Menu

ocochodziwbiegu

Drink, Sex and Run For Fun!Go hard or chlej in home!

Alle K&Bell (czytaj Kibel)

k2bell

 http://www.youtube.com/watch?v=goq1MEzresg 

Sezon w liczbach: od początku tego roku do momentu rozpoczęcia roztrenowania przebiegłem 3 013 km. Średnie tempo to 12,3 km/h, przy średnim tętnie 152. Złożyło się na to 247 treningów, które łącznie zajęły mi 244h56min32sek. Spaliłem w tym czasie 192 968 kalorii. Strach pomyśleć jak bym wyglądał, gdyby nie bieganie... Gdyby chcieć doliczyć dystans przebiegnięty po zakończeniu poprzedniego roztrenowania, czyli cały grudzień 2012, to doszłoby jeszcze ok 200km. Miniony sezon, mimo nieosiągnięcia głównego celu, uważam jednak za udany dlatego, że poza celami, które sobie stawiamy (mam na myśli czas osiągnięty na konkretnych zawodach, na konkretnym dystansie) bardzo ważny jest cel nadrzędny, czyli poprawa formy, ciągły postęp i przechodzenie na wyższy poziom. Do tego potrzebna jest rzetelna praca na treningach, determinacja i oczywiście zdrowie, czyli unikanie przerw wywołanych chorobą lub kontuzją. Kontuzji udawało się unikać co udało się m.in. dzięki odkryciu sezonu jakim niewątpliwie jest fizjoterapeuta Maciek z Ortorehu, który dzielnie zmagał się najpierw z moimi dwójkami a potem z pozbijanymi na kamień łydkami. To niewiarygodne, co potrafią zrobić doświadczeni fizjoterapeuci z mięśniami, naprawdę polecam, bo to daje zupełnie inną jakość na treningach. Nie złamałem wprawdzie magicznej trójki w maratonie, ale jako się rzekło, sezon uznaję za udany również dlatego, że udało się osiągnąć kilka wartościowych wyników. Były bardzo dobre biegi w Choszczówce u Dzikiego i w Falenicy (najlepszy: 43'20"). Były 2 półmaratony poniżej 1:25. Oficjalny Półmaraton w Poznaniu (1:24:45) i nieoficjalna połówka podczas Maratonu Warszawskiego (1:24:15) pobiegnięta na dużym luzie. Były też 2 dziesiątki z dobrym czasem: upalny, lipcowy BPW (38'45") i rewelacyjna Życiowa Dycha w Krynicy (36'22"). Dobrze biegało mi się też piątki w pierwszej części sezonu, najlepsza w 18'10". Progres jest oczywisty i jeśli uda się utrzymać taki rozwój to nadchodzący sezon zapowiada się naprawdę optymistycznie. Optymistyczne są również wstępne wyniki testu wydolnościowego, który za namową Roba i Tomka czyli BezO2 zrobiłem w miniony czwartek, ale o tym w następnym odcinku (być może uda się dołączyć jakąś dokumentację fotograficzną z tego wydarzenia...;))

 K&Bell

Wiosna, lato, jesień, zima, wiosna, lato, jesień, zima, wiosna, lato, jesień, a niedługo przyjdzie zima. Stary przechodzi w nowy by stać się starym choć młodszym od starego starego.  Odwieczny cykl przyrody przytula plemię zdartych podeszw.

Czy jest sens stawiać kropkę po kilku miesiącach przed kolejnymi?

Co skłania do rozpisania drogi na odcinki czasowe?

Odpoczynek!

Złapanie oddechu!

Zmiana rytmu natury!

Jak przerwy podczas interwałów minął miesiąc roztrenowania, które nie miało ani planu ani przemyślanego kształtu, nawet mgliście zarysowanego. Pierwszy tydzień to wędkowanie i picie a po nim jedyny  ślad na odpotopowej ziemi oraz  startu na piątkę. Trzeci to trzy biegi, przecież wracałem do biegania, lecz magia liczb nie pozwoliła na więcej. Kolejny to spotkanie z Mistyfikatorem SFXem, który przeciągnął po koszalińskich górkach, co uświadomiło mi że udanie tracę formę i nabieram masę, a po odbyło się rytualne picie z klientem.  Aż wreszcie nadszedł mijający tydzień, który rzutem na Myślęcinek zakończył się liczbą trzy, w tym dzisiejszym biegiem jakże dla mnie szczęśliwym , przypomniał o korzeniach truchtania.

Lecz zanim to nastąpiło to miałem plany, łamanie dychy (42:30)- brak startu; połówka poniżej 01:41:59 miała być a jest z oficjalnych startów 01:45:12 (miałem zamiar jeszcze pobiec na jesieni); udało się ukończyć Chudego Wawrzyńca poniżej ośmiu godzin na dystansie 50+; rozważałem też bieg 7D ale uznałem, że Amsterdam będzie priorytetem no i kolegium wybijało to z głowy;  co do maratonu i Wielkiej Akcji PIF PAF to jeśli pamięć mnie nie myli zakończyła się w moim przypadku poprawieniem życiówki o niecałe pięć minut zamiast planowanych dwustu dziesięciu na ukończenie całego dystansu, zabrakło dobre dwa dwa.

Przydarzyła się przygoda z Panem Achillesem, co nie odciągnęło mnie od maratonu w Lublinie, ale na szczęście ta głupota nie miała dalszych poważnych konsekwencji.

 

Przede mną jeszcze kilka pytań i poszukiwanie odpowiedzi dokąd zaprowadzi mnie ścieżka biegowa i do jakiego celu. Będę ich szukał pod koniec roku kiedy udam się na urlop. Będę po kilku biegach z cyklu BPNZ (bez patrzenia na zegarek), które dają ogromną radość. Powoli planuje starty w przyszłym roku. Biorąc pod uwagę czas jakim dysponuję na bieganie, będę zmuszony jasno wyznaczyć priorytety i nie zbaczać z obranych ścieżek.

 

Ale o tym w kolejnym odcinku!

Komentarze (64)

Dodaj komentarz
  • kamilmnch1

    bardzo się cieszę z nowego sezonu, jak ze spotkania z Mikołajem

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Carem?

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    9. Półmaraton Warszawski - witamy na liście startowej!
    Twój numer startowy to: 2252
    Pakiet startowy możesz odebrać w biurze zawodów w dniach 28-29 marca 2014.
    Dalszych informacji na temat imprezy, planów treningowych i przygotowania do startu szukaj na naszej stronie: www.polmaratonwarszawski.pl

    Dziękujemy!
    Fundacja Maraton Warszawski

  • kamilmnch1

    też się zapisałem

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    ktoś jeszcze?

  • cze.cza

    :)

  • cze.cza

    ale numerka mi nie dali:(

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    za numerek trzeba zapłacić...:)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    80 zeta, niewiele za numerek...

  • cze.cza

    jak Ty wszystko wiesz..

    zapłaciłam:)

  • kamilmnch1

    80 zł za numerek to...;p

  • kamilmnch1

    www.youtube.com/watch?v=goq1MEzresg&oref=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3Dgoq1MEzresg&has_verified=1

    nie samym bieganiem człowiek żyje :)

  • cze.cza

    jeszcze ogląda jak one tak kręcą i kręcą.. :)

  • cze.cza

    spojrzałam w statystyki i złapałam się za głowę.. ale o tym, jak (w końcu) odpocznę.. 13 dni do Mikołajów i najgłupszego startu w sezonie.
    Nic nie tracę, wszystko mogę, a kosztuje to tylko zaciśnięcie ząbków gdzieś w środę/czwartek.. Jeden trening:)

    Dziś udało się popchnąć trening z dwójkami, a tydzień iście półmaratoński:)):
    jedno rozbieganie nie do końca w tlenie, 4x1 po 4:20 (jakiś kosmos.., co mi strzeliło do głowy..), i dzisiejsze 6x2km, tleny wyparowały..

    3 Aktywności
    Dystans: 36.72 km
    Czas: 3:37:24 g:m:s
    Śr. prędkość: 10.1 km/h

    do kawy, nieodmiennie mnie bawi: www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=b&nazwa=7

  • cze.cza

    ha!

    9. Półmaraton Warszawski - witamy na liście startowej!
    Twój numer startowy to: 2322
    Pakiet startowy możesz odebrać w biurze zawodów w dniach 28-29 marca 2014.
    Dalszych informacji na temat imprezy, planów treningowych i przygotowania do startu szukaj na naszej stronie: www.polmaratonwarszawski.pl

    Dziękujemy!
    Fundacja Maraton Warszawski

  • kamilmnch1

    9. Półmaraton Warszawski - witamy na liście startowej!
    Twój numer startowy to: 2326

  • cze.cza

    Yuhuu! Wszyscy mają numerki:)))

    Biegowo namacalnie - rano 90' przyjemnego tlenu
    connect.garmin.com/activity/408568118
    (posmutkałam się swoim bieganiem, statystykami, treningami, efektami itd.).

  • kamilmnch1

    jeden na termometrze, wyciągnąłem legginsy z szafy, oby sąsiedzi mnie rano nie przyuważyli ;P

    nie ma co się smucić!

  • cze.cza

    :) o 5-6 rano ludzie śpią i co najwyżej śnią o facetach w legginsach:))
    wczoraj rano trochę poprzymarzało, uważaj na poślizgowe kałuże:)

    Ponieważ bieganie x2 byłoby zupełną głupotą, a jeszcze jest pod nosem, wieczorem był z lenistwa basen. Pływaniem tych dziwnych ruchów nie nazwę, obrażę pływających.

    Smucić/wkurzać na swój antytalent biegowy vs trzaskane objętości, zwane chęcią do biegania. Może jednak Łódź.. maraton umiem przynajmniej biegać, jest przyjemny, połówkę z objętości zrobię, ale dychy nie ogarnę. No i jak dychę zimą? Krosy?
    Choć w tym roku w lutym wyszła ładnie..z niczego (roztrenowania, solidnie przećwiczonego, i rozbiegań). Ale skoro teraz nie poprawiłam.. grr.

  • kamilmnch1

    było bez legginsów

    connect.garmin.com/activity/408916887

    dzisiejsze bieganie uświadamia, że nadal powinienem biegać w systemie bpnz, podobne tempo jak w niedzielę, mimo braku kontroli, dżast laj dat, tak jak podaje rytm natury, najbliższe biegi własnie takie będą

    pierwszy ślad na śniegu zostawiony

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    Witajcie :)
    Powoli nadrabiam zaległości blogowe bo czas roztrenowania niestety zbiegł mi się ze wzmożoną aktywnością zawodową więc specjalnie nie odpocząłem (przynajmniej psychicznie).
    Patrzę tak na te Wasze cyferki i widzę, że u mnie na tym polu bladziutko :) Od stycznia 2025 km na nogach i 512 km na rowerze. Z drugiej strony to patrzę na to z optymizmem bo stosunkowo małym nakładem udało się osiągnąć wszystkie postawione sobie przed sezonem cele- logika wskazuje, że teraz wystarczy dokręcić śrubkę a wyniki powinny przyjść same :) ehh.. żeby to było takie proste... Miałem też w sierpniu nieplanowany blisko 3 tygodniowy rozbrat z bieganiem (urlop) i dwie tygodniowe przerwy spowodowane przeziębieniami. Poza tym udało się przejść przez ten rok na "zdrowych" nogach bez większych urazów.

    Natomiast wczoraj oficjalnie rozpocząłem przygotowania do wiosny 2014. Na razie z 2kg nadprogramową oponką ale za to pełen optymizmu. Zdecydowanie wolę zimowe przygotowania.
    Szkoda tylko, że nie przyjdzie nam porywalizować na trasie PMW 2014. Niestety tydzień po tym biegu mój najważniejszy start sezonu - 38 Schneider Electric Marathon de Paris. No ale może chociaż wspólne pasta party.

    Bartek, fajnie, że zrobiłeś badanie wydolnościowe :) bardzo jestem ciekaw Twoich wrażeń (moje są jak najbardziej pozytywne) no i samego wyniku.
    rob

  • cze.cza

    Mnie ciekawi jak to jest ze strefami i zakwaszeniem.

    Zimą biegałam to, co wolne szybciej, czyli 5:50-6:10/km zamiast dzisiejszych 6:30-6:50/km, czyli na tzw. samopoczucie i u mnie chyba nie tędy droga (choć tabelki mówią inaczej).

    Rob, biegasz inaczej w zimie? Jak? Przekładasz wyniki badań na zakresy?

  • Gość: [rob] *.ibdim.edu.pl

    czecza,
    a) - oczywiście, że od grudnia mój trening się zmieni
    b) - oczywiście, że zakresy, które poznałem na badaniu są precyzyjniejsze niż te na których opierałem się dotąd :)

    Badanie pozwoliło mi dowiedzieć się czy i gdzie mam rezerwy i czy gdzieś do tej pory robiłem błędy. Okazuje się, że największe rezerwy mam w zakresie wydolności tlenowej i na ten element trzeba będzie zwrócić uwagę. A jeśli chodzi o zakresy/prędkości to będzie to u mnie wyglądało tak:

    - w celu zwiększenia wydolności tlenowej organizmu : 141-160 HR, tempo 5:00 - 6:00,
    - Celem podniesienia progu beztlenowego: 161-165 HR, tempo 3:37 - 4:48
    - Celem podniesienia wytrzymałości tempowej i VO2max (interwały): 166-185 HR, tempo 3:32 - 417
    - celem podniesienia mocy maksymalnej beztlenowej: powyżej 185 HR

    rob

  • cze.cza

    Rob, dziękuję, a gdzie robiłeś błędy?

    W jaką stronę idziesz w zimie z treningiem maratońskim? :)

  • kamilmnch1

    OGŁOSZENIE:

    Dla chętnych- prześlijcie Wasze plany biegowe na nadchodzący sezon. Skleimy z tego kolejny odcinek. Najlepiej do niedzieli do 12, żeby na wieczór przygotować.

    KONIEC OGŁOSZENIA.

  • cze.cza

    Kamil, pamiętaj o tych, co męczą jeszcze ten:)

    (tej) ;-)

  • cze.cza

    i właściwą koleją rzeczy będzie podsumowanie.. zawsze byłam w tyle :(
    :-)

  • kamilmnch1

    Rob, mnie też ciągnie do Francji (ale tylko z powodów biegowych)
    www.marathondumedoc.com/index.php?option=com_content&view=article&id=66&tmpl=index_en

  • cze.cza

    Beztlen,

    przepraszam, jestem idiotką, ale pocieszające jest to, że się leczę, bo mówią, że można z tego wyjść:)

    Czy to ma sens?
    27.11 - 4x3kmTHM/4'E (24.11 było 6x2km/3')
    1.12 - start Z biegiem natury 5km
    4.12 - 10x2'THM/2'E
    8.12 - start 21 km
    reszta tlen/wolne

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Chyba jednak będzie zima w tym roku... -4 i od razu czuje się to w płucach - zatyka na pierwszych km:
    connect.garmin.com/activity/409270506

  • kamilmnch1

    minus cztery, zapraszam do BDG maks minus jeden, choć nie biegałem ale ćwiczyłem w domu, prawdopodobnie dziś po południu pobiegam, wieczorem mam spotkanie i rano mogę nie mieć siły

  • johnson.wp

    Nigdy nie miałem zrozumienia dla takich przebieranek. Maraton to przedsięwzięcie dla ludzi poważnych i szanujących swój wizerunek. Priorytetowym celem godnego obywatela-sportowca powinien być prestiż społeczny osiągany drogą wzbudzających szacunek sukcesów na szczeblach kariery zawodowej i sportowej. Odpowiedzialny obywatel-sportowiec powinien skupiać się na rozwijaniu swoich kompetencji,
    które są niezbędne do przetrwania na prestiżowych rynkach zawodowych (najlepiej bankowych, ubezpieczeniowych lub wydobywczych) i sportowych (ze wskazaniem nie na maraton lecz na triatlon lub inne sporty wysokonakładowe), nacechowanych rzeczywiście wysoką, a nie pozorną, konkurencją. Całościowa strategia rozwoju kariery obywatela-sportowca powinna opierać się na budowaniu osobistego kapitału wiedzy dotyczącego procesów i technologii treningowych oraz menedżerskich, w celu stworzenia synergii zorientowanej na osiągnięcie zintegrowanego sukcesu osobistego. W tym celu powinien on wypracować i wdrożyć personalną ramę wartości bazującą na strategiach wzorcowych karier zintegrowanych obywateli-sportowców.

  • kamilmnch1

    (głośny aplauz)

    :)

  • cze.cza

    Johnson... :))))

  • cze.cza

    muszę się zresetować, hiperwentylacja na bieganiu to niefajna sprawa.
    o 19 basen, chciałam się zmęczyć, a męczyłam się ze skurczami
    o 21 to: connect.garmin.com/activity/409508178

  • kamilmnch1

    chyba dziś jednak nie pobiegam ...:(((

  • cze.cza

    zgłupłeś :)) masz jeszcze 23':43" możliwości:)

  • cze.cza

    sorry. błąd. jakieś 1415' ;-) możliwości:)
    przyzwyczajenie..

  • kamilmnch1

    nie biegałem rano, ciężki [ ;p] wieczór

  • cze.cza

    warszawskibiegacz.pl/bieganie-zima-wcale-nie-jest-fajne/

  • kamilmnch1

    jutro wstaję o piątej, muszę rozbiegać stresy i zamieszania wszelkiej maści, muszę pozbyć się irytacji, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

  • kamilmnch1

    connect.garmin.com/activity/409922237

    wstałem, pobiegłem, napisałem

  • cze.cza

    tlen+rytmy connect.garmin.com/activity/410068930

  • kamilmnch1

    w ubiegłym tygodniu nie udało się, dziś wieczorem pojechałem po burgery z volkswagena, spotkałem przypadkowo dwóch kolegów, do niech pije czerwone z kangurowa, a jutro tylko ćwiczenia domowe, bieganie w niedzielę ZBN

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.centertel.pl

    A ja w ten weekend wracam do rytmu treningowego. Dziś impreza na zakończenie roztrenowania, ostatnie folgowanie, a od jutra znajomy rezim:) jest skumulowana energia do wolnych treningów w postaci dodatkowych 3kg - do wiosny powinno spokojnie wystarczyć:) na zdrowie!:)

  • cze.cza

    :)
    www.youtube.com/watch?v=lPCsELJSgWk

  • cze.cza

    Johnson, jak ZBN?

    Kamil, nie biegnę.

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Pierwszy akcent zaliczony, teraz regeneracja, a o 21 Sheesha, czyli ostatni akcent roztrenowania:) - musi być na zakładkę, żeby była ciągłość:)
    Skatowałem się dzisiaj okrutnie:
    connect.garmin.com/activity/410405061

  • beztlen

    Czecza:
    4.12. zrób lepiej 12-16km BNP.

  • cze.cza

    Beztlen, dobrze.


    2x5km/10'
    connect.garmin.com/activity/410530953

    głowa mówi roztrenowanie.. na rzęsach to pobiegłam:(

    lepiej było dziś to pobiec, jutro w Myślęcinku na pewno nic głupiego nie przyjdzie mi do głowy ani tym bardziej w nogi:)

  • cze.cza

    Dziękuję:)

  • Gość: [rob] *.centertel.pl

    Bartek albo przed kimś uciekałeś albo miałeś jakąś uroczą biegaczkę przed sobą :-)
    Średnie tętno 199 :-)

  • beztlen

    Cze - ostatnie 3k poniżej 15':)

  • kamilmnch1

    ale kibel, na stacjonarnym zainstalowałem ponownie system i padł net, brakuje pomysłów, instaluję jeszcze raz i odpaliłem winko a jutro miłe ZBN

  • cze.cza

    Beztlen, już się cieszę :))

    Kamil:
    a\ nie brakuje Ci jakiś sterowników?
    b\ tcp/ip zwykle jest automatycznie, może poprzednio wklepałeś inaczej i jest kibel:)

  • kamilmnch1

    wczorajsze wino odświeżyło mój umysł, ciekawi mnie jak wpłynie na dzisiejszy bieg

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Rob, pulsometr pop......ło, co tylko upewnia mnie w przekonaniu, że słusznie go odstawiłem, ale powiedziałem sobie, że będę zakładał na najtrudniejsze treningi więc może dam mu jeszcze jedną szansę

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    wietrznie, ciężko...
    connect.garmin.com/activity/410769401

  • cze.cza

    Noc za krótka, by kłaść się spać:)
    Szybka kawa i pierwszy start na 5 km:) Nie rozumiem co macie do 5 km, miło było. Zero odmiennych stanów świadomości, a tyle o nich słyszałam. Sądziłam, że nie dam rady utrzymać tempa, jeszcze propozycja Remka od Kamila, żeby ustawić się z przodu.. Na szczęście zabezpieczyłam się: grube ciuchy, vomero, które szybko nie biegają, no i rozmazałabym się, gdybym się miała spocić... W końcu 600 m przed metą znudzona zaczęłam opieprzać dziewczynę obok, jakieś kolana wyżej, jakiś kwitnący wygląd, jakieś dasz radę, no i ładnie pobiegłyśmy parę metrów. Fajnie było:)
    Życiówka na 5 km jest :)) connect.garmin.com/activity/410772599
    to dziś jakieś 12 km

  • cze.cza

    hmmm... jak ją poprawię, to dopiero będzie progres :D

  • kamilmnch1

    a dzis po wczorajszym winku nawet dobrze biegło się na 5km w ZBN na końcówce o pół kroku wyprzedziłem kolegę z którym chciałem się ścigać, bałem się kiedy zaatakować ale na szczęście kolega też ;)

  • Gość: [podopieczny_bartek] *.dynamic.chello.pl

    Kamil, super wynik, gratuluję, Czecza, Ty chyba biegłaś rekreacyjnie?:)

  • Gość: [cze.cza] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Przecież tylko rekreacyjnie biegam :)

  • pict

    I ja rozpocząłem wczoraj Bracia i Siostry w bieganiu ;-) Spotkaniem lokalnej grupy biegowej "Biegający Świdnik". Najpierw była rozgrzewka (długa) pod okiem profesjonalnego trenera, potem trochę gadania, a potem wspólna pętelka. Jak na pierwszy raz całkiem fajne.
    No i jestem na Endomondo jakby co:
    www.endomondo.com/workouts/273818526
    ale również na Garmin COnnect (jak się nie ma FB to trzeba sobie jakoś radzić ;-))) connect.garmin.com/activity/410963192

Dodaj komentarz

© ocochodziwbiegu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci