MPI, 2009 rok. Jestem pogromcą beemek. Dziki

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    A myślałem Piotrek, że Ty wszędzie biegasz, ew. od święta jedziesz rowerem:)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Myślałam, że na roztrenowaniu Bartek biega kółka w drugą stronę:) takie szaleństwo:))

    a) nie jem
    b) nie piję
    c) dycha za 2 dni

    Właściwie wszystko sprowadza się do c).
    to idę pobiegać :)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    jeśli nie jesz to z dychy nic nie będzie...
    Żebyś wiedziała że biegałem w drugą stronę...:)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Ja p....le! jak on pięknie biegnie!!! widać na zwolnieniach, jeszcze będę tak biegał;)))
    bieganie.pl/?show=1&cat=34&id=6007

  • cze.cza

    Oczywiście! :)
    Żartowałam. Faktycznie bez szaleństw, ale lepiej tak niż z bolącym brzuchem.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    www.bieganie.pl/?show=1&cat=34&id=5129

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    A jednak... Nic się nie stało!!! itd.
    Oco, zdrowia dużo życzę!!!

  • cze.cza

    tak to dziś connect.garmin.com/activity/404540071

    uciekam przed jednym dziadostwem, które zabiło Tatę
    zanim wyszłam otrzeźwiająca wiadomość drugiej strony

    H..o.

  • kamilmnch1

    Oco dużo zdrowia i schodzenia podeszw!

    kurcze przegapiłem tak zapewne emocjonujący mecz na rzecz rozrywkowego wieczoru i nocy z kolektywem ze studiów :)

    Czecza, nie rozumiem...

  • johnson.wp

    Czecza - jakie dziadostwo?
    Bartek - nie kręci Ci się w głowie od biegania w drugą stronę? :)
    Potwierdzam - Dziki jest straszny w swojej Dacii, siedziałem na miejscu obok kierowcy, mroziło...
    Roztrenowanie jeszcze nie boli :)

  • kamilmnch1

    po pierwsze secundo nie mam kaca
    po drugie secundo wymieniam prysznic
    po trzecie secundo w co ja się władowałem

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Johnson, kręci mi się:) w dodatku już pierwszy bieg roztrenowania mnie wkurzył, irytuje mnie wolne tempo, mam wrażenie, że biegam beznadziejnie technicznie, jak kaczka albo nie przymierzając Jeptoo (zwyciężczyni maratonu w NY) dlatego postanowiłem zrobić eksperyment, będę biegał wolne biegi w trakcie roztrenowania 3-4 razy w tygodniu po 40' ale w tempie 4'50"-4'45" (zresztą tak mi wychodzi z tabel)

  • johnson.wp

    Bartek - na technikę to ze mną nie wygrasz - mam styl zagłodzonego misia :) Przydałyby się płotki w hali

  • johnson.wp

    Plan na zimę za Fajką, tym razem kompletny bieganie.pl/?cat=19&id=1283&show=1

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Kamil, prysznic to efekt uboczny kolektywu?:)))

  • cze.cza

    Bartek, ciekawy eksperyment.

    Roztrenowanie to hardkor dla cierpliwości.

  • cze.cza

    Dziki fantastycznie jeździ, tylko trzeba mocno zamykać oczy.. nie rozumiem uwag..

  • cze.cza

    dziś.
    connect.garmin.com/activity/404712830
    chodzę jak zombie od czwartku, jak nie zasnę, nie jadę.

    Mama, dziadostwo reumatyczne, kierunek szpital, lekarz (dobry..) nie umie już pomóc.
    Mi się udaje uciekać.

  • cze.cza

    Johnson, jak po jodze?
    Moje zimówki:) Twoja propozycja jest piękna, ale dla mnie może za 100 lat.:))

    www.youtube.com/watch?v=6cK39DjfsHY
    www.youtube.com/watch?v=uI6m1xtj31c

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Takie roztrenowanie to ja rozumiem!!!! genialnie, równo, rytmicznie, technicznie, po prostu bajka i czysta radość biegania, rezygnuję z wleczonych wybiegań i przede wszystkim rezygnuję z pulsometra na wolnych treningach, pulsometr tylko na najważniejsze akcenty i na zawody.
    Od dzisiaj wolne wybiegania będą wyglądały tak (oczywiście w sezonie będą nieco dłuższe):
    connect.garmin.com/activity/404806467
    Niech żyją eksperymenty!!!

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    ciekawy punkt widzenia...
    bieganie.pl/?show=1&cat=10&id=5857

  • johnson.wp

    Reumatyzm to tajemnica dla wielu lekarzy, leczą objawowo, pewnie nieliczni są prawdziwymi specjalistami, szukałbym przyczyn stanów zapalnych w gronkowcach albo innych infekcjach przewlekłych, z mikrrobiologią cięzko się walczy jak nie masz fachowca od posiewów. U mojej mamy wiedzieli że gronkowiec ale nie potrafili wypędzić ze stawów i z serca, a inni "specjaliści" od swojej działki, lecz ignoranci w innych, równolegle szkodzili swoimi specyfikami. Nie ma mądrych profesorów od całego człowieka, każdy specjalizuje się w ewidentnych szczególikach, tak najłatwiej zrobić karierę

  • johnson.wp

    Wanda Panfil może mieć rację, to wybitny sportowiec, trzeba kontrolować i cieszyć się gdy okaże się, że są czyści. Kenijczycy, Etiopczycy muszą biegać dla chleba dla swojej biednej Afryki. Oglądałem "Miasto biegaczy" - przygnębiający dokument o pionierskich obozach pracy biegowej, na jednym z ujęć Haile Gebrselassie mignął jako VIP pośród ubranych na biało kelnerów...

  • johnson.wp

    Joga na razie nie zostawia zakwasów, jest lajtowo ale cierpliwie czekam na rozwój wypadków :) Pani ma pomyśleć o recepcie na przywodziciele

  • kamilmnch1

    zachciało mi się być złota rączką, pierwszy dzień za mną, jutro cd, może z rana pobiegam, żeby wróciła jasność umysłu...

    Dziki, Oco, niech będzie lepiej!

  • pict

    Nie biegam od poniedziałku, nawet mi z tym nieźle. Brzuszki robię, zaraz jadę na basen z J. Odpoczywam, czuję jak odpoczywam, jaki zmęczony byłem. Na razie jest ok. Myślę o celach, o tym kiedy będzie Choszczówka jako pierwszy start sezonu i o zimie.

  • kamilmnch1

    miałem rano pobiegać, odpuściłem karą za to jest przewiercona rura z ciepłą wodą i stan na skraju załamania nerwowego...

  • johnson.wp

    Kamil - primo: zakręć wodę, drugie primo: pomyśl o nowych kafelkach, wyjdzie jeszcze ładniej :) Też kiedyś wymieniałem wannę na prysznic :) Trzecie primo: czeka Cię jeszcze poziomowanie brodzika...

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    Czecza powodzenia! (Ewa właśnie atakuje 47' na dyche)
    Kamil jak Tobie sie uda z tym brodzikiem to bedzie co najmniej taki wyczyn jak złamanie 3h w maratonie:))
    Idę na trening roztrenowujacy:) b ciekawy

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    No jak tam Czecza?

  • Gość: [Marek] 195.136.222.*

    Widzę, że wiele osób tutaj zajmuje się biegami ;] ja też jakiś czas temu zacząłem biegać i nie żałuję, to jedna z lepszych rzeczy, które zacząłem robić w życiu. Wybiera się ktoś niedługo na maraton do Warszawy?

    Tymczasem jak ktoś chce, zapraszam na znajomek.com/kalkulator-bmi/

Dodaj komentarz

© ocochodziwbiegu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci